Dzień dobry :)

To subforum jest w trybie 'tylko do odczytu'.
Nowe wątki można zakładać w dziale "Wirtualny satsang"
refurb
Posty: 47
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:13

Dzień dobry :)

Postautor: refurb » 19 paź 2016, 0:23

Tak czytam o tej iluzji Ja i zdaje mi się że wiem o co chodzi
Ale czy jest potrzeba się od tego uwalniac?
Czy zdawanie sobie sprawy z tego że jest energia przenikająca się przez czas cały, kłębiąca na tym potencjalnie kulistym świecie i poza nią?
I czy te wszystkie problemy i wątpliwości nie wynikają z tego (między innymi i bardzo ogólnie mówiąc) że uczy się nas identyfikowania aspektów rzeczywistości z pojęciami?
Dla kogoś kto mówi w innym języku każde moje słowo byłoby niezrozumiałe przecież a pewna grupa ludzi potrafi skojarzyć jakiś szlaczek bądź mlasknięcie z kształtem.
Nie czuje się jak poszukujący, ale czuję że rzeczy które czytam na tym forum podobają mi się
tak przynajmniej piszę i taka myśl pojawia się i pojawia się też chęć jej uzewnętrzenia, może nawet nie? może bezmyślnie klepię w tą brudną klawiaturę?
Ciesze się, bo jestem właściwie pewny że powiecie mi coś co może trochę zburzy moją ścianę
i nie będę dalej pocił i wydalał tych słów
czekam na jakąś odpowiedź

magabju (restored)
Posty: 21
Rejestracja: 12 paź 2016, 17:07

Re: Dzień dobry :)

Postautor: magabju (restored) » 19 paź 2016, 0:24

3rorr pisze:może bezmyślnie klepię w tą brudną klawiaturę?


tĘ brudną klawiaturĘ wyczyść dokładnie bezmyślnie, a odpowiedź być może się pojawi

refurb
Posty: 47
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:13

Re: Dzień dobry :)

Postautor: refurb » 19 paź 2016, 0:25

naprawde muszę jĘ czyścić? (dziękuję)
nie przeszkadza mi że jest brudna, po prostu to zauważam


OOO wiem jakie pytanie chcę zadać

Życie się dzieje, nie? Pojawiają się doznania myśli i inne ale czy założenie że inna istota też to ma można jakoś udowodnić bądź obalić? Dla mnie jest to kompletnie oczywiste że nie. Że można to założyć choć i tak zmienia to wszystko i nic


tak w sumie przyszło mi do głowy że przecież postrzegam i interpretuje ludzi jako kształty ciała dźwięki, jedyny aspekt którego nie dostrzegam to właśnie myśli i ew. emocje które niekoniecznie istnięją inaczej niż właśnie myśli połączone z fizycznymi symptomami, także moje pytanie brzmi jak "czy można czytać w myślach?" i to w sumie kolejne pytanie które chciałbym zadać :D a jestem praktycznie pewien że "nadnaturalne" i "paranormalne" możliwe jest

magabju (restored)
Posty: 21
Rejestracja: 12 paź 2016, 17:07

Re: Dzień dobry :)

Postautor: magabju (restored) » 19 paź 2016, 0:25

3rorr pisze:naprawde muszę jĘ czyścić?


nie musisz, możesz na niĄ patrzeć bezmyślnie

3rorr pisze:nie przeszkadza mi że jest brudna, po prostu to zauważam


:OO:

3rorr pisze:Tak czytam o tej iluzji Ja i zdaje mi się że wiem o co chodzi
Ale czy jest potrzeba się od tego uwalniac?


czy

3rorr pisze:Czy zdawanie sobie sprawy z tego że jest energia przenikająca się przez czas cały, kłębiąca na tym potencjalnie kulistym świecie i poza nią?


czy

3rorr pisze:I czy te wszystkie problemy i wątpliwości nie wynikają z tego (między innymi i bardzo ogólnie mówiąc) że uczy się nas identyfikowania aspektów rzeczywistości z pojęciami?


czy

3rorr pisze:Pojawiają się doznania myśli i inne ale czy założenie że inna istota też to ma można jakoś udowodnić bądź obalić?


czycza czucza

3rorr pisze: "czy można czytać w myślach?"


:palm:

3rorr pisze:czekam na jakąś odpowiedź


dobrze :ok:

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 800
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Dzień dobry :)

Postautor: Bezdomny » 19 paź 2016, 0:26

3rorr pisze:"czy można czytać w myślach?"

Nie, nie można, bo 'meta-Umysł" jest jeden, nie ma tu oddzielenia, więc co miałoby czytać co?
W iluzji świata materialnego i podzielonego na umysły cząstkowe, może postać takie wrażenie, lecz to fantom, twór tegoż oddzielenia.
Wibracje, częstotliwości, o jakich pisałeś nie są zamknięte w czaszkach :lol:
Jedno-odczucie, tak. Ta sama myśl pojawia się w pozornie rozdzielnych 'umysłach'; zdarzenia jawiące się jako przyszłe ukazują się w zapowiedzi poprzedzającej, czas (ten do jakiego bywamy przywiązani) płata figle, a zjawiska idą jak po sznurku :lol:


3rorr pisze:Tak czytam o tej iluzji Ja i zdaje mi się że wiem o co chodzi. Ale czy jest potrzeba się od tego uwalniac?

Oj, nie. Nie trzeba.
Nie trzeba wyzbywać się cierpień związanych z osobowym przywiązaniem do ego, można się nimi sycić, zasilać fantomowego pasożyta.
Tutaj, by było jasne: nie chodzi o zamknięcie się w kokonie błogiej szczęśliwości, odcięcie się.
Problemy, ból, itd pozostaną, lecz nie będą miały siły osobowej, nie stworzą siły cierpienia. jako zjawiska przemijające.



Pytania jakie stawiasz, bardziej się nadają do działu 'wirtualny satsang'. Tutaj skupiamy się na weryfikacji JA.

Czym dla ciebie jest JA, a czym nie jest?

refurb
Posty: 47
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:13

Re: Dzień dobry :)

Postautor: refurb » 19 paź 2016, 0:26

powiedziałbym że Ja to opinie odczucia i tym podobne pojawiające się w moim umyślę

tylko że mówiąc to mam odczucie że to też jest opinia

że próba opisania ja jest jak robienie zdjęcia człowiekowi przebywając w jego żołądku

bo to właśnie Ja opisuje pyta i tak dalej


Kiedyś myślałem że Ja to suma wszystkich przeżytych doświadczeń, zasłyszanych słów, wyrobionych (?) opinii przechowywana w jakiejś szufladzie w głowie

Ale dochodzę do wniosku że to wszystko wcale tam nie jest

opinia istnieje kiedy wyraża ją moja myśl czy słowo, raczej pojawia się znikąd i znika w pustce niż jakiś krasnoludek szuka najbardziej adekwatnego pliku żeby go nagle wrzucić do ssypu który prowadzi do ust czy Ja właśnie

Ja mogłoby być też świadomością, to by znaczyło że jest niestałe bo znika np w czasie snu

no ale Ja to Ja a Świadomość to Świadomość I i to i to to tylko pojęcia właśnie mające ułatwić komunikacje

no i to takie dywagacje właśnie

magabju (restored)
Posty: 21
Rejestracja: 12 paź 2016, 17:07

Re: Dzień dobry :)

Postautor: magabju (restored) » 19 paź 2016, 0:27

3rorr pisze:Tak czytam o tej iluzji Ja i zdaje mi się że wiem o co chodzi
Ale czy jest potrzeba się od tego uwalniac?
Czy zdawanie sobie sprawy z tego że jest energia przenikająca się przez czas cały, kłębiąca na tym potencjalnie kulistym świecie i poza nią?
I czy te wszystkie problemy i wątpliwości nie wynikają z tego (między innymi i bardzo ogólnie mówiąc) że uczy się nas identyfikowania aspektów rzeczywistości z pojęciami?
Dla kogoś kto mówi w innym języku każde moje słowo byłoby niezrozumiałe przecież a pewna grupa ludzi potrafi skojarzyć jakiś szlaczek bądź mlasknięcie z kształtem.
Nie czuje się jak poszukujący, ale czuję że rzeczy które czytam na tym forum podobają mi się
tak przynajmniej piszę i taka myśl pojawia się i pojawia się też chęć jej uzewnętrzenia, może nawet nie? może bezmyślnie klepię w tą brudną klawiaturę?
Ciesze się, bo jestem właściwie pewny że powiecie mi coś co może trochę zburzy moją ścianę
i nie będę dalej pocił i wydalał tych słów
czekam na jakąś odpowiedź

3rorr pisze:naprawde muszę jĘ czyścić? (dziękuję)
nie przeszkadza mi że jest brudna, po prostu to zauważam

3rorr pisze:OOO wiem jakie pytanie chcę zadać
Życie się dzieje, nie? Pojawiają się doznania myśli i inne ale czy założenie że inna istota też to ma można jakoś udowodnić bądź obalić? Dla mnie jest to kompletnie oczywiste że nie. Że można to założyć choć i tak zmienia to wszystko i nic

3rorr pisze:tak w sumie przyszło mi do głowy że przecież postrzegam i interpretuje ludzi jako kształty ciała dźwięki, jedyny aspekt którego nie dostrzegam to właśnie myśli i ew. emocje które niekoniecznie istnięją inaczej niż właśnie myśli połączone z fizycznymi symptomami, także moje pytanie brzmi jak "czy można czytać w myślach?" i to w sumie kolejne pytanie które chciałbym zadać a jestem praktycznie pewien że "nadnaturalne" i "paranormalne" możliwe jest

3rorr pisze:powiedziałbym że Ja to opinie odczucia i tym podobne pojawiające się w moim umyślę

tylko że mówiąc to mam odczucie że to też jest opinia

że próba opisania ja jest jak robienie zdjęcia człowiekowi przebywając w jego żołądku

bo to właśnie Ja opisuje pyta i tak dalej


Kiedyś myślałem że Ja to suma wszystkich przeżytych doświadczeń, zasłyszanych słów, wyrobionych (?) opinii przechowywana w jakiejś szufladzie w głowie

Ale dochodzę do wniosku że to wszystko wcale tam nie jest

opinia istnieje kiedy wyraża ją moja myśl czy słowo, raczej pojawia się znikąd i znika w pustce niż jakiś krasnoludek szuka najbardziej adekwatnego pliku żeby go nagle wrzucić do ssypu który prowadzi do ust czy Ja właśnie

Ja mogłoby być też świadomością, to by znaczyło że jest niestałe bo znika np w czasie snu

no ale Ja to Ja a Świadomość to Świadomość I i to i to to tylko pojęcia właśnie mające ułatwić komunikacje

no i to takie dywagacje właśnie


3rorr pisze:Ja opisuje pyta i tak dalej


zamiast dywagować - ODKRYJ: kim, czym jest Ja, które pyta, odpowiada, opisuje, doświadcza?
nie można otrzymać odpowiedzi na to pytanie, można ją tylko odnaleźć, SAMEMU w sobie odkryć.

3rorr pisze:Ciesze się, bo jestem właściwie pewny że powiecie mi coś co może trochę zburzy moją ścianę
i nie będę dalej pocił i wydalał tych słów
czekam na jakąś odpowiedź


kto się cieszy?

kto wydala słowa?

kto czeka na odpowiedź?

Każde z tych pytań jest bramą, drzwiami do wiedzy, do wolności... Każde uczucie radości, przyjemności, bólu, nieszczęścia może cię doprowadzić, przeprowadzić przez bramę.

refurb
Posty: 47
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:13

Re: Dzień dobry :)

Postautor: refurb » 19 paź 2016, 0:28

magabju pisze:kto się cieszy?

usta się uśmiechają i mówią, ręka pisze, możliwe że w mózgu jakieś neuroprzekaźniki się kłębią

magabju pisze:kto wydala słowa?

na forum to akurat dłoń właśnie, może mózg jej podpowiada?

magabju pisze:kto czeka na odpowiedź?

tutaj już mam problem bo "czekam na odpowiedź" odbieram trochę jako zwrot grzecznościowy
za to wiem kto sprawdza czy odpowiedź jest :D

poza tym wracając
radość się dzieję, jest to nazwa pewnego stanu rzeczy, umysłu i ciała, nie panuję nad nią, przychodzi, odchodzi, zmienia się w coś innegĄ....

magabju (restored)
Posty: 21
Rejestracja: 12 paź 2016, 17:07

Re: Dzień dobry :)

Postautor: magabju (restored) » 19 paź 2016, 0:28

3rorr pisze:możliwe że w mózgu


3rorr pisze:może mózg


3rorr pisze:mam problem


kto ma mózg?

kto ma problem?

kto?

kim jest ten ktoś?

uważnie niech siĘ przygląda wgląda wgłębia
aż się odsłoni odkryje bez zzzzz wĄtpienia

refurb
Posty: 47
Rejestracja: 21 lis 2016, 0:13

Re: Dzień dobry :)

Postautor: refurb » 19 paź 2016, 0:29

magabju pisze:kto ma mózg?

no mogę powiedzieć że jest mój, mogę powiedzieć też że po prostu znajduje się w mojej głowie i sobie działa i mogę powiedzieć też że cała moja wiedza dotycząca mózgu opiera się na plotkach i naprawde nie mam żadnych dowodów na jego istnienie jako iż każdy może być falsyfikacją, a nawet gdybym zobaczył swój mózg rozłupując sobie czaszkę to jest też ewentualność że był to sen wizja halucynacja

zresztą w sumie to całe życie to taka wizja i halucynacja a w każdym razie można tak na nie spojrzeć

magabju pisze:kto ma problem?

mówi się że rozwiązywanie problemów to domena istot inteligentniejszych, taka ośmiornica otwiera słoik żeby zdobyć pożywienie, a meduza no tego nie robi :d dla niej ten sam słoik problemem nie jest

to coś jak kapeć na stopie, a kapeć w muzeum sztuki nowoczesnej, jest zależny od kontekstu i obserwatora, więc powiedziałbym że raczej postrzegam pewną sytuację jako problem.

magabju pisze:kto?

kim jest ten ktoś?


jestem oczami, nogą, ego, wątpliwościami, życiem, śmiercią
a jednak oko jest okiem, noga nogą itd

Jestem ale próbując patrzeć z boku to raczej Jest niż jestem

jest oko, jest noga, jest wątpliwość jest życie, jest śmierć, jest Ja

i jest istnienie, świadomość, obserwacja, znowu wątpliwość, poddawanie w wątpliwość

Tak to widzę


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości