Jak ja to rozumiem

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz REGULAMIN FORUM.
Jeden wątek na "niebieskiego" i zakaz wypowiedzi w wątkach innych "niebieskich".
-----------------------------------------------------------------------------------------------

"Weź "czerwoną pigułkę", a wylądujesz w krainie czarów i przekonasz się dokąd prowadzi królicza nora."

Otwórz "oczy" i zobacz rzeczywistość skrytą pod maską iluzji umysłu.
HAHAHA

Jak ja to rozumiem

Postautor: HAHAHA » 26 paź 2016, 15:50

a więc tak na tę chwile ja to tak rozumiem:

Jest tylko to co jest
to co jest jest energią
energie z pozoru są różne
różne energie tworzą to co jest
każda z nich jest tak naprawdę biała i czarna w tym samym czasie
czyli wszystko co jest jest TYM
nie ma ja jest tylko JEDNIA czyli wszystko co jest
jestem tym wszystkim co jest

ja to rozumiem tak ze coś nie powstaje w świadomości jest tylko świadomość wszechświadomość jednia jednia nieskończoność bezforemna w nieskończonej ilości form w wiecznej zmianie zarazem wiecznie niezmienna nie da sie opisac JEDNOSCI

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 679
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: Bezdomny » 26 paź 2016, 15:52

Witaj!

Jest zrozumiałe, że chciałbyś wszystko naraz :D Niemniej zacznijmy od drobnego kroczku.
HAHAHA pisze:jestem tym wszystkim co jest

Jak rozumiesz to bycie wszystkim?
Jak to się przekłada na codzienne doświadczenie w sensie co czyni różnicę pomiędzy Tobą, a np. sąsiadem z naprzeciwka?

HAHAHA

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: HAHAHA » 26 paź 2016, 16:13

nie ma sąsiada nie ma mnie jest tylko to co jest wszystko tym jest jest tylko to słowo ja tego nie oddaje nie ma różnicy dzianie się myśli uczucia wszystko tym jest to energia energia TA jest energią TO jednocześnie w tym samym czasie totalnie wszystko tym jest energia TO jest jednocześnie energią TA jest tylko TO i jawi się jako TA

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 679
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: Bezdomny » 26 paź 2016, 16:14

Póki co, jest duży bałagan w tym co piszesz; brak interpunkcji czyni takie wypowiedzi mało czytelnymi.

Jak rozumiesz to bycie wszystkim?

HAHAHA

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: HAHAHA » 26 paź 2016, 16:34

właśnie najlepiej oddaje to słowo NIE ROZUMIEM po prostu JESTEM

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 679
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: Bezdomny » 26 paź 2016, 16:34

HAHAHA pisze:właśnie najlepiej oddaje to słowo NIE ROZUMIEM po prostu JESTEM

Skąd wiesz, że jesteś skoro nie rozumiesz?

HAHAHA

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: HAHAHA » 26 paź 2016, 17:19

można powiedzieć ze nie wiem, lecz z drugiej strony wiem nie do opisania słowami to jest, dodam tylk o że brak dualizmu nie polega na fajnej grze słów w jaką tu ludzie grają na tym forum tylko na zniknięciu podmiotu i przedmiotu w istocie ludzkiej wiec te gry słowne to w wielkiej mierze łapanie się za słówka a to do niczego nie prowadzi. Podmiot i przedmiot to spojrzenie z jakim człowiek patrzy na świat jestem ja i ktoś coś, niema mnie i jest ktoś mnie nie ma i ciebie nie ma i to dalej jest dualizm haha brak dualizmu to znikniecie spojrzenia podmiot przedmiot a nie jakieś pojęcia koncepcje itp itd i na tą chwile w istocie we mnie hehe zachodzi taka transformacja znika poszukiwacz a wraz z nim wszystkie spojrzenia to co zostaje to jedność ?? a dualizm to iluzja oddzielenia podmiot przedmiot spojrzenie iluzja dlatego ze nei ma dualizmu jest tylko jedność która przejawia się jako dualizm taka to bajka ta transformacja to transformacja energetyczna słowa mają drugorzędne znaczenie

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 679
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: Bezdomny » 26 paź 2016, 17:20

To nie gra w słówka, jak zdajesz się sugerować, tylko weryfikacja zrozumienia.
Zrozumienie nie zwalnia od klarowności wypowiedzi.

Póki co wylewasz tu kubełki z miałką papką słów o jedności i transformacji.
Co transformuje, skoro jest jednym?
JESTEM nie jest dualizmem w opozycji do nie jestem?

Przemyśl to i nie odpowiadaj pochopnie, bo z tego nic nie wynika.
Co najwyżej podejrzenie o problemy psychiczne, sorry.



P.S. Następujące po sobie posty użytkownika HAHAHA przeniesiono do "Notatnika Alicji" Rozkminka o tym jak jest.

Awatar użytkownika
Yoshi
Posty: 417
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: Yoshi » 27 paź 2016, 15:47

kiedy w istocie ludzkiej to owo ja zniknie na dobre...

Nigdy nie znika „na dobre”.

nie da sie opisac JEDNOSCI...

To ty jej nie umiesz opisac. Mozna ja opisac jednym ruchem.

Wyluzuj. Zobacz jaki ladny, jesienny dzien.

:coffee:

HAHAHA

Re: Jak ja to rozumiem

Postautor: HAHAHA » 27 paź 2016, 16:49

ty wiesz co aj teraz czuje ze mam wyjebane na to haha ;) koniec prób zrozumienia czegkolwiek haha ale brechaaa thx, no pięknie jest haha, to i tak samo się pogłebia, wiesz co najelpsze jest żę są momenty że tak na maksa czuje żę wszystko to ten błogi spokój coś jak gdyby ktoś na maksa się złościa ja widze w tym błogość zę jakby wszystko było tym samym tą błogością, tak na te chwile to skacze to jeszcze bo wracają opowieści ale ich coraz mneij mneij mniej że tak jakby ten stan uważności robi się naturalnym stanem bez żadnego wysiłku i tak ja czuje ze to będzie tak zę będzie stała uważnosć bezjakiegokolwiek wysiłku wiem to poprostu żę poszukiwacz zniknie i nie będzie się tworzył nazwijmy to stałą śiadomością bez wysiłku bo to samo sie dzieje ja nic nie robie wiesz jakaś energia pracuje


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Jakby tak rzecz ująć powiedzmy ze ja szukam ale to i tak się pogłębia samo coś takiego i wiem ze efekt koncowy to stala uwaznos bez wysilku jakiego kolwiek czyli tak jakby kurwa anturalny stan z tym ze inny niz u "normalnego" czlowieka bo juz kilkukrotnie byl on doswiadczany tak jak teraz wlasnie i bardoz zadko w nim jest miejse na niskie uczcucia prawie sie nie pojawiają wiem ze mogą zniknąć całkiem bo tak czy siak są też zbędne, wiesz taka stałąśiadomość na maksa błogi niczym niezmącony spokój, aczkowliek ja tego nie zrobie to samo sie robi do takeigo stanu i dosyc czesto on sie zaczął poajwiać w 6 miesięcy to sie pogłębiło samo zaczęło się od durnej książki haha, i to samo pracuje coś po prostu robi robotę a ja tu gówno mam do tego o tako ci powiem elos ja to kurwa przeszkadzam raczej hahaah to mi zresztą mówiło nie przeszkadzaj haha a dosiwadczen w te 6 mieisecy stos wychodzenia z ciala walki we snie z ksozmarami oj masa kosmiczna ilosc takei przerazemnie na maksa ze o opisac nie sposb wiesz jakby to porpsotu umierala ta energia znikala a nie tam jakies zabawy w trzymanie uwaznosci, tu raczej ma miejsce znikniecie poszukiwacza i stalą świadomość będzie efektem lecz ja tego nie robie i nie bedzie kogos kto bedize ja trzymal czy cos tylko oan poprostu bedzie i tyle tak jak to widze w swojej istocie bez kitu a jak wy tam macie to wasza sprawa pozdrawiam bo fajnie piszesz


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości