Na tropie myśli

To subforum jest w trybie 'tylko do odczytu'.
Nowe wątki można zakładać w dziale "Wirtualny satsang"
jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:39

Zainteresowało mnie ćwiczenie, które zostało przedstawione w Czytelni pt.: "Brak JA" - autor robert. Sugeruje ono całkowitą, nieuświadomioną reaktywność w stosunku do otaczającej rzeczywistości. Mój wniosek z kolei, sugeruje, iż w jakimś stopniu zaczynam zauważać przejawy własnej reaktywności, stąd też moje zainteresowanie tym ćwiczeniem ;)

W związku z powyższym proszę o weryfikację poprzez własne doświadczenie moich spostrzeżeń dotyczących pierwszego zagadnienia, co przepracowane przeze mnie poszerzy mój wgląd.

To na tyle mentalnego labiryntu i do rzeczy:

Czy przed powstaniem konkretnej myśli istnieje moment, w którym decyduję o jej powstaniu i zawartości?

- w przypadku postawienia się w pozycji biernej, obserwacja aktywności umysłowej, myśli pojawiają się chaotycznie jako reakcja na bodziec odpowiednio do kontekstu wywołującego,
- myśli jako takiej nie tworzę, ona powstaje jedynie z zasobów pamięciowych, zawsze muszą być dane w archiwum, które są jej elementem składowym. Myśl nigdy nie jest w tym znaczeniu „nowa”,
- przy próbie przeforsowania stwierdzenia typu „Dobra, to teraz pomyślę o.. (przeszukiwanie zasobów pamięci) różowym foteliku z żyrafą” powstaje wrażenie, że wyboru dokonałem „ja” (kim/czym-kolwiek to jest). Niepokojącym jednak pozostaje wrażenie, że jeszcze wcześniej, jakby pod spodem, wystąpiła myśl wyrażająca chęć sprawdzenia czy to zadziała! Odczuwam to jako intencję raczej niż jako myśl.

Podsumowując:

Jeśli chodzi o zawartość to wypływa jakby sama z zasobów, archiwum, odpowiednio do okoliczności.
Co do momentu powstania, zdaje się to być bardzo nieuchwytnym.

To trochę taki koan, to ćwiczenie.

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 867
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Na tropie myśli

Postautor: Bezdomny » 18 paź 2016, 20:39

Hej!

Fajnie, że wykonałeś to ćwiczenie :)

Analogicznie, przypatrz się ciału, temu co w nim kontrolujesz, a co nie.

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:40

Ciało funkcjonuje sobie samo (dzięki Bogu :D ).
Mogę ingerować w niektóre jego funkcje (np. rytm oddechu) lub działania (np. ruch) ale to, co decyduje o ingerencji to MYŚL (ta sama co to pisze).
I tutaj znów wracamy do pytania 1.

Zrobiłem też 2:
Czy przed skupieniem uwagi na czymś konkretnym istnieje moment, w którym decyduję gdzie ją skierować?

Myśli wypływają same z "myślącej maszyny", uwaga się do nich przykleja i asystuje. Skoro nie decyduję o myślach to tym bardziej o wtórnej uwadze!

A co z poczuciem, że mogę wybrać, nie same myśli (zawartość), a temat myśli?
Czy to, co wybiera, intencja, jest również myślą?

Jeśli tak, to gdy spytasz mnie teraz "kim jesteś?" - mózg eksploduje!
Najszczersza byłaby odpowiedź: "Cześć, to ja, samonapędzający się automat."
Nie mam pojęcia i nie wiem kto pojęcia nie ma.

Mysi być coś poza.. Telewizor nie może się sam oglądać.

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 867
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Na tropie myśli

Postautor: Bezdomny » 18 paź 2016, 20:41

jerry_1234 pisze:Mysi być coś poza.. Telewizor nie może się sam oglądać.

Poza konkursem, a propos koanów:
"Słońce na niebie świeci wszędzie. Dlaczego zasłania je chmura?"

jerry_1234 pisze:Jeśli tak, to gdy spytasz mnie teraz "kim jesteś?" - mózg eksploduje!
Najszczersza byłaby odpowiedź: "Cześć, to ja, samonapędzający się automat."
Nie mam pojęcia i nie wiem kto pojęcia nie ma.

Ok, automat się samonapędza. Co czyni go kimś, co czyni jego Ja?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:42

Ok, automat się samonapędza. Co czyni go kimś, co czyni jego Ja?


Wiara w myśl skutkuje utożsamieniem, inaczej byłaby jedynie obiektem obserwacji.

Awatar użytkownika
Arek (restored)
Posty: 9
Rejestracja: 12 paź 2016, 0:50

Re: Na tropie myśli

Postautor: Arek (restored) » 18 paź 2016, 20:42

jerry_1234 pisze:
Wiara w myśl skutkuje utożsamieniem, inaczej byłaby jedynie obiektem obserwacji.


Czym według Ciebie różni się obserwacja od utożsamiania się?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:43

Arek pisze:
Czym według Ciebie różni się obserwacja od utożsamiania się?


Obserwacja to przyglądanie się bez intencji.

Utożsamienie to wiara, że myśl mnie definiuje.

Różnice: puszczam WSZYSTKO lub stawiam opór.

Awatar użytkownika
Arek (restored)
Posty: 9
Rejestracja: 12 paź 2016, 0:50

Re: Na tropie myśli

Postautor: Arek (restored) » 18 paź 2016, 20:43

Co jest lepsze: puszczanie wszystkiego czy stawianie oporu?

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Na tropie myśli

Postautor: jerry_1234 » 18 paź 2016, 20:43

Arek pisze:Co jest lepsze: puszczanie wszystkiego czy stawianie oporu?


Wrócimy do tego zagadnienia ;)


Aktualizacja bazy danych:

Emocja (np. lęk) to skutek rozszczepienia umysłu (konflikt przekonań).

Obserwacja to podział umysłu na obserwatora i obiekt obserwacji (myśl tworzy i podtrzymuje proces obserwacji).

"Ja" jest etykietą (!) procesów myślowych tworzącą iluzję istnienia ich twórcy i właściciela. :shock:

Awatar użytkownika
Arek (restored)
Posty: 9
Rejestracja: 12 paź 2016, 0:50

Re: Na tropie myśli

Postautor: Arek (restored) » 18 paź 2016, 20:44

jerry_1234 pisze:
Emocja (np. lęk) to skutek rozszczepienia umysłu (konflikt przekonań).


A na jakiej podstawie tak sądzisz?
Czym jest lęk jeżeli go nie zdefiniujesz?

jerry_1234 pisze:Obserwacja to podział umysłu na obserwatora i obiekt obserwacji (myśl tworzy i podtrzymuje proces obserwacji).


Czy obserwacja może się odbyć bez tego podziału?


Wróć do „Królicza nora”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość