Na tropie myśli

To subforum jest w trybie 'tylko do odczytu'.
Nowe wątki można zakładać w dziale "Wirtualny satsang"
Awatar użytkownika
z motylem
Posty: 101
Rejestracja: 20 paź 2016, 14:58

Re: Na tropie myśli

Postautor: z motylem » 18 paź 2016, 20:52

jerry_1234 pisze:System kopie, kopie i podkopać się nie może. Produkuje sobie dla zachęty cierpienia, i cóż wtem po obserwacjach: nikogo nie ma, nie ma wierzącego- tylko myśl na myśl zachodzi... wszystko o kant dupy rozbić!
Kiedy król skapnie się wreszcie, że jest nagi??

A co to jest cierpienie? Król jest nagi czy jest, jaki jest? Czego tak bardzo oczekujesz ?
Coś spektakularnego, lewitacja, przenikanie ścian, wszysto jest turkusowe w kropki i to "zobaczysz"?
;)

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:53

magda pisze:Co to za historia z lękiem i winą jerrego ?

Każdy ruch jerrego interpretowany jest przez myśl pod kątem odpowiedzialności- istnieje ktoś, kto to robi i jest za to odpowiedzialny. Pod to podpinają się historie o kimś, kto właśnie wyrządza krzywdę innym.

z motylem pisze:A co to jest cierpienie?

Cierpienie jest wtedy, gdy myśl i reakcja emocjonalna ciała dotyczy kogoś. Kiedy ktoś jest za myśl odpowiedzialny oraz za ewentualne działania wynikające z "przywiązania" do niej.

z motylem pisze:Czego tak bardzo oczekujesz ?

Za zwyczaj nie oczekuję i nie oczekuję nieoczekiwania bo oba są śmieszne.
Zdarza się, że poczytam inny wątek i przychodzi irytacja.
Patrzenie pojawia się samo, swobodnie, lekko i naturalnie kiedy nic nie szarpie i nie kołysze.
"Oni mają różaną dróżkę a ty siedzisz po uszy we własnym szambie"- wyśmienita pożywka dla ego.
Z szerszej perspektywy pewnie żałosne, historie typu "inni" oraz "dlaczego JA" ale tak czasem bywa.

z motylem pisze:Król jest nagi czy jest, jaki jest?

Zazwyczaj w takich sytuacjach (i wyżej) kubeł zimnej wody na łeb w postaci pytania "co jest teraz?" załatwia sprawę.

z motylem pisze:Coś spektakularnego...

Nie kwestionuję lewitacji, przenikania ścian, turkusu w kropki.
Nie potwierdzam lewitacji, przenikania ścian, turkusu w kropki.
Po co? Jaki z tego pożytek? :)


jerry_1234 pisze:Zazwyczaj nie oczekuję i nie oczekuję nieoczekiwania bo oba są śmieszne.

To tak jakby powiedzieć to MOJE Życie, Życie należy do MNIE albo... powietrze, powietrze jest MOJĄ własnością :x
Jak dzieci w piaskownicy sprzeczające się o szpadelek: "Oddawaj, jest mój!".


magda pisze:Czyli chodzi o kwestię odpowiedzialności ?

Tak, na tę chwilę na to wygląda.

magda pisze:Co to jest odpowiedzialność?

Myśl/wyobrażenie, że istnieje ktoś, kto podejmuje decyzje/działania krzywdzące innych.

Interpretacji sytuacji dokonuje uwarunkowana myśl.
Decyzję o odpowiedzi na sytuację podejmuje uwarunkowana myśl.
Analizy zdarzenia dokonuje uwarunkowana myśl.


magda pisze:Czy to znaczy ,że nie ma odpowiedzialności ?

Jest i nie ma.
Jak przyjdzie sobie myśl co nazywa odpowiedzialnością worek przekonań z innymi myślami to jest.
Wysypują się myśli i sklejają 'postać winnego', którego istnienie zapewnia im byt i niezagrożoną pozycję.
Pokręci się, narobi hałasu i zdechnie.
Jest, nie ma. Jest, nie ma.

Awatar użytkownika
robert
Posty: 26
Rejestracja: 31 paź 2016, 21:58

Re: Na tropie myśli

Postautor: robert » 18 paź 2016, 20:55

hej jerry_1234 pociągnijmy to do końca,

istniejesz jako jako obserwator, kontroler albo myśliciel?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:55

robert pisze:hej jerry_1234 pociągnijmy to do końca,

'O super, jest nadzieja!' - problem w tym, że tego, który chce nie ma. Jest/była myśl. I to, że jest jakiś 'problem' to znowu myśl.
robert pisze:istniejesz jako jako obserwator, kontroler albo myśliciel?

Nic takiego być nie może poza jedynie i wyłącznie myślą.

Awatar użytkownika
robert
Posty: 26
Rejestracja: 31 paź 2016, 21:58

Re: Na tropie myśli

Postautor: robert » 18 paź 2016, 20:56

Napisz proszę jakieś podsumowanie wątku.

O co chodzi z tym nieistnieniem? Co nie istnieje? Co zrobić żeby to zobaczyć?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:57

Myśli są następujące:

'Jerry powiedział (rozkazał) coś, co wg 'jego' oceny zniszczyło życie innym (obsesja), pomimo, że to odwołał 'uważa' to za niewystarczające (kompulsja).'

'Jerry chce to naprawić ale znów może to nie wystarczyć'

'Jerry 'przeczuwa', że problem jest lipny ale jego wysiłki nie dają postępu w kwestii cierpienia.'

Podsumowania na wypasie...
Podobno problem jest wyjątkowy, niezwykle złożony i beznadziejny.


Patrze, patrze, patrze...

Myśli...
Myśl sama w sobie, bez połączenia z emocją znika w mig.
Nie pozostawia złudzeń co do swej ulotnej natury oraz braku wykonawcy.
Łańcuchy myśli, jak klocuszki domina sypią się popychane przez 'logikę' uwarunkowania.

Pojawia się myśl, która dotyka ładunku emocjonalnego przeszłości spychanego dotąd w ciemny kąt.
Narasta fala pobudzenia emocjonalnego (napad panicznego lęku).
Zawęża się postrzeganie.
Natychmiast wypływają myśli, które sklejają się w 'ja' pisząc tym samym historie...
... historie, których zadaniem jest uzasadnienie i wzmocnienie emocji.
Zapada mrok, subiektywna rzeczywistość, która w owym czasie jest niemożliwa do zakwestionowania.
'Ja' usilnie wierzy w realność opowieści, nie ingerować w bieg wydarzeń wydaje się być szaleństwem.

Awatar użytkownika
z motylem
Posty: 101
Rejestracja: 20 paź 2016, 14:58

Re: Na tropie myśli

Postautor: z motylem » 18 paź 2016, 20:57

jerry_1234 pisze:Patrze, patrze, patrze...

Zapada mrok, subiektywna rzeczywistość, która w owym czasie jest niemożliwa do zakwestionowania.
'Ja' usilnie wierzy w realność opowieści, nie ingerować w bieg wydarzeń wydaje się być szaleństwem.

Jak to ingerowanie w bieg wydarzeń za(wy)chodzi ? ;)

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:59

Fajnie, że ktoś napisał.
To jakby samo się rozbraja, ale wciąż kosztem samo-stwarzanego cierpienia.

z motylem pisze:Jak to ingerowanie w bieg wydarzeń za(wy)chodzi ? ;)


Nie wiem, to wszystko jest ostro popieprzone. Umysłowa gra do jednej bramki.
Wychodzi na to, że jak zachodzi tak też wychodzi. :?

Uwarunkowana myśl 'decyduje' o tym czy 'problem' istnieje.
Uwarunkowana myśl 'decyduje' o tym czy 'problem' już nie istnieje.

Jeśli plany 'naprawcze' przybiorą formę działań to historia się urzeczywistni.
Jeśli spróbuje się zaprzeczyć istnieniu 'problemu' to historia również się urzeczywistni.
Jeśli się patrzy (nie naprawia, nie zaprzecza) to jest strasznie, boli, puści.... a później wróci.

Awatar użytkownika
z motylem
Posty: 101
Rejestracja: 20 paź 2016, 14:58

Re: Na tropie myśli

Postautor: z motylem » 18 paź 2016, 20:59

jerry_1234 pisze:Uwarunkowana myśl 'decyduje' o tym czy 'problem' istnieje.
Uwarunkowana myśl 'decyduje' o tym czy 'problem' już nie istnieje.

Czy myśl "zrobie hetbatkę" przynosi efekt herbatki? ;)
Czy potzrba mysli; nalewam wody, otwieram kubek itp.do zrobienia herbatki ?
Czy myśli cokolwiek robią?
Jak mają się myśli do np. rozwijania liści na drzewie?

Jeśli plany 'naprawcze' przybiorą formę działań to historia się urzeczywistni.
Jeśli spróbuje się zaprzeczyć istnieniu 'problemu' to historia również się urzeczywistni.
Jeśli się patrzy (nie naprawia, nie zaprzecza) to jest strasznie, boli, puści.... a później wróci.

Czym tak naprawdę sa problemy? Wywaleniem ze strefy komfortu?
Kontroler zorientował się, że nie ma kontroli?
Co boli i co wraca?
Czy jest to w TERAZ?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 21:00

Napiszę bo jest coś dziwnego.
Są pytania u góry, bardzo użyteczne, wciąż aktualne... ale:

Robię rzeczy po których 'normalnie' zwijałbym się w uścisku cierpienia, lęku i takie tam- tak nie jest.
Są znane schematy, przychodzi 'komentator' szukając dziury w całym. Znajduje 'dziurę', pojawia się 'sędzia' robi swoje i zmyka. Przemknie 'kat' i .... cisza.
Koniec opowieści.
.
.
.
.
"Ej, coś nie tak!"
.
.
"Gdzie jest lęk?! Nie czuję się ODPOWIEDZIALNY? A jeśli ...?"
.
.
"Chyba coś ze mną nie w porządku."
.
.

Dziwne jest. Nie wiem.



z motylem pisze:Czym tak naprawdę sa problemy? Wywaleniem ze strefy komfortu?
Kontroler zorientował się, że nie ma kontroli?
Co boli i co wraca?
Czy jest to w TERAZ?


TAK, tym są problemy. Myśl chce mieć wszystko poukładane na 'swoim biurku'.
Możliwe, rzeczy dzieją się często (a może zawsze) inaczej niż po 'mojej myśli'.
Boli i wraca to samo; 'ja winny', 'ja odpowiedzialny', a więc myśli.
Jak aktor schodzi ze sceny to nie ma kogo obchodzić krytyka i sądy. W tym teraz to boli, gra toczy się dalej; sen na śnie, czy w dzień czy w nocy.

z motylem pisze:Czy myśl "zrobie hetbatkę" przynosi efekt herbatki? ;)
Czy potzrba mysli; nalewam wody, otwieram kubek itp.do zrobienia herbatki ?
Czy myśli cokolwiek robią?
Jak mają się myśli do np. rozwijania liści na drzewie?


W przeważającej części czasu rzeczy robi automat (być może cały czas ale nie widzę). Co do zmysłów i ciała to 'samosię'. Uczucia się wyzwalają, nikt ich nie podkłada. Rzeczy, myśli mogą je pobudzić.

Czy myśli cokolwiek robią?

Piszą się różne historie. Zdają się one nie mieć wpływu na to, co zachodzi na 'zewnątrz'. Tak jak z tymi liśćmi. Ale myśl może sporo 'przewidzieć' korzystając z zasobów pamięci. Jeśli tak, to za każdym działaniem przejawiającym się poprzez ciało stoi 'ktoś odpowiedzialny', zakładając, że istnieje 'ktoś' podejmujący decyzje.
Bez myśli nie mogą zapaść żadne decyzje- a więc, coś robią! I to zdaje się bardzo istotnego. Tylko czy jest 'ktoś' dla kogo byłoby to istotne? Czy ten 'ktoś' wpływa na myśli?

Nie widzę nikogo wpływającego na myśli a wydaje się wciąż realnym, funkcjonującym to, że istnieje wybierający to czy inne działanie.

Póki jest 'wybieracz' to będzie 'odpowiedzialny', tym samym 'winny', dalej emocje, myśli i 'kręć się w koło Wojtek'.


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość