Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Możesz tu prowadzić swoje notatki niezależnie od prowadzonego wątku głównego - tylko jeden wątek, lub też znaleźć posty wydzielone przez moderatora z wątku głównego.
nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:17

jestem zamknięta właśnie, jak w małym pudełeczku, nie wiem co czują ludzie, bo się z nimi pokłóciłam, nie chcę czuć jak czują do mnie coś niedobrego, to się zamknęłam, teraz umysł mi wymyśla co oni o mnie myślą
wszędzie gdzieś piszą, że trzeba zejść do serca i stamtąd na świat spoglądać
łatwo im mówić - tam mieszka potwór
nazywa się chyba "miłość" czy coś takiego
wiadomo przecież wszem i wobec, że miłość to przede wszystkim wielka jest 's.a.m.o.t.n.o.ś.ć', 'ból' i 'utrata',
no każdy głupi by sobie poszedł
nie ma we mnie miłości, umiem się tylko przykleić, gdy ktoś tej miłości ma w sobie dużo (jak Gosia)
jak na weekendy jadę do domu do rodziców, tam sobie losuję karty Hicksów takie od 'Abrahama', o ile karta co ją ostatnio wyciągam ciągle, gdzie pisze że 'jesteś istotą wibrującą w wibrującym ciele' coś w tym stylu, no to rozumiem, ale losuję jeszcze kartę dziwną, taką mniej więcej treści że Świat, oni tam mówią 'źródło', czy też 'to co jest', ma z tego że żyję jakiś pożytek, jakieś plusy, i tego to nie umiem całkiem zrozumieć
bo cały czas się myśl pojawia i uczucie że
niepotrzebnie właśnie żyję
ostatnio właśnie tak się zastanawiam nad słowami Gangai z filmiku: co to oświecenie miało mi załatwić, co od prawdy ważniejsze dla mnie było?
chyba, żebym jeszcze dalej od życia uciec mogła, niż uciekłam

zaczęłam pisać na facebooka ten post, ale daję tutaj, bo tam dwie koleżanki mam pracownicze, chociaż do nich akurat nie jestem tak zamknięta w sobie - a gdzieś musiałam zapisać - gdzieś musiałam dać - żeby 'świat' przeczytał

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:18

ależ straszne wpisy, trza odkurzyć ciutkę :coffee:

teraz byłam na pięciodniowym satsangu i na pewno coś ze mnie poodpadało - nie wiadomo tylko na razie co :fly:
na pewno to nie było pisanie/gadanie :P

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:18

ach, opowiem.....co mi się przytrafiło....zresztą nie za bardzo jest co mówić, ale tak w formie ciekawostek, aby jednak nie przesadzać, bo przesada nie jest niczym dobrym...
kurka, nie wiem czy pisać? i czy to się komukolwiek do czegoś przyda, ech...ale właśnie postanowienie takie na amen powzięłam, być dla siebie miłą (tu pismo szloch przerywa) /wcale nie chcę dołujących postów pisać, dlatego chyba tu na forum, tak trochę w ukryciu/
czuję, jakby to tu ostatni pisany mój post był (ale wiadomo, że nic nie wiadomo i może to tylko zły humor)

chodzi o to, że ćwiczenia forumowe zawsze wszystkie sprawdzam na sobie, tak na wszelki wypadek, zresztą wszystkie jakie znajdę, ale też takie aktualne; dzisiaj przesadziłam, usiadłam na krześle, zmrok za oknem zapadał, a ja powiedziałam , że kropka! w ogóle z krzesła nie wstanę, jak się nie obudzę i czym jestem nie zobaczę - trzymałam siebie całkiem jak na uwięzi, zaglądałam w oczy, i, kim jestem? kim jestem? no przecież to łatwe i w ogóle pół sekundy tylko, no każdy by potrafił (he, he)
kurka, naprawdę przesadziłam, czuję się jakbym sama siebie pobiła
skończyłam płakać na myśl, że nie chcę być taka jak Cezar (akurat nowe filmiki są, chwilę oglądałam) i że na pewno coś takiego jak oświecenie nie istnieje (tu mi się w końcu zrobiło lepiej :) ) tu, chciałam napisać co zrobię jutro, ale nigdy tego nie wiem co zrobię.....ale na pewno postaram się to zapamiętać i jednak być dla siebie dobrą
i gdzie to miłe poczucie -ja jestem- które wcale nie jest przeciwieństwem do 'mnie nie ma', tylko przeciwieństwem jest do myśli 'ja nie jestem doskonała'
spróbuję je odszukać, myślę że całkiem nie uciekło, tylko się gdzieś skryło lekko

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:19

coś było, przy tym eksperymencie coś było odczuwane, coś 'widziane', jak się miotało i kuliło, skręcało przed tym - jak jakieś zwierzątko prawie
skoro mogę coś tak zobaczyć - to to nie ja jestem

idę dzisiaj do pracy, po urlopie, na popołudniową zmianę
pełno jest strachu wszędzie
idę doładować bilet na autobus
idę się szykować
och
to idę
to idę
to idę

mój rybek zjadł mola

O! kotek! w emotkach
:kot:

to idę

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:19

gdy umysł się zajmuje głupotami - strach przyćmiony jest

słychać smażącą się cukinię i dźwięk pralki

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:20

właśnie kotek mi wskoczył na kolana, taki szaro pręgowany kocur; mama go nie wpuszcza do domu, zimuje na korytarzu, czasami u sąsiadki a tak, to jest kocur podwórkowy całkiem, a dzisiaj ledwie usiadłam na huśtawce, ledwie rozłożyłam laptop, wskoczył sobie i na kolanach się rozgościł; wyrwałam mu kleszcza przed chwilą, teraz się myje; w ogóle mnie się o zdanie nie zapytał - zielony tu jest letni ogródek :)

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:20

przyszłam trochę niechcący, schować się przed sąsiadką/dzieckiem która sobie tu przy mnie zakopuje pestki brzoskwiń i podlewa wodą że może wykiełkują i oglądałyśmy motyle

czytałam dzisiaj z Buddy - coś zresztą na forum - że to co się dzieje jest konsekwencją tego co się działao wcześniej i co do tego doprowadziło, i co było konsekwencja tego co było wcześniej i co było konsekwencją tego co było wcześniej, a osoby jak nie ma tak i nie było

mam kamerkę teraz w nowym laptopie i sobie nagrałam piosenkę
i martwi się teraz czy dać na facebooka czy nie dać
przyszła jeszcze mniejsza sąsiadka, będą sadzić obie :coffee:

to pewnie nie da bo nie jest ładna, albo przyjdzie i da

ma jakiś mus do 'występowania' , pisania, malowania
takie są konsekwencje tego co było i co było wcześniej

zamiast posiedzieć z dziećmi - ucieka

mała pojedyncze słowa mówi

-
śmieją się

-

biegają i krzyczą

-

idę
kotka też sobie poszła

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:21

a, ojejku, tak ladnie napisałam, a internet tak mi skacze, że się skasowało, nie zdążyłam nawet skopiować :palm:
miałam widocznie nie wysłać :)

ooojjjjj

a tak chciałam gdzieś zapisać



-----------------------------------------------------------------------------



zerknęłam na forum, a tu afera "gdzie jest Vortex?"

ha, hah

ja w każdym razie jadę do Krakowa na Stuarta i Patrycję
a w każdym razie się ubieram!
i idę wysłać na poczet spotkań zaliczkę

.....................................

użytkowników i gości forum pozdrawiam :)


......................................

przez zakupioną niedawno firankę z widoczkiem Londynu - niebieskie niebo

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 763
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: Bezdomny » 17 paź 2016, 1:23

Gerda pisze:zerknęłam na forum, a tu afera "gdzie jest Vortex?"

Haha :lol:
Vortex starł się z Balrogiem, czy też agentem Smithem i wypadł po drugiej stronę lustra.
Pije herbatkę(?) z Kapelusznikiem u Królika, fiu fiu... :D

Gerda pisze:ja w każdym razie jadę do Krakowa na Stuarta i Patrycję

Owocnego satsangu!

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:23

tego nie możesz i tego nie możesz i tamtego nie możesz - tak mi pisze jak wchodzę - no to się zalogowałam :D
ale dawno nie buszowałam po forach :coffee:


Wróć do „Notatnik "Alicji"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość