Nie do końca wybudzony? :)

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz REGULAMIN FORUM.
Jeden wątek na "niebieskiego" i zakaz wypowiedzi w wątkach innych "niebieskich".
-----------------------------------------------------------------------------------------------

"Weź "czerwoną pigułkę", a wylądujesz w krainie czarów i przekonasz się dokąd prowadzi królicza nora."

Otwórz "oczy" i zobacz rzeczywistość skrytą pod maską iluzji umysłu.
soloM80
Posty: 1
Rejestracja: 22 lis 2016, 19:35

Nie do końca wybudzony? :)

Postautor: soloM80 » 24 lis 2016, 22:20

Siemka! Witam wszystkich.

Mój problem jest taki, że mam trudność z wybudzeniem się do końca.
Cały matrix tą warstwę systemową czytam jak książkę, po prostu mentalnie widzę to jakby z góry intuicyjnie. Duchowo potrafię być tu i teraz, dobrze obserwuje mi się moje ego, nawet przestałem z nim walczyć. Od dwóch lat nie stosuje pasty z fluorem, nie pijam herbat, kawy tylko ziółka, czekolada gorzka, cukier trzcinowy i miód. Parę razy udało mi się poczuć piękną przestrzeń w sobie, ale nie potrafię jej zatrzymać. Problem w tym, że ciężko mi się żyje w tym matrixie, męczę się, nie potrafię poczuć empatii do ludzi. Od niedawna rzuciłem jedzenie mięsa może to było przyczyną? Bardzo często wracałem też do różnej euforycznej chemii, która dała początek moim przemianom, a której już powinienem podziękować. Jeżeli chodzi o medytacje to leń ze mnie więc i może tu leży problem. Do wszystkiego doszedłem bardziej po przez czytanie zrozumienie, przemyślenia, kilka sztuczek ZEN i przez substancje psychodeliczne (nie euforyki). Postanowiłem porzucić moje nie zdrowe przyzwyczajenia, porzucić mięso i więcej medytować niż skupiać się aspektach matrixa, by w końcu zacząć Cieszyć się CHWILĄ, bo właśnie tego nie potrafię. Ale wszelkie rady mile widziane i właśnie specjalnie po to zarejstrowałem się tutaj.

P.S. Bezdomny i hahaha - dzięki Panowie ;)

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 686
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Nie do końca wybudzony? :)

Postautor: Bezdomny » 24 lis 2016, 23:08

Hej!

Co do diety, fluoru, itp. spróbuj to utrzymać na dłużej, a po pól roku czy roku ją złamać incydentalnie i zobaczyć czy coś się zmieniło, jak to co było poprzednio normą, wpływa. Potrzebna jest pewna przestrzeń "odwyku" by to zauważyć.

Substancje psychodeliczne dają pewne wglądy, lecz to nie jest niczym stałym; powodują przywiązanie do odtworzenia wrażeń przeszłych, a przecież nie o to ci chodzi, prawda?

By nastąpiła zmiana jakościowa, sugeruję pracę z pytaniem "Kim jestem?", bo to jest klucz.
Zacznij to i utrzymuj, i pisz na bieżąco swoje przemyślenia.


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości