Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

To subforum jest w trybie 'tylko do odczytu'.
Nowe wątki można zakładać w dziale "Wirtualny satsang"
Yoshi

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: Yoshi » 21 gru 2017, 20:15

„…zdarzyło mi się takie bezpośrednie postrzeganie…”

Extra! :)

W tym dziale forum przygladamy sie iluzorycznosci „ja”. Postrzeganie, o ktorym piszesz, pojawia sie wtedy, gdy znika wyobrazenie „ja”. Aby tego doswiadczyc przyjzyjmy sie najpierw rzeczywistosci.

Czy umiesz odroznic to, Co Jest, od tego czego nie ma (od tego co powstaje w wyobrazni) ?

Yoshi

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: Yoshi » 21 gru 2017, 20:23

PS. Napisales:

„Aktualne jest to coś ,co zawsze stoi a różne rzeczy się w tym zminieniają.”
i
„A mogło by być to coś stałego?”

Pozostaw „to”. Nie pojawi sie jesli bedziesz szukal.

zucze1
Posty: 27
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: zucze1 » 26 gru 2017, 16:50

Zadałeś mi pytanie:Czy umiesz odroznic to, Co Jest, od tego czego nie ma (od tego co powstaje w wyobrazni) ?
Na razie nie umiem,wszystko stało się natychmiastowe.Nie jestem już uważny,rzeczy dzieją się natychmiast.Polubiłem szybki spacer i nie zastanawiam się tyle.W głowie cisza,grzebię sobie w oku bo mnie cos swędzi.Nic mądrego nie wymyśle Pozdro :D

zucze1
Posty: 27
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: zucze1 » 28 gru 2017, 17:19

Myślałem nad Twoim pytaniem.Ale mam z tym problem.Jak sie złapię w jakies dywagacje "ja",to widzę to dopiero jak z nich wyjdę,nie łapię momentu jak sie z nim utożsamiamiam.Myli mi sie też koncentracja(skupienie)na jakiejś czynnośći a brak kontroli.Pogubiłem się czy skupiąć się,czy nie skupiać.Czasami miewam takie stany normalnie jak na haju,kiedy wszystko płynie,zero kontroli ale to mija.Rozumiesz coś z tego?

Yoshi

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: Yoshi » 29 gru 2017, 2:52

Za malo Cie znam, aby stawiac diagnoze. Podejzewam, ze bierzesz pierwsze przeblyski ujzenia jednosci za jej osiagniecie i jestes na tyle mocno o tym przekonany, ze poki co nie dopuszczasz mozliwosci, ze to poczatek drogi a nie jej koniec. Oczywiscie nie istnieje zaden „poczatek”, „koniec”, ani „droga”, ale tego nalezy wpierw doswiadczyc.

Jesli bedziesz umial pozostawic wyobrazenie, ze jestes juz prawie oswiecony, wtedy bedziesz mogl poddac sie badaniu umyslu. W tym dziale przygladamy sie iluzorycznosci fantomu „ja”. Zatem jesli bedziesz chcial wspolpracowac, bedziesz mial szanse przyjzec sie umyslowi i doswiadczyc stan braku „ja”. Kiedy doswiadczysz, ze „ja” jest wirtualnym tworem wyobrazni, wtedy pojawi sie jedenosc.

To wlasnie sie dzieje, w stanach o ktorych piszesz. Nie ma wyobrazni. Nie ma przeszkod. Wszystko jest wlasnie takie jakie jest. Zero kontroli. Natychmiastowosc.
A potem to mija. Umysl odbudowuje sie.

To nie Ty sie utozsamiasz z umyslem. Ty jestes wymyslem umyslu. To jedynie idea umyslu o tym, ze jest jakis „ty”. Odwrotnie. To w swiadomosci, naturalnym stanie istoty, pojawia sie umysl z swoimi bajkami o „ty”. Jesli im nie dajesz wiary, „masz” Spokoj. Jesli wchodzisz w ich tresc, zadajesz pytania: „Jak z tego wyjsc?” Rozwiazaniem problemu jest ujzenie iluzorycznosci podmiotu „ja” i potwierdzanie tego stanu przy kazdej pojawiajacej sie energii w postaci pytania tego typu. Kiedy nie ma „ja”, nie ma kto sie utozsamic.

Zatem wiesz, ze dzwonia, a nawet wiesz, w ktorym kosciele. Masz dobre podwaliny stanu umyslu „no mind” do ujzenia czym jest „ja”. I tego najpierw musisz dokonac zanim zabierzesz sie za inne pytania.


Co Jest?

:coffee:

zucze1
Posty: 27
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: zucze1 » 03 sty 2018, 20:56

hbiqufcwrfvghpbo[p,,oiooigvo yuiukohoiohgiuy7trt5476989080-0-=9njkjk;lo;
:coffee:

zucze1
Posty: 27
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: zucze1 » 05 sty 2018, 13:36

Sytuacja wygląda tak,że umysł pozostał,myśli pojawiają się .Ważne i dziwne zarazem jest to ,że ustało szukanie.

zucze1
Posty: 27
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: zucze1 » 21 sty 2018, 9:08

Pytasz co jest?
Jest proste Tu i Teraz,które już jest,takim jakim jest.Tak jakby zawsze było już za póżno.
Tak więc przeszkody wydają się nie mieć znaczenia oraz ich przekraczanie jest zbędne,przez co znika ta zamuła(prokrastynacja).
Umysł wraca ale się wykłada bo nie ma "tego drugiego",który podłapałby wątek.Widać wyrażnie tą całą obłude i wiochę i motywację tego wszystkiego.
Odpisz jak będziesz miał chęć i czas,bo z tego co podejrzałem w innym wątku napisałeś ,że jesteś na wakacjach.Pozdrawiam :)

Yoshi

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: Yoshi » 27 sty 2018, 17:33

To prawda, jestem na wakacjach i nie spieszy mi sie je konczyc. Zrobie jednak dla Ciebie wyjatek, zebys nie musial czekac i mogl badac, poki sie znow nie pojawie.

Jest rzeczywistosc i jest wyobraznia.
Wyobraznia jest „czescia” rzeczywistosci, jednak jej zawartosc to fikcja. Sen. Podobnie, gdy ogladasz film majac swiadomosc, ze to film i widzisz gre aktorow, lub wierzysz, ze to rzeczywistosc i dech zapiera Ci na horrorach. Jesli horror ogladasz swiadomie, emocja nie ma prawa powstac. Widzisz, ze to tylko aktorzy a krew, to sok z pomidorow. Dokladnie jak w „zyciu”.

Rzeczywistosc jest tym, Co Jest.
Zawarosc wyobrazni, jest tym czego realnie nie ma, a co czesto bierzemy za rzeczywistosc.

Moje pytanie dotyczy tego, Co Jest.
Nie opisuj tego, ani nie intelektualizuj.
Po prostu WYMIEN.

Co Jest?

Odezwe sie po powrocie z orbity. O ile z niej wroce ;)

Kciuki!

zucze1
Posty: 27
Rejestracja: 20 lis 2017, 17:07

Re: Coś zostało.Mam przeczucie a chuj

Postautor: zucze1 » 28 sty 2018, 21:05

Twoja cierpliwość ma potężną moc.Naprawde szacun.Odezwe się niebawem.


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości