Strona 4 z 4

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:01
autor: z motylem
Wybierz myśli, ok.
Może przez np. 15 minut zapisuj WSZYSTKIE MYŚLI. Potem przeczytaj i znajdz te, które wybrałeś, zdecydowałeś, że akurat te będziesz myślał.
;)

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:02
autor: jerry_1234
Jak przygotować zamach na siebie, po kryjomu, tak by o tym nie wiedzieć?
Obserwacja pragnącego zamachu stworzy tylko kolejną identyfikację.
Każde działanie to tylko dalszy ruch po okręgu.

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:02
autor: robert
Sądzisz, że teraz jest jakiś jerry, na którego trzeba przygotować zamach, a po zamachu już jerrego nie będzie? :roll:

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:03
autor: jerry_1234
Nie wiem co jeszcze sądzę.
Nie rozumiem jak mogłoby istnieć coś odłączonego od reszty wszystkiego co jest. Żadne pytania nie dadzą rozwiązania, wszystkie są urojone tak, jak cała wiedza z której wyrastają. Palą i boli bo odpowiedzi brak.

Cokolwiek ruszę staje się częścią gry i jest tą grą, i w tej grze.
Jaki jest sens badania wobec powyższego?
Ja jestem bez mocy by przeskoczyć siebie.


Co z tego, jak napiszę że myśl chce zmiażdżyć myśl bo nikogo tu nie ma?
Nie ma tego w doświadczeniu. To tylko gówniana koncepcja, one wszystkie się sypią, to tylko kwestia czasu. To umrze i jedyne, co umrzeć może.
Uciekam??
Pewnie ciągle to robię, to jedyne co robić mogę. Gram ze sobą na czas.
Pokaż to, niech wypali dziurę w głowie na wylot.

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:03
autor: robert
Spokojnie :)

jerry_1234 pisze:Żadne pytania nie dadzą rozwiązania, wszystkie są urojone tak, jak cała wiedza z której wyrastają. Palą i boli bo odpowiedzi brak.

Cokolwiek ruszę staje się częścią gry i jest tą grą, i w tej grze.
Jaki jest sens badania wobec powyższego?
Ja jestem bez mocy by przeskoczyć siebie.


Rozumiesz, że próba "rozwiązania" tego intelektualnie jest tylko kręceniem się w kółko. Bardzo dobrze.

jerry_1234 pisze:Nie ma tego w doświadczeniu.


I to jest miejsce, któremu się przyjrzymy.

W tym zdaniu powyżej, już mieści się pewne założenie, które wpływa na sposób postrzegania doświadczenia.
Założenie, że czegoś nie ma w doświadczeniu.
Skąd się wzięło?
Umysł, stworzył oczekiwania względem "przebudzenia" i nie odnajdując tego co sobie założył w tu i teraz twierdzi, że "czegoś nie ma w doświadczeniu", że doświadczenie jest w jakiś sposób niepełne więc na pewno jest coś jeszcze do zrobienia lub osiągnięcia.

Dlatego przyjrzyj się Jerry, swoim oczekiwaniom.
Czego nie ma w doświadczeniu? Co założyłeś, że powinno być a tego nie ma? Wypisz sobie na kartce swoje oczekiwania względem przebudzenia - co powinno się wydarzyć? jak według Ciebie powinno wyglądać?
Bądź przy tym szczery - bo to kluczowa sprawa :)

Potem napisz tutaj co wypisałeś na kartce.

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:04
autor: jerry_1234
Oczekiwania...
...że skończy się cierpienie i cała, zjebana historia tego życia.
Mam dość.
Brak sił.

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:05
autor: Bezdomny
Jerry musi umrzeć w jerrym, wiesz to?
Jerry zniknie, to fantom.
Nic ci nie zostawi.

Jesteś na to gotów?

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:07
autor: jerry_1234
W tym rzecz, wszystko czym zdaję się być, mieć bądź kontrolować, boli. Wszystko.

Nie wiem czy można być gotów lub nie.


Atrybuty opisujące Jerryego są - sprawdź

Wysoki - niski, bystry - tępy - myśli, które odnoszą się do innych myśli żeby uchwycić jakąś skalę porównawczą :bla:

Ból jest - sprawdź

Na dwa podzielę.
Fizyczny i emocjonalny, choć ten drugi często powoduje też ten pierwszy.
Emocjonalny, cierpienie - to opór wobec tego, co zachodzi, myśl na myśl napiera.

Myśli i odczucie, że to należy do Jerryego też są - sprawdź

Zachodzi zjawisko w doświadczeniu. Poczucie, że odnosi się to do jakiegoś podmiotu jest myślą. Myśl, myśl przywłaszcza.

Ale Jerry nie istnieje - czy to PRAWDA - sprawdź

Myśli przelatują.
Podróżują w różnych kierunkach.
Kiedy poruszają się wolno widać, że pojawiają się same, spontanicznie.
Gdy przyśpieszają powstaje wrażenie, że jest myśliciel.

Mam poczucie, że istnieje ktoś/coś, kto/co utrzymuje obserwację aby mogła zachodzić :?:

Re: Na tropie myśli

: 18 paź 2016, 21:08
autor: jerry_1234
Myśl utrzymuje tan stan.
Umysł goni swój własny ogon :twisted:


Umysł wkręca opowieści różnej treści, np. "nie zasługuję by żyć" albo "ktoś mógł pomyśleć o mnie coś przerażającego po tym, co powiedziałem" po czym wracam do tego pierwszego.
Wymyśliłem: na ile ci ufam, na tyle się mylę!
Miałem doświadczenie ciekawe: myśli się pojawiały... same i do tego ta druga przypisywała sobie sprawstwo tej poprzedniej nazywając samą siebie "ja"! System się ściął a za chwilę przerażenie, bo jak zdążyło się "przemyśleć" w chwili ułamku to gdzie tu miejsce na kontrolę, wolną wolę i kto to jest to "ja"?!
Cisnę ile mogę... byle nie za dużo bo to znowu intencja, znowu ja z oczekiwaniami a więc ucieczka od "to co jest"...


I znowu porażony lękiem umysł powrócił.
Znów zlepiony z głosem w głowie słuchając banialuk z dopiskiem "ja myślę!", "ja to... ja sram to!".
Wola żeby rozwiązać "kim jestem?" zdaje się być niczym wobec potęgi tego kurewstwa.