Niebieska wstążeczka -

To subforum jest w trybie 'tylko do odczytu'.
Nowe wątki można zakładać w dziale "Wirtualny satsang"
nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Niebieska wstążeczka -

Postautor: nieja » 19 paź 2016, 22:08

nie wiem, poczułam się nagle ponaglona do założenia wątku
głupio tak zaczynać, ale tak jest,
och
trochę stylem nie pasuję tutaj
ale, nie chcę się przypasowywać.

dobra, poćwiczę - cieszenie się - uczuciem rozdrażnienia
uczuć, to ja mam w sobie bezliku

"Gerda"
to pierwsze słowo, jakie mi przyszło na myśl, przy wpisywaniu niku
bohaterka baśni Andersena ;) he, he
no i niech tak będzie

dzisiaj nie mam pytań
miałam zamiar najpierw się ogarnąć, poczytać, pomyśleć, o co bym chciała zapytać, i dopiero pisać
ale wyszło jak wyszło

natrętnie myśl mi się dzisiaj wbija do głowy, żeby zacząć informację o mnie na tym forum, od tego - że "lubię rybki" :shock:
chociaż nie wiem czemu

dobra,
a co ja się będę zastanawiać
o, to na pewno nie dzisiaj
dzisiaj na pisanie nie jest dobry dzień
o, to, to, to, to pewnie to ;)

a tak w ogóle to jestem Agnieszka

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 799
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: Bezdomny » 19 paź 2016, 22:09

Witaj!

"Pierwsze koty za płoty" :)

Zapoznaj się proszę, z artykułami w dziale 'czytelnia'.

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: nieja » 19 paź 2016, 22:09

Bodhawanti pisze:Witaj!

"Pierwsze koty za płoty" :)

Zapoznaj się proszę, z artykułami w dziale 'czytelnia'.


hejka :)
"czytelnię" czytałam i wcześniej, znam w miarę teorię
gorzej jak widać z praktyką he, he

magabju (restored)
Posty: 21
Rejestracja: 12 paź 2016, 17:07

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: magabju (restored) » 19 paź 2016, 22:10

Gerda pisze: "lubię rybki" :shock:


Hej
Agnieszka!
też lubię rybki :shock:

Awatar użytkownika
Sparklight (restored)
Posty: 27
Rejestracja: 08 paź 2016, 23:57

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: Sparklight (restored) » 19 paź 2016, 22:11

Gerda pisze:trochę stylem nie pasuję tutaj
ale, nie chcę się przypasowywać.


Na jakiej podstawie nie pasujesz i co w Tobie NIE CHCE ?
Opisz jaka jest różnica między tutaj, a tą przestrzenią Twoją. Co to jest , co NIE PASUJE ?

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: nieja » 19 paź 2016, 22:11

magabju pisze:
Gerda pisze: "lubię rybki" :shock:


Hej
Agnieszka!
też lubię rybki :shock:

przypomniało mi się dzisiaj jak Osho mówił (chyba Osho o rybce w oceanie he, he) że go nie widzi :D
ale ja, nie dlatego chyba, po prostu chodzę do małego browaru jednego, bo tam pracuje moja kuzynka i maja rybki w wielkiej butelce i siadam przy barze i się im przyglądam :D aleeeee są piękne! malutkie! ha, ha
deszcz zaczął padać i stukają mi kropelki za oknem, byłam popatrzeć , ale jest ciemno (tak zwany - wtręt)

Sparklit pisze:Na jakiej podstawie nie pasujesz i co w Tobie NIE CHCE ?
Opisz jaka jest różnica między tutaj, a tą przestrzenią Twoją. Co to jest , co NIE PASUJE ?

własnie miałam wyżej napisać, że mi ulzyło, jak sobie zaczełam po swojemu, tak
/przerwa była na robienie galaretki...he, he...ale nie wiem, czemu koniecznie tak wszystko dzisiaj dopisuję he, he/
ok, już się skupiam
ale mam powiedzieć, co myślę, czy co myślałam?

myślałam: stylem wypowiedzi się różnię, bo ludzie tak tu precyzyjnie się wyrażają i inteligentnie, i nie wiem, czy się wam będzie moje pisanie podobać - (może mnie wyrzucicie, albo nakrzyczycie, albo będziecie drążyć, że nie jestem oswiecona)
to od razu mówię - że nie jestem oświecona
i nic nie wiem

no i teraz mi wyszło: he, he, że nie pasuję - bo nie jestem oświecona

jeszcze jest takie coś, że jak piszę z jakąś osobą, to piszę trochę jak ta osoba (przypasowuję się) a nie chciałam, bo mi się rozmowy w wątkach nie podobały

pewnie nie o to pytasz, och, już myślę
"nie chce się przypasowywać" - to pewnie Agnieszka

"Opisz jaka jest różnica między tutaj, a tą przestrzenią Twoją."
myslę i myslę i nie do konca wiem, co chcesz wiedzieć

ja jestem na stronce, jestem czystą myślą he, he (koniecznie chciało mi się tak napisać, to tak napisałam, chociaż pewnie nie o to ci chodziło)

dodam, że mam czterdzieści dwa lata i po szkole dwadzieścia lat nic nie pisałam, zaczęłam wyrażać swoje myśli na forach, tak od dwóch, trzech lat - może stąd to pokręcenie? - strasznie jest to dla mnie emocjonalne, tak czytać ludzi i do nich pisać - każdy taki inny :)

jak piszę, cała jestem pisaniem :)

dobra, muszę kończyć, bo jestem u rodziców i się będą złościć, bo późno

.............................
ucieszyłam się magabiu rybkami :)

................................
dobra :D obiecuję następnym razem bardziej się skupić

Awatar użytkownika
Sparklight (restored)
Posty: 27
Rejestracja: 08 paź 2016, 23:57

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: Sparklight (restored) » 19 paź 2016, 22:12

Gerda pisze:
myślałam: stylem wypowiedzi się różnię, bo ludzie tak tu precyzyjnie się wyrażają i inteligentnie, i nie wiem, czy się wam będzie moje pisanie podobać - (może mnie wyrzucicie, albo nakrzyczycie, albo będziecie drążyć, że nie jestem oswiecona)
to od razu mówię - że nie jestem oświecona
i nic nie wiem

no i teraz mi wyszło: he, he, że nie pasuję - bo nie jestem oświecona

Żeby napisać czym nie jesteś , to chyba masz z grubsza pogląd na to czym jest oświecenie, i dlaczego jesteś inna.
Napisz co Ciebie odróżnia od .. tych innych, od świata.


jeszcze jest takie coś, że jak piszę z jakąś osobą, to piszę trochę jak ta osoba (przypasowuję się)

Bo dokładnie te same obszary mózgu w tym samym czasie pracują, kiedy komunikujesz się z osobami. Niektórzy nazywają to empatią, ale okazuje się, że jest to proces powszechny. Kiedy ludzie komunikują się, to dzieje się to ze wspólnego obszaru, tak jakby umysły pracowały jak Jedno - to już nie jestes Ty i ta druga osoba , ale Jedna Istota. Tak przynajmniej zostało to zdefiniowane przez naukowców, którzy dzięki nowoczesnym urządzeniom ( rezonansowa tomografia mózgu ) mogli stwierdzić ten fakt. (ok to był wtręt ;) ).

W związku z powyższym jak sądzisz, co Ciebie odróżnia , co czyni , że czujesz się wyjątkowo różna ?


ja jestem na stronce, jestem czystą myślą he, he (koniecznie chciało mi się tak napisać, to tak napisałam, chociaż pewnie nie o to ci chodziło)

W jaki sposób TY jesteś na stronce tą CZYSTĄ MYŚLĄ ?
Czy myślisz myśli ?
A może to myśli tworzą tzw Ciebie ?
( w tym wątku nie chodzi o to co MI chodzi , nie zawracaj sobie głowy mną :lol: )

jak piszę, cała jestem pisaniem :)
właśnie :D .. idź za tym tropem. Czy jesteś pisaniem, czy to pisanie jest ... po prostu.

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: nieja » 19 paź 2016, 22:12

Hejka :) zacznę tutaj :)
Sparklight pisze:no i teraz mi wyszło: he, he, że nie pasuję - bo nie jestem oświecona

Żeby napisać czym nie jesteś , to chyba masz z grubsza pogląd na to czym jest oświecenie, i dlaczego jesteś inna.
Napisz co Ciebie odróżnia od .. tych innych, od świata.[/quote]
dzisiaj się o wiele lepiej czuję, i mi się wydaje właśnie, że mnie nic nie odróżnia od nikogo^^
uff, tak mam od wczoraj he, he (przyjęłam sobie pisać tutaj samą prawdę, samą, chociażby nie wiem jak była dziwna, i robie to dla siebie :) ) być może to poczucie nie jest trwałe, no ale tego to ja nie wiem :)
Tak bardzo wykrzyczałam wczoraj, że nie jestem oświecona, że mi się to wydało podejrzane, i akurat trafiłam też wcześniej na filmik Adjashantiego o oświeconym ego i o ile przy wcześniejszym oglądnięciu nie wzięłam tego do siebie, to tym razem zaczęłam się zastanawiać, czy i moje ego trochę tym nie dziwuje, może nie 'oświecone', ale 'duchowe' ?
nadwrażliwość - pierwsze co mnie odróżniało, to nadwrażliwość (to takie coś, że chłopcy z klasy cię wyśmiewają, a ty nie wiesz dlaczego )
za niskie poczucie wartości i zbyt wysokie poczucie wartości - to dwa bieguny tego samego

nie idzie mi dzisiaj to pisanie he, he
jeszcze jest takie coś, że jak piszę z jakąś osobą, to piszę trochę jak ta osoba (przypasowuję się)

Bo dokładnie te same obszary mózgu w tym samym czasie pracują, kiedy komunikujesz się z osobami. Niektórzy nazywają to empatią, ale okazuje się, że jest to proces powszechny. Kiedy ludzie komunikują się, to dzieje się to ze wspólnego obszaru, tak jakby umysły pracowały jak Jedno - to już nie jestes Ty i ta druga osoba , ale Jedna Istota. Tak przynajmniej zostało to zdefiniowane przez naukowców, którzy dzięki nowoczesnym urządzeniom ( rezonansowa tomografia mózgu ) mogli stwierdzić ten fakt. (ok to był wtręt ;) ).

W związku z powyższym jak sądzisz, co Ciebie odróżnia , co czyni , że czujesz się wyjątkowo różna ?

inni tego nie zauważają, może się bronią swoimi umysłami (przekonaniami?) - ja to bardzo odczuwam, zwłaszcza jak osoba mnie nie lubi, albo jest zła na mnie - albo jak się kimś opiekuję (bo mi się właśnie przypomniał Pan Jacek, bo na wiosne opiekowałam sie Panem Jackiem, a on sobie umierał i nie chciał, a ja byłam Panem Jackiem :D (za pieniążki sie opiekowałam, taka praca) ale właśnie mam ręce które lubią sie opiekować, jak ktoś tylko jest chory, albo coś takiego)
ale się nachwaliłam, ale zostawię, widocznie tak o sobie myślę

pięć godzin, będę posta dzisiaj pisać he, he, he
ja jestem na stronce, jestem czystą myślą he, he (koniecznie chciało mi się tak napisać, to tak napisałam, chociaż pewnie nie o to ci chodziło)

W jaki sposób TY jesteś na stronce tą CZYSTĄ MYŚLĄ ?
Czy myślisz myśli ?
A może to myśli tworzą tzw Ciebie ?


na pewno - nie myślę myśli :D he, he, he ja mam bardzo marną pamięć i nic nie pamietam, jak napiszę nieraz coś, to biegam sprawdzić w google, czy te słowa których użyłam, znacza to co mi się wydaje, czy jednak nie he, he, a jak piszę rozluźniona (łapiąc ducha) to na końcu wypowiedzi znajduje odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, np. albo bardzo ładne zakończenie mi przychodzi do głowy (wyskakuje) spinające wypowiedź, albo wierszyk
w życiu bym czegoś takiego nie wymyśliła, o, to pewne :) dlatego jak ludzie mnie chwalą, to tak czuję że mi się nie należy he, he, że to nie mnie chwalą
czy mysli tworzą mnie? ha, ha, może emocje hi, hi, bo ja jestem jedna wielką emocją^^ (O! i to na pewno było 'wyskoczone' :shock: :lol: ) to ja sie do tej wypowiedzi nie przyznaję ^_^
( w tym wątku nie chodzi o to co MI chodzi , nie zawracaj sobie głowy mną :lol: )

uff :*

wnioski:
za dużo oczekuję od ludzi, muszę ich 'puścić', niech sobie robią co chcą i myślą

kiedyś medytowałam, dawno temu, to zn. nauczyłam się wchodzić w stan alfa liczeniem w dół , i tak sobie wchodziłam i wchodziłam, głęboko też (np. kuzynka z nienadzka klaskała mi dłońmi przed samym nosem, a ciało moje nie reagowało) i tak sobie raz siedziałam i siedziałam i pojawiła się taka 'pustka' jak kosmos, bo zimne, chłodne, sie zdziwiłam (dobrze że już w moce piekielne wtedy nie wierzyłam ;) he, he ,) przepłynęła mi tam istota taka bez twarzy he, he, no ale to nie jest zbyt ważne, wiadomo, jak się medytuje to różne rzeczy sie mogą pojawić (z podświadomości np.) ale
właśnie, bo ja poczułam, że to jest 'duchowe', mało tego, jak rozbudziłam się z medytacji, to jakoś tak, podbiegłam do lustra, spojrzałam do lustra i to było dojmujące (jak wszystkie duchowe odczucia ;) ) JA ZOBACZYŁAM SIEBIE i poczułam że jestem nieśmiertelna - popłakałam się z tego wszystkiego, no.

to uczucie jakoś zostało, tym się różnię, tym odczuciem, wiem że nie minęło. później, kilka lat później, umierała moja babcia, którą bardzo lubiłam, trzymałam ją za ręke, tu za mną, w tym pokoju co teraz jestem, nawet łóżko jest to samo i w tym samym miejscu, dusiła się. siedziałam sobie, chciałam być przy niej, było też pogotowie, ale nie mogli nic zrobić
siedziałam obok, na podłodze
gdy umarła, poczułam ulgę, i radość

babcia mi wcześniej opowiadała, że przez dwa tygodnie kiedyś, czuła się 'jednym ze światem', że wszystko było dla niej takie cudowne wtedy. babcia była bardzo religijna, dużo się modliła. była 'miła ze środka'
jak do niej jeździłam, trzymałyśmy się zawsze za ręce :)


przypomniałam sobie, dlaczego tak szybko chciałam się oświecić :lol:
bo idę w tym tygodniu na zabieg (bedę w szpitalu tylko jedna godzinę ;) ) hi, hi raczej nie umre ;) ale i wyniki jakieś poszły do badań, i nagle stwierdziłam, że a nóż, nie zdążę 8-) :lol:

dzisiaj, jak się dobrze czuję, to jakoś to w ogóle znaczenia nie ma

strasznie byłam nieszczęśliwa, tak ze dwa lata - zapadłam się, tak nie mogłam sie podnieść, tak powoli mi się udawało, najpierw książki zaczęłam czytać Osho, latem natrafiłam na książkę Eckharta i ćwiczyłam trochę 'niemyślenie' , a od grudnia gdy straciłam pracę, odnalazłam filmiki - uff

dzisiaj się cieszę

(napisałam że się cieszę, dużymi literami i k.u.r.w.ą jako wykrzyknikiem, ale to tak mówię po kryjomu tylko ;) )

więcej grzechów nie pamietam
na dzisiaj ;)

Awatar użytkownika
Sparklight (restored)
Posty: 27
Rejestracja: 08 paź 2016, 23:57

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: Sparklight (restored) » 19 paź 2016, 22:12

Gerda pisze:dzisiaj się o wiele lepiej czuję, i mi się wydaje właśnie, że mnie nic nie odróżnia od nikogo^^
uff, tak mam od wczoraj he, he

I widzisz . , jakie to proste ? Niech Ci tak zostanie :D



ale właśnie mam ręce które lubią sie opiekować, jak ktoś tylko jest chory, albo coś takiego
Nie Ty lubisz - ręce lubią się opiekować. Proste ?


na pewno - nie myślę myśli :D he, he, he ja mam bardzo marną pamięć i nic nie pamietam, jak napiszę nieraz coś, to biegam sprawdzić w google, czy te słowa których użyłam, znacza to co mi się wydaje, czy jednak nie he, he, a jak piszę rozluźniona (łapiąc ducha) to na końcu wypowiedzi znajduje odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, np. albo bardzo ładne zakończenie mi przychodzi do głowy (wyskakuje) spinające wypowiedź, albo wierszyk
w życiu bym czegoś takiego nie wymyśliła, o, to pewne :) dlatego jak ludzie mnie chwalą, to tak czuję że mi się nie należy he, he, że to nie mnie chwalą


W żadnym z wątków poszukiwaczy wcześniej nikt nie wyraził tego w taki bezpretensjonalny, naturalny sposób

+

wnioski:
za dużo oczekuję od ludzi, muszę ich 'puścić', niech sobie robią co chcą i myślą

+

(resztę paplaniny odpuszczam :D .. jest to gorsze niż moje wypociny na Przejściu kiedyś he he he .. a myśl taka przyszła, że nic gorszego się nie trafi na Bramie )

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: - niebieska wstążeczka -

Postautor: nieja » 19 paź 2016, 22:13

idę się dalej cieszyć

zaglądam na tę myśl, że 'życie sobie żyje'

życie sobie idzie i ciągnie walizeczkę na kółkach (he, he)
to jest dla mnie bardzo nowe, taka koncepcja, żeby 'puścić'
zawsze się uczyłam, zawsze mnie uczono, że muszę wszystko 'kontrolować', 'kierować'

uff, jaka ulga^^

uwielbiam się przemieszczać, wtedy najlepiej się czuję, niezależnie czy idę, jadę autobusem, czy pociągiem, wszystko jest takie nowe
dzisiaj nic nie opowiadam :D :D :D
he, he, he


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości