<pinokio>

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz REGULAMIN FORUM.
Jeden wątek na "niebieskiego" i zakaz wypowiedzi w wątkach innych "niebieskich".
-----------------------------------------------------------------------------------------------

"Weź "czerwoną pigułkę", a wylądujesz w krainie czarów i przekonasz się dokąd prowadzi królicza nora."

Otwórz "oczy" i zobacz rzeczywistość skrytą pod maską iluzji umysłu.
smart_stupid
Posty: 18
Rejestracja: 04 lis 2016, 21:24
Lokalizacja: Uff

<pinokio>

Postautor: smart_stupid » 05 lis 2016, 3:04

:oops:
Jak tu zaczać..? Nie wiem. :??
To niech będzie byle jak :twisted: :
- Czy przebudzenie polega na dostrzezeniu prawdy, czy na rozpoznaniu iluzji, a moze w momencie przebudzenia oba zdarzenia jednoczesnie maja miejsce? Przebudzenie dotyczy życia w prawdzie, ale ilosc luksów w momencie olśnienia ma prawo decydować o sile odpornosci na zludzenia.
- Z poprzedniego wychodzi pytanie, czy po wybudzeniu z matrixa mozna znow dac sie nabrac, czy nie ma takiej mozliwosci i jesli nie ma, to czy dlatego bo tak juz jest, czy dlatego, ze drugi raz reki w ogien sie nie wklada? Jeśli zas wiza do Matrixa przyznana jest dozywotnio, to ile przecietnie zajmuje, albo ile Wam zajelo, ugruntowanie się w prawdzie, tak na bezpiecznie w praktyce? Ile zajęło przesiąknięcie praktyką do cna?

- Najwazniejsze pytanie, moze wlasciwie jedyne istotne, to pytanie dotyczace praktyki. Czy konkretne przyciaganie traktowac w calosci jako iluzje i wlasnie skupic sie na metodzie z BO, a wtedy, nawet glebokie i skomplikowane, samo wygasnie, czy moze lepiej, i czy w ogole jest to skuteczne, rozgrzebywac i rozplatywac poszczególne przywiązania, przynajmniej te najsilniejsze? Może, co do zasady to jej nie ma?
Moje odczucie tego jest takie, ze musze intelektualnie pogrzebac (taki sposob badania, wydaje mi sie byc odpowiednikiem metody Roberta z viewtopic.php?f=3&t=199 czyli medytacji vip).
Prośba o Wasze zdanie, ktore moze oszczedzi mi dreptania w miejscu. :roll:

Wprawdzie zalezy mi na odpowiedziach, to zapoznalem sie wczesniej ze stroną i orientuje sie czego maja dotyczyc zakladane tutaj wątki, wiec, spokojnie, nie zalozylem powyższego celem zadania tych pytan, a po to, by prosic o pomocne wskazowki. O skuteczne popchniecie. :!:

smart_stupid
Posty: 18
Rejestracja: 04 lis 2016, 21:24
Lokalizacja: Uff

Re: <pinokio>

Postautor: smart_stupid » 05 lis 2016, 4:50

Jeszcze opisze bardziej "Najwazniejsze pytanie", mimo ze chyba powinienem był ulokować je wszystkie w Notatniku Alicji :oops:
Tzn. nauczyło mnie życie, ze bezpośredni powod podjęcia badania nie ma znaczenia, a ma je samo badanie, do którego przyda sie motywacja i cel na horyzoncie. Badanie iluzji prowadzi do jej upadku i odsloniecia się rzeczywistości, i dlatego, tak naprawde, nie liczę na rozpoznanie wszystkich niuansów uwarunkowania. Jestem swiadomy, ze motywacja do rozwiazania problemu oraz sam problem pochodzą ze swiata snu, wiec jesli rzeczywistość w wyniku badania ukazuje swoje oblicze, to nie dzieje się to przez rozwiazanie, w sensie scisłym, nieistniejacego problemu, a przez obalenie całej jego podstawy. Treść problemu, a wiec iluzji, nie zostaje rozwiazana, a problem/iluzja, w całosci, zostaja rozpoznane jako mara.
Wobec faktu, ze cały fundament, na którym się stało i z którego wychodziło, zostaje zniszczony, to uwolnienie się od danego przywiazania nie jest kolejnym wnioskiem wyplywajacym z analizy zakorzenionego przekonania, a szokiem, wstrzasnieniem, olsnieniem.
Suma sumarum, wybrana metoda badania jakiegos elementu Matrixa okazuje sie nie miec znaczenia i liczy się tylko faktyczne sprawdzanie i jego intensywnosc. Może to byc badanie tresci przywiazania, moze to byc medytacja dla VIPów, a moze to byc badanie świata fizycznego, przez dotyk, słuch, wiadomo.

Dlatego uprzejmie proszę o wyprowadzenie z błedu, jakoby to miała być nauka udzielona przez zycie, a nie skuteczna indoktrynacja Matrixa, lub chociaz o wlasne spostrzezenia w temacie, bo głupio bedzie, jak moje ostatnie w tym zyciu slowa zabrzmią coś jak "A było medytowac. Ale nie... |O "

Awatar użytkownika
Lekko
Posty: 196
Rejestracja: 29 paź 2016, 11:49

Re: <pinokio>

Postautor: Lekko » 05 lis 2016, 20:33

Cześć,

każdy w jakiś sposób funkcjonuje i ma jakiś pomysł na to jakimi rzeczy są.
Przebudzenie może polegać na dostrzeżeniu rzeczy nagich[prawdy] i weryfikacji swoich pomysłów lub odwrotnie na weryfikacji pomysłów i dojściu do nagich rzeczy.

Przebudzenie dotyczy życia w prawdzie, ale ilosc luksów w momencie olśnienia ma prawo decydować o sile odpornosci na zludzenia.

Tego nie rozumiem.

Po "wybudzeniu z matrixa" powinna pojawić się niezniszczalna jakość postrzegania która uniemożliwia "odwidzenie" prawdy.
Oczywiście można się tym nie przejmować, karmić kłamstwami i pięknie zapętlić.

Ile czasu może zając ugruntowanie? Moment albo wieczność. Tak jak wyżej. Życie weryfikuje cały czas.

Moja odpowiedź na twoje najważniejsze pytanie to zrób cokolwiek zamiast się zastanawiać nad robieniem.

smart_stupid
Posty: 18
Rejestracja: 04 lis 2016, 21:24
Lokalizacja: Uff

Re: <pinokio>

Postautor: smart_stupid » 06 lis 2016, 2:46

Cześć,
dzięki za podjęcie wątku. Dzieki za ustosunkowanie się do pytań w postaci odpowiedzi, które znów stawiaja przed nieznanym.

odpowiedź na twoje najważniejsze pytanie to zrób cokolwiek zamiast się zastanawiać nad robieniem.

No cóz, otrzymałem wszystko o co prosiłem. Wszystkie moje marzenia się spełniają, zupełnie jak w bajce :rabbit:

Dziękować!

"Przebudzenie dotyczy życia w prawdzie, ale ilosc luksów w momencie olśnienia ma prawo decydować o sile odpornosci na zludzenia."

Tego nie rozumiem.

Już wyjaśniam.
Odsuwając na bok cały kontekst, tresc powyzszego można ując tak: Przebudzenie to życie w prawdzie, nie wspaniałość chwili olśnienia. Im ta chwila huczniejsza, radykalniejsza, lub rozjaśniająca, to tym trudniej będzie iluzji ponownie objąć stery.

Awatar użytkownika
Lekko
Posty: 196
Rejestracja: 29 paź 2016, 11:49

Re: <pinokio>

Postautor: Lekko » 06 lis 2016, 10:02

Motywacja jest decydującą. Wolność czy wyjątkowość?


Co teraz zrobisz?

smart_stupid
Posty: 18
Rejestracja: 04 lis 2016, 21:24
Lokalizacja: Uff

Re: <pinokio>

Postautor: smart_stupid » 11 lis 2016, 14:36

Otoż to. Nawet gdy pojawia sie "nie da się uwierzyc myslom" i odpowiedz "sprobuj", to tylko jest brak jakiejkolwiek reakcji. Całkowita obojętnosć.
Natomiast szybko sie odbudowywuje powstala wyrwa w murze. Nic w dalszym ciagu nie moge zrobic. Cokolwiek sie w umysle pojawia i nawet czuc lepkosc. Nawet watpliwosci, ogrom watpliwosci. Wszystko jak było, tylko bardziej. Jednak niewzruszone pozostaje nietkniete. Opisałbym to jako czarną dziurę.
Jedno ucho poczerwieniało i spojrzałem czy ciągle jest czerwone i... nie było ucha, co to jest ucho? I znow bylo ucho.
A poźniej jedno i zawsze jedno. I niczego nic nie dotyczy. A teraz całkiem jak zawsze. Nie ma utozsamienia ani wolnosci.
Nie ma czarnej dziury.
Wczesniej tez wszystko bolało,gardlo, kosci, miesnie, glowa. Jak przy grypie, ale bez odbicia w psychice, no i bez kataru;). I nie wiem co to było.Jednodniowa grypa bez emocjonalnosci. Pusta choroba. Jednak bole byly silne i czesto "ach, ale mnie boli", spojrzenie, problem znikał.

Awatar użytkownika
Lekko
Posty: 196
Rejestracja: 29 paź 2016, 11:49

Re: <pinokio>

Postautor: Lekko » 12 lis 2016, 1:25

Mógłbyś bardziej szczegółowo napisać krok po kroku co się dzieje?

smart_stupid
Posty: 18
Rejestracja: 04 lis 2016, 21:24
Lokalizacja: Uff

Re: <pinokio>

Postautor: smart_stupid » 12 lis 2016, 6:56

Mógłbyś bardziej szczegółowo napisać krok po kroku co się dzieje?


Co sie teraz dzieje? Tak naprawde nie mogłbym.
Tylko w którym momencie?
Teraz? Teraz..co jest, jes "t", <-, porypane emociaki z prawej.
Oo,...juz nie ma (pojawiło sie jakies ciepełko emocji)




cicho...- o, napisało się:)

smart_stupid
Posty: 18
Rejestracja: 04 lis 2016, 21:24
Lokalizacja: Uff

Re: <pinokio>

Postautor: smart_stupid » 23 lis 2016, 9:02

Miałem problem z pisaniem. Kursor miga.
Wlasnie mialem zamiar napisać, ze...ale ciagle wypadam z mysli. Bo nie ma zadnej motywacji.
Ciekawe...

smart_stupid
Posty: 18
Rejestracja: 04 lis 2016, 21:24
Lokalizacja: Uff

Re: <pinokio>

Postautor: smart_stupid » 23 lis 2016, 9:03

Także ten, dzięki za popchnięcie:)


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość