Siemano :)

To subforum jest w trybie 'tylko do odczytu'.
Nowe wątki można zakładać w dziale "Wirtualny satsang"
Yoshi

Re: Siemano :)

Postautor: Yoshi » 18 paź 2016, 23:48

Jak juz wspominalem, nie jest to miejsce w ktorym odpowiadamy na tego rodzaju pytania. Od tego sa inne dzialy. Moge tylko w tym temacie krotko wspomniec slowa pewnego pana: „Pustka jest forma, forma jest pustka” lub „widzisz jeden, ale nie widzisz dwa”.

Jednak zwroc uwage na cos daleko wazniejszego, mianowicie na fakt, ze pytaniom ktore stawiasz nigdy nie ma konca:

„tylko jedno pytanko” a po chwili: „Z tego też rodzi się moje drugie pytanie”

Z tym, ze to nie „drugie” a chyba sto-drugie zrodzone pytanie. I i tak donikad Cie nie przyblizylo.

Nigdy wiedza nie nasycisz tego ktory pyta. Zadna nauka nie zostala wyczerpana. Zadni naukowcy nie strwierdzili: „Ok, o fizyce wiemy juz wszystko. Nie mamy zadnych pytan na temat tego co jest.”

A Co Jest?

Jesli odpowiesz na to pytanie, wyczerpiesz wszelkie inne i nie bedziesz musial juz pytac.



Nie staraj sie zmienic ani zrozumiec.

Zmiany zachodza same dzieki swiadomosci a nie poprzez prace, staranie i wysilek.

Np: mozesz z calej sily pragnac okazywac komus szacunek, ale jesli nie czujesz tego w sercu, ktoryms razem sie zapomnisz i okazesz mu wyzszosc. A jesli to bedzie drech, to Ci rozkwasi nos, dlatego sie nie zapomnisz. Bedziesz obecny.

Swiadomosc a myslenie.

Na sile nie jestes w stanie osiagnac spokoju w chwili zagrozenia. Jakiejkolwiek techniki dla umyslu nie uzyjesz, zawiedzie Cie w efekcie. Jednak juz samo widzenie, ze zagrozenie nie jest realne, daje brak poczucia tegoz zagrozenia a wiec przynosi gleboki spokoj. Nie jestes tego spokoju w stanie osiagnac dzieki pracy a wlasnie jedynie dzieki swiadomosci.

Nie bedzie dane Ci sie przebudzic dzieki pracy jaka wlozyles w zrozumienie tego tematu. Myslenie jest tylko nedznym opisem doswiadczenia a nie nim samym. Jednak zrozumienie moze sie pojawic dzieki swiadomosci doswiadczania. Dzieki swiadomosci tego Co Jest.

Mozesz dlugo badac i opisywac jaka metoda wstawac jest najszybciej z ziemi po upadku. Ale gdy nagi upadniesz w pokrzywy, wstanie z ziemi zadzieje sie samo. Stanie sie samo wedlug najlepszej z mozliwszych technik, jednak niedostepnej dla mysliciela.

To prawda, ze jest jakas wiedza na tematy o ktore pytasz. Ale ta wiedza wynika z doswiadczenia, ktorego nie miales. Pojmij, ze zeby czegos doswiadczyc, trzeba tego doswiadczyc. Opis doswiadczenia nie jest w stanie zastapic. Mozesz tysiac lat pytac a i tak nie doswiadczysz tego ta droga. Wiedza o duchowosci w niczym nie pomaga. Odwrotnie. Daje milon wskazowek, ktore sa jedynie paliwem dla wyobrazni.

Mozesz milion lat patrzec sie na deszcz, ale zeby poczuc jego mokrosc musisz na niego wyjsc. Kiedy na niego wyjdziesz, bedziesz posiadal wiedze (w tym momencie) co to mokrosc deszczu. I temu ktory tego doswiadcza, nie musisz opisywac, jak to jest byc mokrym na deszczu. Ale nie jestes w stanie oddac slowami tego stanu mokrosci nikomu, kto na deszczu nie zmokl. Mozesz tylko kogos takiego wypchnac na deszcz.

Kazda mysl, bedzie Cie od doswiadczenia oddalac. Kazda idea odciagac uwage.
Dlatego jeszcze raz proponuje Ci porzucenie pytan w zamian za doswiadczanie.

Nie staraj sie zmienic ani zrozumiec.
Porzuc myslenie i doswiadcz calego kosmosu, ktory dzieje sie wlasnie w tej chwili w tej percepcji i...

... napisz Co Jest.

GWORON (restored)
Posty: 24
Rejestracja: 18 paź 2016, 23:20

Re: Siemano :)

Postautor: GWORON (restored) » 18 paź 2016, 23:48

Yedno... Gdybym nie miał doświadczenia, tego o czym mówimy to nie mógłbym o tym mówić. Nie istotne jest to, czy Twoja świadomość prawdy jest efektem bezpośredniego wewnętrznego odkrycia, czy też efektem przeczytania książki lub wysłuchania czyjejś mowy. Liczy sie to, że zrozumienie ma miejsce TERAZ, dlatego też nie sądzę, że ktoś może dysponować TĄ wiedzą bez choćby minimalnego przebłysku, tego co się za nią kryje. Jeżeli jesteś w stanie z kimś prowadzić dialog w tym temacie to znak, że ten ktoś tak czy siak ma w sobie przebudzoną iskrę. To właśnie Yedno sprawia, że dana osoba czytając te wszystkie piękne słowa wcześniej przez Ciebie napisane, będzie rozumieć ich sens, gdy z kolei inna uzna je za tak zwane "filozoficzne pier*olenie". Oczywiście możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem oświeconego ego lecz to wcale nie oznacza, że dana osoba nie ma za sobą doświadczenia, tego o czym mowa. Są ludzie przed granicą, są ludzie na granicy i są ludzie po prostu. Przebudzenie ma swoje etapy, dlatego byłbym ostrożny w kwestii rzucania takich fraz, jak "nie wiesz o czym mówisz".

Yoshi

Re: Siemano :)

Postautor: Yoshi » 18 paź 2016, 23:48

„Gdybym nie miał doświadczenia, tego o czym mówimy to nie mógłbym o tym mówić.”

Jesli jest TEN, ktory mial DOSWIADCZENIE tego co NIENAZYWALNE i moze o tym MOWIC i ma jakas WIEDZE, to jest to tylko basn w Twojej glowie. Ujzenie nie posiada zadnych „etapow”, nie jest procesem. Ujzenie jest natychmiastowe. Procesem moze byc jedynie dojzewanie do ujzenia i wrazenie zdobywania o tym jakiejs „wiedzy”.

Ale ja nie jestem ratownikiem i nie zamierzam Cie na sile ratowac. Jesli uwazasz, ze wiesz – nic tu po mnie. Nie mam powodu by z Toba polemizowac. Moge wskazac kierunek, ale to Twoja sprawa w ktora strone kroczysz.

„"nie wiesz o czym mówisz".”

Nigdy nigdzie nie napisalem takich slow, ale zgadzam sie, ze pasuja w jakis sposob do tego co napisales.

Zatem zapraszam Cie do odpowiedzenia na pytanie „Co Jest?” a jesli chesz dalej polemizowac to Cie zegnam. To Twoje wybory, przynajmniej z pozoru.


:coffee:

GWORON (restored)
Posty: 24
Rejestracja: 18 paź 2016, 23:20

Re: Siemano :)

Postautor: GWORON (restored) » 18 paź 2016, 23:49

Yedno pisze:„Gdybym nie miał doświadczenia, tego o czym mówimy to nie mógłbym o tym mówić.”

Jesli jest TEN, ktory mial DOSWIADCZENIE tego co NIENAZYWALNE i moze o tym MOWIC i ma jakas WIEDZE, to jest to tylko basn w Twojej glowie. Ujzenie nie posiada zadnych „etapow”, nie jest procesem. Ujzenie jest natychmiastowe. Procesem moze byc jedynie dojzewanie do ujzenia i wrazenie zdobywania o tym jakiejs „wiedzy”.:


To co? Mam teraz wyzbyć się ze slownika przyimków osobowych bo to bardziej dowodzi, tego o czym mówimy? Mam pilnować by zamiast "miałem doświadczenie" pisać "doświadczenie miało miejsce"? Nie popadajmy w lingwistyczną adwaitową masturbacje. Albo rozmawiamy, jak ludzie dochodząc, do tego czy nasze spojrzenia na rzeczywistość są podobne, albo temat się kończy. Tylko jak masz zamiar odpisać treść w stylu "nie ma nas, nie ma żadnych spojrzeń, to tylko wyobrażenie" no to myślę, ze szkoda Twego i mego czasu. Ten rodzaj dialogu znam na wylot, ale jest nie funkcjonalny, gdy chcemy mówić o CZYMŚ. Pytasz co jest? Ciekawość. To wlasnie jest. Ciekawość czy jesteś swiadom hipokryzji, którą emanujesz, gdy wpierw mówisz o tym, ze nie ma JA, a za chwilę rzucasz receptą o porzuceniu wszelkich wyobrażeń co jasno implikuje istnienie Ja, które może coś porzucić. To wszystko. Nie twierdzę ze jesteś hipokrytą. Twierdzę tylko, ze slowa w swej naturze są hipokrytyczne (to chyba będzie neologizm), a mnie ciekawi, czy jesteś tego świadom.

Yoshi

Re: Siemano :)

Postautor: Yoshi » 18 paź 2016, 23:50

Twoim problemem podejzewam jest to, ze myslisz, ze jestes ( w jakims tam stopniu ) oswiecony. Otoz nie. Nie ma oswieconego. Oswiecony nie istnieje.

Jesli w tym cialo-umysle, o ktorym pisze "Ty" umarlo "ja" i umarlo ono tez w tym cialo-umysle o ktorym pisze "ja", slowa nie sa potrzebne w rozumieniu. Czyli po ludzku mowiac: "jesli obaj jestesmy oswieceni" nie mamy zadnego powodu by o tym rozmawiac, pisac. Nie rozmawiasz z nikim o oddychaniu, o lapaniu dlonia za kubek, o polykaniu pokarmu. A jesli masz taka potrzebe, znaczy ze tego nie doswiadczyles. Jesli umarlo "ja", nie ma sie kto kogo spytac. Nie ma ani jednego ani drugiego. Jesli nie ma nikogo to pytanie nie moze powstac. Zeby moglo powstac pytanie, musi powstac mysliciel. Jesli nie ma mysli, nie ma mysliciela, nikt nie moze sie spytac. Wiedza jest tylko to Co Jest.

A Co Jest?

Jest wszystko To co Cie otacza wlacznie z tym cialem i calym jego wnetrzem.

Czego nie ma?

Wszystkiego tego co stworzyles myslacym umyslem. Twoje pytania sa belkotem. A moje odpowiedzi piardami. „Wiedza” ktora z tego stworzyles mieszanina obu. Nie odnajdziesz w nich prawdy. Polemizowac bedziesz bez konca. Umysl sie nigdy nie przestaje pytac.

Zamknij sie. Zamknij sie!
Zamknij sie umysle. Z toba pisze. Zamknij sie!

Czy masz jeszcze jakies pytania?
... i tak uslyszysz w odpowiedzi cisze....

Ja jedno mam:

Co Jest?

:coffee:

GWORON (restored)
Posty: 24
Rejestracja: 18 paź 2016, 23:20

Re: Siemano :)

Postautor: GWORON (restored) » 18 paź 2016, 23:50

Ja Jestem

Yoshi

Re: Siemano :)

Postautor: Yoshi » 18 paź 2016, 23:51

1. Co to jest "ja"?
2. Co to jest "jestem"?
3. Jest Cie dwoje?

GWORON (restored)
Posty: 24
Rejestracja: 18 paź 2016, 23:20

Re: Siemano :)

Postautor: GWORON (restored) » 18 paź 2016, 23:51

Yedno pisze:1. Co to jest "ja"?


Słowo "ja" ma dwa znaczenia. Znaczenie psychologiczne, czyli mentalno-emocjonalny konstrukt będący dynamicznym zlepkiem myśli i emocji, który reaguje w określony sposób na określone sytuacje. Znaczenie duchowe - jest to esencja, źródło, sedno, rdzeń, coś czego w istocie nie da się opisać, ale co jest pierwszorzędne, pierwotne w pewnym sensie w stosunku do "ja" psychologicznego. Różnica między "ja" psychologicznym, a duchowym jest taka, że to pierwsze jest dynamiczne i ulega nieustannej przemianie, z kolei "ja" duchowe jest stałe, niezmienne i wieczne. Jest w pewnym sensie podstawą dla "ja" psychologicznego, taką samą, jak płótno dla farb tworzących obraz.

Yedno pisze:2. Co to jest "jestem"?


Gdybym spojrzał na kamień, na którym widniało by to słowo to pomyślałbym, że to przypadkowo ukształtowana forma na kamieniu, albo zbiór symboli wyryty przez istotę świadomą faktu swego istnienia.

Yedno pisze:3. Jest Cie dwoje?


I tak i nie. Względnie można powiedzieć, że jest mnie dwoje... ostatecznie, że jestem tylko jeden ja. Co zostanie, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że to co względne i ostateczne nie jest od siebie oddzielone?

Yoshi

Re: Siemano :)

Postautor: Yoshi » 18 paź 2016, 23:51

Jesli „ja” okresliles jako: „konstrukt będący dynamicznym zlepkiem myśli” , to co dzieje sie z „ja” kiedy nie myslisz? Kto wtedy mowi: „Ja Jestem”?


:??


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości