Strona 4 z 6

Re: Poproszę królika

: 12 wrz 2017, 7:36
autor: Lekko
Jesteś rozumiany. :ok:

Co Ty masz na myśli pisząc "do środka" i "na zewnątrz"?
Gdzie leży miejsce gdzie przejawiają się myśli?

Re: Poproszę królika

: 12 wrz 2017, 21:15
autor: pawel
Co Ty masz na myśli pisząc "do środka" i "na zewnątrz"?

Właściwie to, co napisałem wcześniej, odnosiłem do siebie. Więc widzę to tak: "Patrzenie do środka" ciężko nawet określić patrzeniem, bo nie ma wysiłku w tym, żeby kierować uwagę gdziekolwiek, raczej żeby pozostawać w tym co jest bez interpretowania. Nie ma intencji znalezienia czegoś, mimo to jest pewna otwartość na to, co się może pojawić.
"Patrzenie na zewnątrz" to bycie świadomym bodźców, które docierają do ciała i gotowość do ich opisywania.
W obu przypadkach mówię o momencie, w którym nie ma myśli.

Gdzie leży miejsce gdzie przejawiają się myśli?

Ciężko mi teraz odpowiedzieć na to pytanie. Wcześniej przeprowadziłem dłuższe badanie, podczas którego wykształciło sie nawet zadowolenie, gdy się nie pojawiały żadne myśli. Odpiszę, jak się coś pojawi konkretnego.

Re: Poproszę królika

: 12 wrz 2017, 21:26
autor: Lekko
pawel pisze:Odpiszę, jak się coś pojawi konkretnego.

A czemu i co ma się pojawić? ;)

Czym jesteś?

Re: Poproszę królika

: 13 wrz 2017, 20:53
autor: pawel
A czemu i co ma się pojawić? ;)

Na przykład jakaś sytuacja, która sprowokuje powstanie wielu myśli i będzie łatwiej o obserwację gdzie się one przejawiają. Zwykle podczas wieczornej pory pojawia się u mnie spontanicznie spore wyciszenie i myśli jest wtedy jak na lekarstwo.


Czym jesteś?

Pytanie na czasie, bo akurat dzisiaj to odczucie "ja" było mocno odczuwane przez niemal pół dnia. I to przy okazji najróżniejszych sytuacji. Wielka kumulacja.
Więc czym jestem: uczuciem ściśnięcia w ciele, w okolicach klatki piersiowej, albo tym co to ściśnięcie chroni, obejmuje w sobie, tak jakby tam było coś cennego. Patrzenie na to kończy się na "nie wiem", ale mimo to to "ja" wydaje się być bardzo prawdziwe.
To odczucie bierze się z poczucia zagrożenia, z potrzeby walki o ratowanie 'mnie' przed otoczeniem o silnym, racjonalnym umyśle, albo z chęci pokazania się w najlepszym świetle.
Stąd potem biorą się wszystkie starania w celu zachowania twarzy, wykazania się kompetencją; bycie kimś na kim można polegać; kimś, kto jest tylko pozornie otwarty i zainteresowany, mimo, że najchętniej by tylko obserwował i się nie angażował; kimś, kto obawia się tego, że nie ma niczego interesującego do przekazania, zaoferowania i narzuca sobie na siłę presję. Wtedy znika kompletnie naturalność i spontaniczność. Ale chociaż na szczęście od razu po tym pojawia się świadomość tego.
Wzorzec pojawienia się tego odczucia jest jednak taki sam: myśl o obronie 'mnie' -> emocja -> nieprzyjemne odczucie w ciele. Wiem, że ten łańcuch można przerwać już na pierwszym ogniwie, ale zanim dojdzie do zaobserwowania myśli o "ja", pojawia się już to ściśnięcie. Czasami udaje się to zauważyć na początku, ale wtedy wyskakuje inna myśl: "zaopiekuj się tym ja, jego potrzebami, bo się wszystko zawali i się nie pozbierasz", która okazuje się bardzo przekonująca i w nią wpadam. Ciężko mi czasami odpuścić i pozwolić, żeby wszystko płynęło.

Re: Poproszę królika

: 13 wrz 2017, 21:20
autor: Lekko
Zwykle podczas wieczornej pory pojawia się u mnie spontanicznie spore wyciszenie i myśli jest wtedy jak na lekarstwo.


No to jeśli nie ma myśli to co jest? I gdzie się to pojawia?

Re: Poproszę królika

: 16 wrz 2017, 10:06
autor: Lekko
Ciśnij Paweł.

Re: Poproszę królika

: 16 wrz 2017, 16:11
autor: pawel
Chcę, żebyś mi trochę pomógł skalibrować patrzenie ;).
Z tym zawsze był problem. Rozstrzeliwuję je na kilka różnych kierunków i nie wiem, na którym powinienem się skupić.
Czy to ma być patrzenie w poszukiwaniu czegoś, czy patrzenie w oczekiwaniu na to, co się pojawi (czyli to "do wewnątrz", o którym gdzieś wyżej pisałem) ? Może jeszcze inaczej?

Re: Poproszę królika

: 16 wrz 2017, 17:25
autor: Lekko
Jeśli mamy gdzieś dojść i nie chcemy zgubić tropu to wątek powinien być jak mecz pingponga.
Wrzucam Cię do wody i sam się musisz nauczyć pływać. Jeśli nie masz odpowiedzi to opisz w jaki sposób jej szukasz.

Weźmy na cel smak. Jest czy go nie ma? Jeśli jest to gdzie? Jeśli go szukasz to co znajdujesz?

Re: Poproszę królika

: 16 wrz 2017, 18:07
autor: pawel
Smak jest. Sposób patrzenia jest nieistotny, nawet nie ma myśli o tym, jakiego patrzenia użyć.
Nie szukam smaku, nie skupiam się na czymkolwiek ani nie kieruję uwagi nigdzie, żeby móc go zaobserwować. Sam sie pojawia w doświadczeniu jako nowe wrażenie.

Re: Poproszę królika

: 16 wrz 2017, 18:48
autor: Lekko
Dobrze :)

pawel pisze:Smak ... pojawia w doświadczeniu jako nowe wrażenie.


Czy mógłbyś zdefiniować czym jest doświadczenie w takim kontekście?