Witam

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz REGULAMIN FORUM.
Jeden wątek na "niebieskiego" i zakaz wypowiedzi w wątkach innych "niebieskich".
-----------------------------------------------------------------------------------------------

"Weź "czerwoną pigułkę", a wylądujesz w krainie czarów i przekonasz się dokąd prowadzi królicza nora."

Otwórz "oczy" i zobacz rzeczywistość skrytą pod maską iluzji umysłu.
onaledor
Posty: 17
Rejestracja: 30 sie 2017, 15:49

Witam

Postautor: onaledor » 30 sie 2017, 16:39

Cześć :) Wszystko zaczęło się od zainteresowania rozwojem osobistym. Tak trafiłem na książkę Osho. Temat wydawał się interesujący więc zacząłem go zgłębiać. Po drodze było jeszcze kilku duchowych guru ale samo czytanie to nie to samo co praktyka. Trafiłem na to forum i postanowiłem założyć wątek.

Z tej całej wiedzy, która znajdowała się w tych książkach, najbardziej wartościowa wydaję mi się zasada całkowitej akceptacji w stosunku do chwili obecnej . Brania życia takim jakie jest. Kiedy przyłapuje się na tym, że nie jestem "tutaj" przypominam ją sobie. Jak ją stosuję czuję niesamowitą ulgę, po prostu poddaje się a życie sobie biegnie. Jestem wtedy nastawiony na "tak" do życia, wszystko wydaję się lepsze, przebiega bez zakłóceń i oporu. Jakiś czas temu starałem się odczuwać swoje ciało. Weszło mi to dość mocno w nawyk. Pamiętam kiedy podczas pracy doznałem uczucia braku kierownika, nie było tego, który steruje. Tańczyłem swój taniec- to mi się przypomniało z bajek Anthonyego de Mello. Tak samo medytowałem, skupiałem uwagę na swoim ciele, nieraz doszło do sensacji, podczas których odczuwałem niesamowitą przyjemność. Potem niestety nie byłem już tak skrupulatny co do praktyki i ogólnie ten temat odszedł na dalszy plan. Teraz postanowiłem spróbować jeszcze raz i zaryzykować biorąc czerwoną pigułkę :)

We wstępie były dwa ważne pytania.
Pierwsze z nich "czy przed powstaniem konkretnej myśli istnieje moment, w którym decyduję o jej powstaniu i zawartości? ". To pytanie zadawałem sobie już wcześniej i starałem się obserwować ale dziś podszedłem to niego na poważnie. Leżąc na łóżku obserwowałem, no i znalazłem odpowiedź. Nie mam wpływu na powstawanie myśli, one same sobie przychodzą, są jakby odpowiedzią na sytuację która się dzieje teraz. Nie można ich kontrolować, nie mam wpływu na to jaka będzie następna myśl. Po prostu myśli są, jak mawia klasyk przychodzą i odchodzą.

Drugie pytanie " Czy przed skupieniem uwagi na czymś konkretnym istnieje moment, w którym decyduję gdzie ją skierować? "
Również obserwowałem, szukałem odpowiedzi na to pytanie, w sumie wciąż to robię, ale myślę, że odpowiedź mam. Nie ma takiego momentu w którym, decydowałbym o skupieniu uwagi. Dzieję się to samoczynnie. Szczeka pies, zwracam na niego uwagę, piszę teraz na klawiaturze, i odruchowo popatrzyłem w okno, nie było decyzji. Kaszlnąłem i od razu lewa ręka zasłaniała buzię.spr

Niby to widzę, ale nadal tego nie czuję. Oczywiście nie przejmuje się tym za bardzo, bo po to tu jestem, żeby to zmienić. Zresztą jestem otwarty na waszą pomoc. Mógłbym tak pisać i pisać ale poczekam na pytania, może ktoś fajnie pokieruję moim wątkiem, nie ukrywam, że bardzo podoba mi się to w jaki sposób robi to Yoshi :)

Awatar użytkownika
Yoshi
Posty: 432
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Witam

Postautor: Yoshi » 31 sie 2017, 12:43

Witam ;)

„Jakiś czas temu starałem się odczuwać swoje ciało. Weszło mi to dość mocno w nawyk. Pamiętam kiedy podczas pracy doznałem uczucia braku kierownika, nie było tego, który steruje. Tańczyłem swój taniec- to mi się przypomniało z bajek Anthonyego de Mello. Tak samo medytowałem, skupiałem uwagę na swoim ciele, nieraz doszło do sensacji, podczas których odczuwałem niesamowitą przyjemność.„

W tym dziale zajmujemy sie „usuwaniem” wyobrazenia „ja”. Jednak z tego, co piszesz, wynika, ze Ci swietnie idzie. Szczerze mowiac, nie potrafilbym Ci polecic nic innego niz Twoje zdania, ktore tu zacytowalem. Kiedy doswiadczasz ciala, znika kontrola i pojawia sie to, Co Jest. Jak wspomniales, nie ma tam „ja”.

Zatem zapytam, czym jest „ja”?

onaledor
Posty: 17
Rejestracja: 30 sie 2017, 15:49

Re: Witam

Postautor: onaledor » 31 sie 2017, 15:25

Czym jest „ja” ?
"Ja" wydaję się być myślą lub uczuciem, które jest w głowie. We wstępie "zanim trafisz do króliczej nory" dobrze było to zobrazowane, że dużo ludzi uważa, że jest gdzieś pomiędzy uszami w głowie.Też tak to odczuwam. Z moich obserwacji wynika, że "ja" bardzo lubi przypisywać sobie wszystko co zrobi ciało. Przed chwilą chwyciłem ołówek, stało się to bez podjęcia decyzji, ale kiedy zapytam kto to zrobił, odpowiedź jest szybka "to ja".
Kiedy odpuszczam i obserwuję widzę, że ciało działa samodzielnie, ale "ja" kwestionuję to na tyle dobrze, że jest mi bardzo łatwo w to uwierzyć.
To samo jest z myślami, nie mam wpływu na to jakie myśli powstają, po prostu sobie płyną, ale wystarczy chwila braku uwagi i jest odczucie, że to "ja" myśli. "Ja" kocha się z nimi utożsamiać i wierzy, że to ono myśli.
Pojawiają się myśli na temat, że nie ma "ja", coś w stylu " e to nie prawda". Można odczuć lekki opór.

Zacząłem ćwiczyć z pytaniem "kim jestem ? ". Kiedy zadaję sobie w ciszy to pytanie często pada odpowiedź "sobą". Wtedy zadaję pytanie "komu się to pojawia ? " i otrzymuję odpowiedź "mi". Często brak jest odzewu po pytaniu "kim jestem?" a nie raz lecą takie głupoty, że aż szkoda ich tutaj wypisywać.

Awatar użytkownika
Yoshi
Posty: 432
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Witam

Postautor: Yoshi » 31 sie 2017, 16:11

„Często brak jest odzewu po pytaniu "kim jestem?”

To swiety stan! Nie probuj w nim czegokolwiek osiagnac. Pozostan w nim!
Jesli przyjdzie jakakolwiek odpowiedz, odrzuc ja i powroc do „kim jestem?”
Do stanu „nie-wiem”.

Widze, ze zebrales duzo wiedzy, ktora sie trzyma kupy. Wielu poszukiwaczy juz za to, co piszesz, otrzymaloby czerwonego nicka. Zastanawiam sie jednak, na ile ta wiedza wynika z doswiadczania a na ile jest przyswojona.

Dlatego wejdzmy w to glebiej. Pognebie Cie troche, ale tylko po to, aby „kierownik” znow odszedl. Przeciez nie o czerwony kolor tu chodzi.

Wezmy na warsztat to zdanie:

„(Kiedy odpuszczam i obserwuję widzę, że ciało działa samodzielnie, ale)
"ja" kwestionuję to na tyle dobrze, że jest mi bardzo łatwo w to uwierzyć.”

Jest Cie dwoch? „Ja” i „mi”?
Ktory jest prawdziwy?
Obaj? Zaden? Jeden? Ktory?

Czym jest „ja”?

(Prosze, nie rozpisuj sie. Staraj sie pisac zwiezle)



:coffee:

onaledor
Posty: 17
Rejestracja: 30 sie 2017, 15:49

Re: Witam

Postautor: onaledor » 31 sie 2017, 18:05

Jest świadomość tego który kwestionuje, kwestionujący to myśli.
"Ja" to myśl "jestem kapitanem tego pokładu i mam nad nim kontrolę, poruszam ciałem, myślę"

Jeśli chodzi o tą wiedzę, to w większości jest ona przyswojona,i teraz zastanawiam się czy to nie jest jakiś trick umysłu,że wziąłem coś na wiarę i teraz uważam to za moje odkrycie ale zanim odpowiadam na jakieś pytanie szukam odpowiedzi w sobie, obserwuję.

Co do czerwonego nicku, to kapitan "taak, dawaj go " :D

Mam czas, spokojnie gnęb mnie ile wlezie :)

Awatar użytkownika
Yoshi
Posty: 432
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Witam

Postautor: Yoshi » 31 sie 2017, 22:02

Wynikaloby z tego, ze „ja” jest mysla a prawdziwy Ty „swiadomoscia”.

Tak to mam rozumiec?

onaledor
Posty: 17
Rejestracja: 30 sie 2017, 15:49

Re: Witam

Postautor: onaledor » 02 wrz 2017, 13:40

Wszystko wydaję się trudne i zagmatwane. Pogubiłem się. Zauważyłem , że za bardzo chciałem, przez to zniknął luz, w sensie pozwolenie, odpuszczenie, żeby życie biegło tak jak biegnie. Kierownik nie zniknął, zacznijmy od początku. :)

Awatar użytkownika
Yoshi
Posty: 432
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Witam

Postautor: Yoshi » 02 wrz 2017, 14:00

Co Jest?
Wymien.

onaledor
Posty: 17
Rejestracja: 30 sie 2017, 15:49

Re: Witam

Postautor: onaledor » 02 wrz 2017, 15:25

Odczucie ciała, czuje ołówek w ręku ( pisze w notesie bo komputer rozprasza), wdech i wydech, szum liści, dźwięk odkurzacza dobiegający z oddali, śpiew ptaka, krzyczące dzieci, dźwięk silnika jadącego auta. Swędzenie twarzy, pojawia się myśl " co jeszcze jest ? ". W końcu ręka drapie policzek.

Awatar użytkownika
Yoshi
Posty: 432
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Witam

Postautor: Yoshi » 02 wrz 2017, 16:59

Nie do konca.

Odczucie ciała – nie, to intelektualizacja. Co konkretnie?
czuje ołówek w ręku – nie, kto czuje? Widzisz tu „ja” z olowkiem w dloni?
wdech i wydech - tak
szum liści - zapewne ich nie widzisz, wiec nie
dźwięk odkurzacza dobiegający z oddali – jw. tez opowiesc umyslu
śpiew ptaka – jw.
krzyczące dzieci – jw.
dźwięk silnika jadącego auta- jw.
Swędzenie twarzy - tak
pojawia się myśl " co jeszcze jest ? " - tak
ręka drapie policzek – tak

To, Co Jest, pojawia sie w percepcji.
To czego nie ma, dopisuje wyobraznia.
Kiedy siedzisz w domu i jedynie slyszysz odglos przypominajacy odglos samochodu, mozesz ten odglos nazwac odglosem PRZYPOMINAJACYM odglosy samochodu, spiewu ptaka, czy krzyczacych dzieci, ale nie odglos samochodu. To doswiadczenie nie pojawia sie w percepcji. Ktos mogl ci zrobic kawal i nagrac odglosy na magnetofonie.

Jeszcze raz:
Co Jest?

:coffee:


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość