Czy jest konflikt pomiędzy byciem a istnieniem ?

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz Zasady działu "Wirtualny satsang"
------------------------------------------------------------------------------------------
Zakaz wypowiedzi "niebieskich" w wątkach innych "niebieskich".
Ach co ja tam wie
Posty: 9
Rejestracja: 20 cze 2018, 10:59

Re: Czy jest konflikt pomiędzy byciem a istnieniem ?

Postautor: Ach co ja tam wie » 02 lip 2018, 11:51

W takim razie trzeba pamiętać , że to co teraz robimy to są rozkminy umysłowe. Ale czasami tak lubię :))
Rozumiem bycie jako stan. Tak samo nie-bycie. Forma i nie - forma.
Istnienie porównuję do zaistnienia.
Przykład :
W moim umyśle narodził się plan wydania książki. Książka w całości jest w mojej głowie. Bycie tej książki jest oczywiste. Ale dopóki nie wydam jej ona dla świata nie istnieje. Nie ma aktu zaistnienia , pokazania się.
Czy to jest bardzo głupie ?

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 778
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Czy jest konflikt pomiędzy byciem a istnieniem ?

Postautor: Bezdomny » 02 lip 2018, 22:14

Ach co ja tam wie pisze:Rozumiem bycie jako stan. Tak samo nie-bycie. Forma i nie - forma.
[...]W moim umyśle narodził się plan wydania książki. Książka w całości jest w mojej głowie. Bycie tej książki jest oczywiste.

Nie uważasz takiego stwierdzenia za ryzykowne?
"Bycie" tej książki to wg twoich rozważań posiadanie przez nią stanu formy, tymczasem taka sytuacja tu raczej nie zachodzi. Książka, by taką posiadać powinna zaistnieć na nośniku, inaczej jest bezforemna. Jej forma może przybrać różny od zamysłu kształt w zależności od przyszłych okoliczności, których natenczas twój zamysł, jej plan, może nie zawierać. Dajmy na to możesz w trakcie jej pisania dojść do wniosku, że zarzucasz projekt i pozostawić ją napisaną jedynie w połowie zamyślanej pierwotnie całości. Zaistnieje, wg tego co piszesz tylko w połowie, więc prawdopodobnie w tym stanie jej nie wydasz i pomimo zaistnienia w połowie, dzięki nie wydaniu, dla świata nie zaistnieje w całości.

:coffee:

Ach co ja tam wie
Posty: 9
Rejestracja: 20 cze 2018, 10:59

Re: Czy jest konflikt pomiędzy byciem a istnieniem ?

Postautor: Ach co ja tam wie » 04 lip 2018, 22:27

Ależ książka ta w tym stanie jest jak najbardziej foremna, ponieważ jej nośnikiem jest umysł.
Umysł jest formą. To czwarta gęstość jeszcze foremna. Myśl jest formą.
Natomiast zgadzam się , że książka ta w formie ostatecznej czyli powiedzmy na papierze, może różnić się od od wersji początkowej (w umyśle).

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 778
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Czy jest konflikt pomiędzy byciem a istnieniem ?

Postautor: Bezdomny » 07 lip 2018, 11:44

No niestety; poglądy jakie przedstawiasz kwalifikuję jako pomieszane. :twisted:

O któtyśtam gęstościach się nie wypowiadam, to wynalazki rajskiej sekty światłorobotników. Na tym poziomie dyskusję uznaję za zakończoną.
:T:

Ach co ja tam wie
Posty: 9
Rejestracja: 20 cze 2018, 10:59

Re: Czy jest konflikt pomiędzy byciem a istnieniem ?

Postautor: Ach co ja tam wie » 08 lip 2018, 22:01

Bezdomny wyluzuj, to tylko fizyka, reszta tego o czym mówisz to jakieś emocje. :not:
Ale szanuję to , że chcesz zakończyć te rozważania.
Moim wnioskiem jest , że "bycie" i "istnienie" mogą iść "ręka w rękę" ale nie muszą.
Tak czy inaczej nie ma tam konfliktu, tak samo jak między życiem i śmiercią. To po prostu inne pojęcia, inne znaczenia , tworzące tylko to co jest.


Wróć do „Wirtualny satsang”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: DziwnyJestTenSwiat i 0 gości