A co z Bogiem?

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz Zasady działu "Wirtualny satsang"
------------------------------------------------------------------------------------------
Zakaz wypowiedzi "niebieskich" w wątkach innych "niebieskich".
zucze1
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: A co z Bogiem?

Postautor: zucze1 » 11 wrz 2018, 7:23

Tak,chyba bez medytacji się nie obędzie.Łatwo się wkręcam chociaż coraz rzadziej.Dzięki :ok:

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 780
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: A co z Bogiem?

Postautor: Bezdomny » 11 wrz 2018, 15:59

Rzadziej czy częściej, te stany są spontaniczne, tak działa umysł, choć ślepa identyfikacja z JA oznacza permanentny stan "częściej".

Medytacja to dobra praktyka, ale miej świadomość, że nie jest bronią w walce z JA, to raczej narzędzie analityczne.
W całym procesie uwalniania od JA błędem studentów jest myśl, że Ja dzięki medytacji znika, albo przestaje się pojawiać oddalone gdzieś w niebyt, to nie tak.
Ty JA nie stwarzasz, więc nie masz mocy jego unicestwienia.
Medytacja pozwala postrzec ten "switch", moment w którym umysł działa w aplikacji JA.
Nic nie jest dobre ani złe, to umysł i kontekst je tak zabarwia. Nawet JA nie musi być godne potępienia, ma swoją funkcję. Czasem właściwe jest być odpowiedzialnym, a czasem nie. Czasem egoizm jest ok, a innym razem to czysta głupota.

Być wolnym od czegoś, to nie jest stan w którym tego czegoś nie ma; być wolnym to nie być przez to używanym nawet gdy nie ma niczego innego wokół.
Na przykład: biedak bez pieniędzy może jednocześnie być ich niewolnikiem, przeżywać głębokie cierpienie z faktu że ich nie ma i przeklinać za to wszystko. Ale może też być od nich prawdziwie wolny nie czując potrzeby ich posiadania, doskonale się bez nich obywać wykonując pożyteczne rzeczy w zamian za strawę czy kąt do mieszkania, nieprawdaż?

zucze1
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: A co z Bogiem?

Postautor: zucze1 » 12 wrz 2018, 6:24

Chyba wiem co masz na myśli.Starałem się dostać do stanów takich "na fali",kiedy doświadczenie nie jest ewidentnie podtrzymywane przez ego.Tworząc przy tym na siłe znowu kogoś odzielnego od teraz(doświadczenia).A to ma się pojawiać spontanicznie.

zucze1
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: A co z Bogiem?

Postautor: zucze1 » 12 wrz 2018, 6:31

A jak się nie pojawi?To co z tego?Za bardzo się spinałem nad tym wszystkim... :twisted: :desperate: hehehehhhe

zucze1
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: A co z Bogiem?

Postautor: zucze1 » 12 wrz 2018, 6:34

Znowu dałem sie wkręcić.Ale żle czy dobrze ?co za różnica :)

zucze1
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: A co z Bogiem?

Postautor: zucze1 » 12 wrz 2018, 6:59

No ale z drugiej strony zauważanie takich rzeczy mnie rozsadza i znowu płynę.Grunt to ani nie łapać się tego co jest,ani nie odtrącać(coś takiego De Mello powiedział) :ok:

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 780
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: A co z Bogiem?

Postautor: Bezdomny » 12 wrz 2018, 11:14

zucze1 pisze:Grunt to ani nie łapać się tego co jest,ani nie odtrącać(coś takiego De Mello powiedział) :ok:

Bo odtrącanie to rodzaj łapania się, reakcja przywiązania do czegoś - coś chcę, czegoś nie chcę.
To jak więzy w drodze do wolności.

zucze1
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: A co z Bogiem?

Postautor: zucze1 » 12 wrz 2018, 11:55

Tak.A teraz zrobiło się zupełnie dziwnie bo ciało jakby samo wyszło na spacer i wróciło i siedzi

zucze1
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: A co z Bogiem?

Postautor: zucze1 » 12 wrz 2018, 11:57

No i nie ma z tego żadnej radości ani satysfakcji

zucze1
Posty: 46
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: A co z Bogiem?

Postautor: zucze1 » 12 wrz 2018, 15:30

Wygląda na to,że zycie ma mnie gdzieś


Wróć do „Wirtualny satsang”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości