RZECZYWISTOSC

Awatar użytkownika
Yoshi
Posty: 422
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:38
Lokalizacja: Warszawa

RZECZYWISTOSC

Postautor: Yoshi » 18 wrz 2017, 1:31


Awatar użytkownika
Yoshi
Posty: 422
Rejestracja: 15 paź 2016, 22:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: RZECZYWISTOSC

Postautor: Yoshi » 19 wrz 2017, 21:11

61. Pytanie do Jaskini
RZECZYWISTOSC
(Zapis ze „Spotkania z Obecnoscia" z 17.09.2017 – dla tych, ktorzy wola czytac.)

Jaskinia:

Spotykamy sie co tydzien i co tydzien pojawia sie jakis temat. Jednak mam wrazenie, ze ostatnio oddalilismy sie bardzo od meritum. Co jest tym meritum? No wlasnie. W jakim celu sie tutaj spotykamy?

Po co tu dzis przyszliscie? Czy przyszliscie tu swiadomie? Czy moze po to tylko, zeby odfajkowac nastepna niedziele i poczuc sie dobrze, ze cos robicie aby sie wyzwolic? A moze przyszliscie po to, aby sie spytac, co jest po smierci? Lub jaki sens ma zycie?

Jesli tak, to tracicie tylko czas. Nie otrzymacie ode mnie nic. Nic wam nie moge dac. Odwrotnie. Chce was czegos pozbawic. Chce was pozbawic zludzen. Chce was pozbawic iluzji.

To, Co Jest, Jest a to czego nie ma, nie ma.
Czy rozumiecie?

Czy Palac Kultury istnieje? Zapewne mozna powiedziec, ze z duzym prawdopodobienstwem tak. Jestesmy od niego tak blisko, ze slyszelibysmy, gdyby byl burzony. Z drugiej strony, czy mozemy byc tego PEWNI, ze istnieje? Nie. To tylko hipoteza.

Palac Kultury nie wystepuje Tu i Teraz, w percepcji. Zeby o nim mowic, musimy skorzystac z wyobrazni. A zawartosc wyobrazni jest tylko wyobrazeniem. Nie jest rzeczywistoscia.

Rzeczywistoscia jest wszystko to, Co Jest, wszystko to, co pojawia sie w percepcji a zatem wszystko to, co pojawia sie w TEJ chwili i w TYM miejscu, w ktorym wlasnie jestes.

Wiedza pochodzaca z doswiadczania tej chwili i tego miejsca nie jest wiedza intelektualna. Wszystko to, co pojawia sie w percepcji jest doswiadczane zmyslami. To czego nie ma, nie pojawia sie w percepcji, wiec nie istnieje. Jesli cos nie istnieje w percepcji musisz skorzystac z wyobrazni chcac przywolac tego WYOBRAZENIE. Ale kiedy wierzysz, ze wyobrazenie jest prawda, wtedy wchodzisz w iluzje. Pojawia sie cierpienie.

Zatem Palac Kutury nie istnieje, bo nie pojawia sie w tej chwili i w tym miejscu.

Mozna powiedziec, ze jest tylko cialo. To cialo (cialo-umysl) posiada percepcje. To dzieki niemu pojawia sie ten swiat. Kiedy doswiadczasz ciala, wychodzisz z wyobrazni i pojawia sie rzeczywistosc. Wszystko co pojawia sie „na zewnatrz” ciala musi pojawic sie rowniez we „wnetrzu” ciala. Kiedy pojawia sie lecacy samolot, jego dzwiek jako wibracje pojawiaja sie w ciele. Rowniez obraz samolotu pojawia sie w ciele.

Kiedy patrzysz „na zewnatrz”, patrzysz „do srodka”. Kiedy patrzysz „do srodka", patrzysz „na zewnatrz”. Z czasem sie orientujesz, ze „wnetrze” i „zewnetrze” nie istnieje. Ze to jeden swiat. Jedna percepcja.

Kiedy probujesz dotrzec do miejsca, w ktorym zatopione sa korzenie wszystkich zmyslow, aby odkryc tego, ktory za nimi stoi, odkrywasz, ze w tym ciele nie ma nikogo. Odkrywasz, ze to cialo jest puste. Odkrywasz, ze wszelkie formy pochodza z pustki. I powracaja do niej.

Dlatego zwracam uwage na cialo. Kiedy go doświadczasz, doswiadczasz rzeczywistosci. Pojawia sie Prawda. To „droga” realizacji. To bezdroga droga, poniewaz donikad nie musisz isc, aby doswiadczac ciala. To doswiadczenie jest natychmiastowe i zawsze obecne.

To z pustki pojawil sie to cialo-umysl. To dzieki jego percepcji pojawil sie ten swiat, ktory znasz. Kazdy byt „posiada” inne cialo-umysl. Dlatego swiat, ktorego doswiadczasz jest subtelnie inny, niz dla innych ludzi i jedynie dostepny dla ciebie. Nikt, oprocz ciebie nie ma do niego dostepu. Jestes w tym swiecie sam, bezpodmiotowy.

Aby tego doswiadcvzyc, zacznij od badania umyslu. Czy widzisz poczatek mysli? Widzisz moment, w ktorym decydujesz dokad podazy uwaga?  Czy to ty o czymkolwiek decydujesz? Przypatrz sie cialo-umyslowi. Mowisz: „zlapalam te pilke odruchowo”. Wszystko jest odruchowe. Jedyna moc jaka masz to swiadomosc. Pilke mozesz zlapac swiadomie, lub nieswiadomie. Ale zawsze „odruchowo”. Ty nie masz na nic wplywu i nic nie wykonujesz. W tym ciele nie ma nikogo.

Nikt w tej sali nie siedzi. Tu siedzi iles bytow, ktore sie wkrecily w historyjke wyobrazni o jakims „ja”. O tym, ze niby „sa" i „maja” na cokolwiek wplyw. Jednak nie. „Ja” nie istnieje. To cialo jest puste. Wszystko cokolwiek Jest, jest Puste. Bo wszystko pochodzi z Pustki i do Pustki powraca.

Dlatego niczym sie od siebie nie roznimy. Ja nie jestem nauczycielem a wy nie jestescie uczniami. Jesli miedzy nami jest jakas roznica to tylko w tym, ze w „moim przypadku” doswiadczanie wydarza sie, was pochlania wyobraznia, ktora bierzecie za rzeczywistosc.

Nie wierz mi! Nie wierz zadnemu nauczycielowi! Musisz wszystko sam sprawdzic! To nieslychanie wazne! Sprawdzaj: czy widze, czy to ja zadecydowalem, ze siegne po szklanke w Tej Akurat chwili? Czy to ja myje rekami glowe pod prysznicem? Czy to ja podejmuje decyzje?

Czy to nie tak, ze to tylko wyobrazenie "ja" uzurpuje sobie prawo do zadzenia tym cialo-umyslem? Wyobrazenie „ja” jest jak siedzaca mucha na masce jadacego auta. Auto skreca, hamuje. A mucha krzyczy: „O, teraz skrecam w lewo a teraz hamuje!” Wyobrazenie „ja” widzi PO fakcie i wydarzenie nazywa „moim”. „To ja tego dokonalem. To ja skrecam autem w lewo i hamuje.”

Kiedy zlamiesz kij, nie mozesz sie nim podpierac. Takie panuja zasady na tym swiecie. Jesli nie pojdziesz do pracy, nie bedziesz mial pieniedzy i umrzesz z glodu. Tu nie ma filozofii. Po prostu: sprawy do pozałatwiania pojawiaja sie i zostaja zalatwiane. Oswiecenie to prowadzenie dziecka do przedszkola, obieranie ziemniakow i stanie po numerek do lekarza o swicie.

Problemy nie znikaja, przestaja byc problemami. To co znika, to zludne poczucie "ja". Pojawia sie "radosc" wynikajaca z doswiadczania. Spokoj. Najwyzsza forma szczescia.
……………

Mam do was prosbe. Chcialbym aby kazdy z was do nastepnej niedzieli wykonal cwiczenie z aubtobusowa lawka.


AUTOBUSOWA LAWKA

Wybierz sie na przystanek autobusowy. Najlepiej z dala od miejsca, w ktorym moglbys spotkac zaczepiajacych cie znajomych. Wez z soba gazete, lub ksiazke i przeciwsloneczne okulary. Usiadz na lawce i rozluznij sie. Postaraj sie nie ruszac. Udaj, ze czytasz oczekujac na autobus. Kiedy dluzej nie poruszasz sie w miejscu publicznym ludzie zwracaja uwage na ciebie a to niepotrzebne.

Skanujac cialo nauczyles sie juz odczuwac w nim pojawiajace sie energie. Rozluznij sie wiec i otworz sie na wszystko, co pojawia sie w doswiadczaniu ciala. Na wszystko to, co sie pojawia w Tu i Teraz. Na wszystko to, co pojawia sie w „twojej” percepcji.

Kiedy nadjedzie autobus, poczuj jego wibracje. Jeszcze zanim stanie na przystanku odczujesz drzenie od jego silnika i kol. Zapach spalin. Odczuj w swym wnetrzu jak drzy. Odczuj w swym wnetrzu jego zapach. Nie wyobrazaj sobie ich. Odczuj je. Dostrzez, ze to w „twoim” wnetrzu pojawiaja sie wszystko. Zapach autobusu nie jest w autobusie, jego zapach jest w „twoim nosie”, w „twoim” wnetrzu, w ciele.

Kiedy autobus stoi na przystanku, manifestuje siebie samego. „Wydaje”: zapach, drzenie, odglosy. I... jak wszystko, zaczyna przemijac.

Uslyszysz zamykajace sie drzwi. Ty dalej udajesz, ze czytasz, wiec nie widzisz autobusu. Wzrok jest jednym z najbardziej mylacych zmyslow, najsilniej "dzieli" swiat na „wewnetrzeny” i „zewnetrzny”. Jednak nawet to, co widzisz - powstaje w percepcji ciala a odbior tego jest indywidualny i niepowtarzalny.

Zamknij wiec oczy i odczuj jak autobus odjezdza. Zauwaz, ze to, ze on „odjezdza”, podpowiada ci umysl. To, co tak naprawde wiesz, to te odczucia, ktore czujesz teraz w sobie: słabnący ryk silnika, slabnacy zapach spalin, slabnace wibracje autobusu zanikajace w „twoim” ciele, znikajace w pustce.

Swiadome zycie jest doswiadczaniem. Tu nie ma „problemow”, czy „niechcianych spraw do zalatwienia”. Tu sa same „sprawy” do kosztowania, ucztowania i radowania sie.


Wróć do „Jaskinia Spokoju”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość