Na tropie myśli

To subforum jest w trybie 'tylko do odczytu'.
Nowe wątki można zakładać w dziale "Wirtualny satsang"
Awatar użytkownika
z motylem
Posty: 101
Rejestracja: 20 paź 2016, 14:58

Re: Na tropie myśli

Postautor: z motylem » 18 paź 2016, 21:01

Wybierz myśli, ok.
Może przez np. 15 minut zapisuj WSZYSTKIE MYŚLI. Potem przeczytaj i znajdz te, które wybrałeś, zdecydowałeś, że akurat te będziesz myślał.
;)

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 21:02

Jak przygotować zamach na siebie, po kryjomu, tak by o tym nie wiedzieć?
Obserwacja pragnącego zamachu stworzy tylko kolejną identyfikację.
Każde działanie to tylko dalszy ruch po okręgu.

Awatar użytkownika
robert
Posty: 26
Rejestracja: 31 paź 2016, 21:58

Re: Na tropie myśli

Postautor: robert » 18 paź 2016, 21:02

Sądzisz, że teraz jest jakiś jerry, na którego trzeba przygotować zamach, a po zamachu już jerrego nie będzie? :roll:

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 21:03

Nie wiem co jeszcze sądzę.
Nie rozumiem jak mogłoby istnieć coś odłączonego od reszty wszystkiego co jest. Żadne pytania nie dadzą rozwiązania, wszystkie są urojone tak, jak cała wiedza z której wyrastają. Palą i boli bo odpowiedzi brak.

Cokolwiek ruszę staje się częścią gry i jest tą grą, i w tej grze.
Jaki jest sens badania wobec powyższego?
Ja jestem bez mocy by przeskoczyć siebie.


Co z tego, jak napiszę że myśl chce zmiażdżyć myśl bo nikogo tu nie ma?
Nie ma tego w doświadczeniu. To tylko gówniana koncepcja, one wszystkie się sypią, to tylko kwestia czasu. To umrze i jedyne, co umrzeć może.
Uciekam??
Pewnie ciągle to robię, to jedyne co robić mogę. Gram ze sobą na czas.
Pokaż to, niech wypali dziurę w głowie na wylot.

Awatar użytkownika
robert
Posty: 26
Rejestracja: 31 paź 2016, 21:58

Re: Na tropie myśli

Postautor: robert » 18 paź 2016, 21:03

Spokojnie :)

jerry_1234 pisze:Żadne pytania nie dadzą rozwiązania, wszystkie są urojone tak, jak cała wiedza z której wyrastają. Palą i boli bo odpowiedzi brak.

Cokolwiek ruszę staje się częścią gry i jest tą grą, i w tej grze.
Jaki jest sens badania wobec powyższego?
Ja jestem bez mocy by przeskoczyć siebie.


Rozumiesz, że próba "rozwiązania" tego intelektualnie jest tylko kręceniem się w kółko. Bardzo dobrze.

jerry_1234 pisze:Nie ma tego w doświadczeniu.


I to jest miejsce, któremu się przyjrzymy.

W tym zdaniu powyżej, już mieści się pewne założenie, które wpływa na sposób postrzegania doświadczenia.
Założenie, że czegoś nie ma w doświadczeniu.
Skąd się wzięło?
Umysł, stworzył oczekiwania względem "przebudzenia" i nie odnajdując tego co sobie założył w tu i teraz twierdzi, że "czegoś nie ma w doświadczeniu", że doświadczenie jest w jakiś sposób niepełne więc na pewno jest coś jeszcze do zrobienia lub osiągnięcia.

Dlatego przyjrzyj się Jerry, swoim oczekiwaniom.
Czego nie ma w doświadczeniu? Co założyłeś, że powinno być a tego nie ma? Wypisz sobie na kartce swoje oczekiwania względem przebudzenia - co powinno się wydarzyć? jak według Ciebie powinno wyglądać?
Bądź przy tym szczery - bo to kluczowa sprawa :)

Potem napisz tutaj co wypisałeś na kartce.

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 21:04

Oczekiwania...
...że skończy się cierpienie i cała, zjebana historia tego życia.
Mam dość.
Brak sił.

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 867
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Na tropie myśli

Postautor: Bezdomny » 18 paź 2016, 21:05

Jerry musi umrzeć w jerrym, wiesz to?
Jerry zniknie, to fantom.
Nic ci nie zostawi.

Jesteś na to gotów?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 21:07

W tym rzecz, wszystko czym zdaję się być, mieć bądź kontrolować, boli. Wszystko.

Nie wiem czy można być gotów lub nie.


Atrybuty opisujące Jerryego są - sprawdź

Wysoki - niski, bystry - tępy - myśli, które odnoszą się do innych myśli żeby uchwycić jakąś skalę porównawczą :bla:

Ból jest - sprawdź

Na dwa podzielę.
Fizyczny i emocjonalny, choć ten drugi często powoduje też ten pierwszy.
Emocjonalny, cierpienie - to opór wobec tego, co zachodzi, myśl na myśl napiera.

Myśli i odczucie, że to należy do Jerryego też są - sprawdź

Zachodzi zjawisko w doświadczeniu. Poczucie, że odnosi się to do jakiegoś podmiotu jest myślą. Myśl, myśl przywłaszcza.

Ale Jerry nie istnieje - czy to PRAWDA - sprawdź

Myśli przelatują.
Podróżują w różnych kierunkach.
Kiedy poruszają się wolno widać, że pojawiają się same, spontanicznie.
Gdy przyśpieszają powstaje wrażenie, że jest myśliciel.

Mam poczucie, że istnieje ktoś/coś, kto/co utrzymuje obserwację aby mogła zachodzić :?:

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 21:08

Myśl utrzymuje tan stan.
Umysł goni swój własny ogon :twisted:


Umysł wkręca opowieści różnej treści, np. "nie zasługuję by żyć" albo "ktoś mógł pomyśleć o mnie coś przerażającego po tym, co powiedziałem" po czym wracam do tego pierwszego.
Wymyśliłem: na ile ci ufam, na tyle się mylę!
Miałem doświadczenie ciekawe: myśli się pojawiały... same i do tego ta druga przypisywała sobie sprawstwo tej poprzedniej nazywając samą siebie "ja"! System się ściął a za chwilę przerażenie, bo jak zdążyło się "przemyśleć" w chwili ułamku to gdzie tu miejsce na kontrolę, wolną wolę i kto to jest to "ja"?!
Cisnę ile mogę... byle nie za dużo bo to znowu intencja, znowu ja z oczekiwaniami a więc ucieczka od "to co jest"...


I znowu porażony lękiem umysł powrócił.
Znów zlepiony z głosem w głowie słuchając banialuk z dopiskiem "ja myślę!", "ja to... ja sram to!".
Wola żeby rozwiązać "kim jestem?" zdaje się być niczym wobec potęgi tego kurewstwa.


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości