Na tropie myśli

To subforum jest w trybie 'tylko do odczytu'.
Nowe wątki można zakładać w dziale "Wirtualny satsang"
jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:45

Arek pisze:A na jakiej podstawie tak sądzisz?

Nie przyjrzałem się temu dokładnie, może to zbytnia generalizacja, ale wygląda jakby umysł dzielił się na dokonującego projekcji i projekcję oceniającego.

Arek pisze:Czym jest lęk jeżeli go nie zdefiniujesz?

W tym jest ogromny potencjał.
Żeby przeprowadzić tą obserwację należało odciąć przeszłość, znikała jednocześnie przyszłość. To, co pozostawało to odczucie w ciele, mrowienie przemieszczające się góra/dół wzdłuż kręgosłupa.
Najczęściej lęk jest tak silny, że zdaje się niemożliwym poddanie projekcji w wątpliwość, powyższe zaszło dwa razy.

Arek pisze:Czy obserwacja może się odbyć bez tego podziału?

Gdyby odpowiedź miała być autentyczna to "fiku miku i po krzyku". ;)
Przypuszczam, że tak ale nie może być "robiona".

Awatar użytkownika
Arek (restored)
Posty: 9
Rejestracja: 12 paź 2016, 0:50

Re: Na tropie myśli

Postautor: Arek (restored) » 18 paź 2016, 20:46

jerry_1234 pisze:Nie przyjrzałem się temu dokładnie, może to zbytnia generalizacja


Przyjrzyj się temu dokładnie, zobacz jak dokładnie możesz się przyjrzeć i napisz jak dokładnie się przyjrzałeś :D

jerry_1234 pisze: ale wygląda jakby umysł dzielił się na dokonującego projekcji i projekcję oceniającego.


Jak do tego doszedłeś?

jerry_1234 pisze:
Arek pisze:Czym jest lęk jeżeli go nie zdefiniujesz?

Żeby przeprowadzić tą obserwację należało odciąć przeszłość, znikała jednocześnie przyszłość.


To obserwacja, czy operacja usuwania przeszłości i przyszłości?
Jeżeli potrafisz odciąć magicznym nożem przyszłość i przeszłość żeby dokonać obserwacji to chciałbym to zobaczyć.

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:46

Arek pisze:Jak do tego doszedłeś?


On jest widziany.

Arek pisze:Przyjrzyj się temu dokładnie, zobacz jak dokładnie możesz się przyjrzeć i napisz jak dokładnie się przyjrzałeś :D


To jeden i ten sam typ co ciągle gada do siebie. On igra sam ze sobą, stroi się, zamienia rolami. Komik, dramaturg, poeta, błazen... wszystko k#$@a w jednym! Później się smuci, złości sam na siebie! Boi się, on lubi się bać.

Arek pisze:To obserwacja, czy operacja usuwania przeszłości i przyszłości?
Jeżeli potrafisz odciąć magicznym nożem przyszłość i przeszłość żeby dokonać obserwacji to chciałbym to zobaczyć.


Nie zobaczysz ;)
Jedynie ten cudak twierdzi, że potrafi te magiczne sztuczki.

Awatar użytkownika
Arek (restored)
Posty: 9
Rejestracja: 12 paź 2016, 0:50

Re: Na tropie myśli

Postautor: Arek (restored) » 18 paź 2016, 20:47

jerry_1234 pisze:To jeden i ten sam typ co ciągle gada do siebie. On igra sam ze sobą, stroi się, zamienia rolami. Komik, dramaturg, poeta, błazen... wszystko k#$@a w jednym! Później się smuci, złości sam na siebie! Boi się, on lubi się bać.


Czy on nie wchodzi tylnymi drzwiami, by nadawać te etykietki?

jerry_1234 pisze:Jedynie ten cudak twierdzi, że potrafi te magiczne sztuczki.


Opisz go jeszcze bardziej, jaki on jest?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:47

Arek pisze:Czy on nie wchodzi tylnymi drzwiami, by nadawać te etykietki?

Arek pisze:Opisz go jeszcze bardziej, jaki on jest?


To to samo.

Im więcej się patrzy, tym silniejsze wrażenie, że jest to jakby jedynie bank informacji w ruchu.
Czy może nie istnieć ktoś/coś, kto/co decyzje podejmuje? (wygląda na to jakby się same podejmowały!)
Czy są w ogóle jakieś decyzje do podjęcia?

Awatar użytkownika
Arek (restored)
Posty: 9
Rejestracja: 12 paź 2016, 0:50

Re: Na tropie myśli

Postautor: Arek (restored) » 18 paź 2016, 20:47

jerry_1234 pisze:
Arek pisze:Czy on nie wchodzi tylnymi drzwiami, by nadawać te etykietki?

Arek pisze:Opisz go jeszcze bardziej, jaki on jest?


To to samo.

Rozwiń to, co widzisz?

jerry_1234 pisze:Czy może nie istnieć ktoś/coś, kto/co decyzje podejmuje? (wygląda na to jakby się same podejmowały!)


Gdzie jest ten ktoś? Gdzie jesteś Ty?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:48

Arek pisze:Gdzie jest ten ktoś? Gdzie jesteś Ty?


Ten "ktoś" i "ja" to, to samo - to myśl.
"Ja" to nawykowe etykietowanie myśli przez myśli.
Pojawia się myśl w postaci chęci wzięcia do ręki kubka i momentalnie za nią wyskakuje: "WEZMĘ kubek". Pojawiają się myśli z wątpliwością czy oby na pewno tak to działa i już jest: "SPRAWDZĘ to".

Arek pisze:Rozwiń to, co widzisz?


Podmienię na "Co jest teraz?"

Jest cacy do czasu gdy na scenę nie wkroczą emocje. Wszystko przyspiesza, wiruje i znów zdaje się być ktoś, kto kręci się razem z tym. Poczucie winy i lęk. Zaczyna świtać, że w czuciu się winnym nie tyle chodzi o kogoś, a po raz kolejny, wciąż i znowu o "mnie". Z lękiem jest podobnie, może uzasadniać się on troską o kogoś, a znów sprowadza się do "ja" którego dotyka. Do tego uczucie, że JEST WYBÓR i można w każdej chwili puścić lęk, nawet bez pstryknięcia palcami, od tak - nie kleić się do tego dłużej... ALE!! I tu włączają się (jak gdyby) mechanizmy obronne, które tylko podsycają ogień:

- Skoro nie ma "ciebie" to kto jest za "to" odpowiedzialny?!
- Chcesz "to" obserwować?! Chcesz "to" puścić?! To jest ucieczka, chcesz uciec od odpowiedzialności, to "twoja" wina!

Te emocje spajają fundament na którym się wszystko trzyma. Mam wrażenie, że wszystkie myśli jakie wypływają, warunkowane są przez garstkę przekonań gdzieś pod powierzchnią.

Awatar użytkownika
Arek (restored)
Posty: 9
Rejestracja: 12 paź 2016, 0:50

Re: Na tropie myśli

Postautor: Arek (restored) » 18 paź 2016, 20:48

jerry_1234 pisze:Wszystko przyspiesza, wiruje


Może skup się na tym co nie przyśpiesza i nie wiruje.

jerry_1234 pisze:Poczucie winy i lęk. Zaczyna świtać, że w czuciu się winnym nie tyle chodzi o kogoś, a po raz kolejny, wciąż i znowu o "mnie".
Z lękiem jest podobnie, może uzasadniać się on troską o kogoś, a znów sprowadza się do "ja" którego dotyka.


Pozwól na to by lęk i wina sobie były, co się dzieje gdy pozwalasz im być i nie walczysz już z nimi?


jerry_1234 pisze:Do tego uczucie, że JEST WYBÓR i można w każdej chwili puścić lęk, nawet bez pstryknięcia palcami, od tak - nie kleić się do tego dłużej... ALE!! I tu włączają się (jak gdyby) mechanizmy obronne, które tylko podsycają ogień:

- Skoro nie ma "ciebie" to kto jest za "to" odpowiedzialny?!
- Chcesz "to" obserwować?! Chcesz "to" puścić?! To jest ucieczka, chcesz uciec od odpowiedzialności, to "twoja" wina!


Tak fajnie pisałeś, aż pojawiło się "ale" :) Jak działa to "ale"? To jakieś magiczne słowo po którym trzeba brać wszystko na poważnie?

jerry_1234 pisze:Te emocje spajają fundament na którym się wszystko trzyma.


Jaki fundament?

jerry_1234 pisze:Mam wrażenie, że wszystkie myśli jakie wypływają, warunkowane są przez garstkę przekonań gdzieś pod powierzchnią.


A niech będą uwarunkowane przez cokolwiek. Czy zmienia to fakt, że myśli są tylko myślami? Kim jesteś bez myśli?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:49

Arek pisze:Może skup się na tym co nie przyśpiesza i nie wiruje.


Taak, "co się nie zmienia?" jest dobrym pytaniem.

Arek pisze:Pozwól na to by lęk i wina sobie były, co się dzieje gdy pozwalasz im być i nie walczysz już z nimi?


Wygasają.
Tym szybciej, im mniej myśl próbuje je naprawiać.

Arek pisze:Tak fajnie pisałeś, aż pojawiło się "ale" :) Jak działa to "ale"? To jakieś magiczne słowo po którym trzeba brać wszystko na poważnie?


"Ale" działa jak pętla. Tam, tu, nikogo nie ma. Pojawiają się myśli działające według starych, wytartych algorytmów: myśl ocenia sytuację -> pojawia się lęk / poczucie winy -> myśl ponownie ocenia zarówno sytuację jak i uczucie -> myśl próbuję naprawić sytuację zarówno wewnątrz jaki i na zewnątrz (opozycyjnie myśl, która chce wprowadzić zmiany bo już ma dość takiego sposobu funkcjonowania).
Decyzje zapadają same, bez udziału kogokolwiek, są wypadkową debatujących ze sobą myśli. I nie ma innego wyboru poza tym uwarunkowanym przez zbiór wcześniejszych doświadczeń.

Arek pisze:Jaki fundament?


:)
Już się zbierał kłębek myśli, okrzyknięty samozwańczo "ja" czy też "ja mam problem",

Arek pisze:Czy zmienia to fakt, że myśli są tylko myślami?


Nie zmienia to faktu, w tej chwili są jakie są.

Arek pisze:Kim jesteś bez myśli?


Jak kijem w mrowisko.

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:51

Jakby miał ktoś przypadkiem czarodziejską różdżkę i mógłby pizgnąć nią, telepatycznie, w lęk i winę jerrego to z pewnością poczułby się klawo.
System kopie, kopie i podkopać się nie może. Produkuje sobie dla zachęty cierpienia, i cóż wtem po obserwacjach: nikogo nie ma, nie ma wierzącego- tylko myśl na myśl zachodzi... wszystko o kant dupy rozbić!
Znów się ktoś z tym kręci, kogoś to pali i rozrywa. Jeden chce "naprawiać" bo boli, drugi nie chce bo wie, że tak "naprawi", że też boli (albo bardziej).
Bez wyjścia, bez nadziei, a jednak znajdzie się i trzeci co na cud z nieba czeka!
Parodia, cyrk i dramat.
Kiedy król skapnie się wreszcie, że jest nagi??


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość