Karuzela.

UWAGA! Uprasza się "niebieskich", by nie brali udziału w wątkach innych "niebieskich".
Fred K
Posty: 1
Rejestracja: 16 mar 2018, 3:00

Karuzela.

Postautor: Fred K » 16 mar 2018, 3:28

Witam
Od paru lat zajmuje się tematem oświecenia - zobaczyłem to o czym mówicie, poprzez psychodeliki - może dla niektórych będzie to nic, jednak z odpowiednim poziomem wiedzy można zauwazyć struktury umysłowe jak i w ostatecznosci sam mechanizm ego. zauwazyłem też (już poza psychodelikami) pod wpływem sprawdzania jak to te myśli funkcjonują, jak operują tworząc struktury i tak dalej... No ok.

A więc niby coś tam człowiekowi świta, ale chyba nie do końca, skoro tu jest z jakimkolwiek pytaniem, skoro nie czuję doświadczalnie tego co gdzieś tam wiem - może wina leży po stronie wiary w zawartość tych mysli (pomimo ze z logicznego pktu widzenia są iluzoryczne), dalej jest mechanizm szukania jakiejś wiedzy - jakbym nie widział, albo chciał ciągle coś potwierdzać. Pytanie po co? :D

Być może wina leży po stronie tego, że wciąż próbuję, lub braku praktyki medytacyjnej skutkującej chwytaniem się myśli i koncepcji pomimo świadomości jak działają, czyli wiedząc, że tam odpowiedzi nie znajdę - dalej pytam... Paradoks taki charakterystyczny dla zapętlenia myśli. Pytanie "kto w to wierzy"? Docelowo nikt w nic nie wierzy, ale tak to bywa, że mechanizm sam się nakręca i jak się rozkręci, to kręci jak karuzela. :lol:

A może sam sobie na wszystko odpowiedziałem, ale tak to jest, że człowiek wierzący w zawartośc umysłu szuka pomocy od kogos, kto WIE. :hearts:

Pozdrawiam.

A1
Posty: 220
Rejestracja: 21 maja 2017, 10:05

Re: Karuzela.

Postautor: A1 » 06 kwie 2018, 19:51

Fred K pisze:Od paru lat zajmuje się tematem oświecenia

Współczuję :lol:

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 806
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Karuzela.

Postautor: Bezdomny » 12 kwie 2018, 23:44

Fred K pisze:A więc niby coś tam człowiekowi świta, ale chyba nie do końca, skoro tu jest z jakimkolwiek pytaniem, skoro nie czuję doświadczalnie tego co gdzieś tam wiem - może wina leży po stronie wiary w zawartość tych mysli (pomimo ze z logicznego pktu widzenia są iluzoryczne), dalej jest mechanizm szukania jakiejś wiedzy - jakbym nie widział, albo chciał ciągle coś potwierdzać. Pytanie po co? :D

"Po co?", sugeruje pytanie o cel.
Pytanie raczej powinno być "dlaczego?", pytanie o mechanizm tej sytuacji.

Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że świta ci pamięć o przemyśleniach po zażyciu psychodelików, nic ponadto.
Przemiana w świadomości nie nastąpiła. Nie chodzi tu o koncepcję, rozumienie czegoś w inny sposób niż dotychczas, a o doświadczenie przewartościowania całości postrzegania wszystkiego wokół.
Takie doświadczenie nie rodzi wątpliwości, nie wymaga potwierdzania u kogoś, czyjejś akceptacji.


Wróć do „Wirtualny satsang z Bezdomnym”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości