Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Możesz tu prowadzić swoje notatki niezależnie od prowadzonego wątku głównego - tylko jeden wątek, lub też znaleźć posty wydzielone przez moderatora z wątku głównego.
nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:11

nie wiem czy ja tu mogę pisać, czy tak tutaj z boku, zalogowałam się i tu czytam i tam czytam i takie sztywne tu są wymogi, co pisać i jak pisać i w którym miejscu i czy na temat, a ja chciałabym pisać całkowicie bez tematu, i nie wiem, czy mogę....nic się nie pytam, nic nie proponuję....płynie tylko, płynie słowo za słowem

z zeszytu
Właśnie miałam założyć ten wątek taki o wszystkim i o niczym, zalogowałam się, ale już nie zdążyłam, bo wybiegłam na autobus - jadę!
Piszę do zeszytu, w autobusach bardzo dobrze mi się pisze. Jakaś się tak czuję 'targana wichrem' i że życie toczy się obok i że nie biorę w nim za bardzo udziału. Mieszają się mi w głowie różne wiadomości i opinie, ogólnie jestem zmieszana i wstrząśnięta, o wiele lepiej nie myśleć.
Drzewa mijają autobus, to przyjemność gdy ciało jest unoszone, choćby przez maszynę. "Don't worry be happy" leci w radio
pisze, pisze - taka komunikacja się kiedyś otworzyła.


Całe życie uciekam przed życiem

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 779
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: Bezdomny » 17 paź 2016, 1:12

Gerda pisze:nie wiem czy ja tu mogę pisać, czy tak tutaj z boku, zalogowałam się i tu czytam i tam czytam i takie sztywne tu są wymogi, co pisać i jak pisać i w którym miejscu i czy na temat

Oj, tam, oj tam :)
Ograniczenia są jedynie w 'króliczej norze' gdzie obowiązuje zasada udzielania się wyłącznie w swoim wątku. Wszędzie indziej, jak daje się pisać, to można pisać.

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:13

oj, to dobrze, tak w śród ludzi którzy się nie interesują pobudką do rzeczywistości, ciągle muszę na słowa uważać, jak to ktoś powiedział? obudzeni i ci co chcą się obudzić,to 'subkultura' - i faktycznie, jak ktoś nie czyta i za dużo na ten temat nie wie, to trudno mu ogarnąć, chociażby na użyte słownictwo i co to znaczy
łojsz, łojsz, właśnie wynosiłam na szufelce resztki zwłok mysich, jestem u cioci, pilnuję jej domu i kotów, zamknęłam okno, niech sobie kot nocuje na podwórku!
ciekawe, czy można się nieobrzydzać?
ja nie dotykałam koca przez kilka lat, pod którym zmarła babcia, a jak posłuchałam Cesara Teruela gdy opisywał że widział zwłoki i one dalej żyły, że tak samo żyły, jak roślina czy kamień, to wszystkie takie odczucia mi minęły niechęci do przedmiotów - he! jak to wyobrażenia człowiekiem rządzą, nawet nie wiadomo czym....- heh! jutro na następne szczątki spróbuje spojrzeć inaczej ^^

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:13

biegałam wczoraj nago po lesie! (chodziłam bez podkoszulka ;) )
ależ to ściśnięcie jest w oskrzelach myśli silne: 'trzeba być ubranym'
ach
jak ja lubię pisanie, w jeden dzień coś piszę, w drugi robię inaczej

było gorąco, a później ciepły deszcz padał
było odczucie jak wracałam do domu że jest 'otwarcie' 'miejsce', 'przestrzeń' nad oskrzelami - 'luz' (nie wiadomo jakiego słowa użyć, żeby się nie kojarzył :P )
potem myśli się zapisywały że ego nie ma i nigdy go nie było
zniecierpliwienie jest

mam numer żeby dzwonić za pracą, omijam

'chcę nago po ulicach biegać' - takie coś przyszło trzy lata temu, (odczucie) dwa?, trzy, zimą - biegam w piśmie - to jak 'energia' - 'przepływ'

zawsze pisze tylko do siebie
i zawsze muszą być tam ludzie

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:14

zupełnie mnie zaskakuje to co pisze

----------------------------------------------------------------------------------------------


kot mnie męczy, zrobiłam błąd, dałam im dobre puszki, a teraz zostały gorsze puszki i chodzą i się domagaja lepszych puszek, dobrze że jedzą chociaż chrupki
serce mi wali
-
przypomniałam sobie jak czułam trzy razy strach śmieszny taki pierwotny, raz weszłam do psa, u nas w domu wilczura (przybłąkał się kiedyś dorosły, podwórkowy) i weszłam, zmierzchało i poczułam strach, ale on był pomiędzy mną i psem, taki strach pomiędzy w powietrzu, (to bardzo łagodny jest pies do ludzi nawet listonosza lubi, a może się boi?) potem siedziałam w Zielonej Górze w parku, obtarłam nogi i było gorąco i siedziałam chwilę i patrzę, ida dwa gołębie, tak wprost na mnie, zobaczyć, czy mi okruszki pewnie nie spadły, tak szły, trawą wprost na mnie, gdy dochodziły do moich stóp w sandałkach to też to czułam, 'strach' pomiędzy, a trzeci raz to w Krakowie, gdzie hostel w ostatnim momencie wynajmowałam i wynajęłam taki z obcymi ludźmi w pokoju, było małżeństwo z dorastającym synem i jeden pan który nie słyszał, a rozumiał tylko po angielsku,( z ruchu ust chyba) Węgier chyba, mili wszyscy byli i sen miałam jakiś, nad ranem i jak się obudziłam to strach był też w powietrzu obok, lekki, może tak poczułam, że ktoś się na mnie patrzył, bo już nie spali

-
inwazja jest ślimaków na podwórku

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:15

jak ćma tu przylatuję, jak ćma do lampy

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:15

o kurcze, właśnie napisałam na komputerze wiadomość do wysłania do kontaktu o spotkanie-satsang z Nityą we wrześniu w Poznaniu i nie wiem czy wysłać
może już miejsc nie mają, nie chcą mnie tam

a ja nic nie wiem, dobrze jest mieć hobby, tak mam z doświadczenia że dobrze, jest praca i ma się jakieś hobby,., może dobrze było by razem 'pomedytować' z ludźmi
popłakałam się właśnie, bo tak samotnie jako jedyny na świecie człowiek się czuję dzisiaj
nie ma na świecie żadnych innych ludzi

zaraz ktos napisze że się użalam nad sobą

no lepiej - nie myśleć

nie wiem co robić

na pewno nie mogę płakać, bo dzisiaj pierwszy dzień stoję na maszynach sama
a jak się rozpłaczę, to nie mija mi szybko ani wcale

wyciągnęłam sobie karty na wyjazd tarota (z tym że się na wróżeniu nie znam)
więc dalej nic nie wiem

jeszcze się zastanowię
zostawię sprawę do jutra
zobaczę jak mi pójdzie na maszynach

na to forum też kiedyś przyszłam poznać ludzi

ale to było dawno

muszę się zająć pracą!

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:16

miałam szukać pociągów , czy hosteli na poznań, ale jak mi się już przypomniało, to przyszłam. poznań jest śmieszne miasto...przyszłam, przyszłam napisać na forum, może coś znowu mi 'odejdzie'
ostatnio na satsangu ciekawostka mi się zdarzyła, otóż, usiadł za mną chłopak, na sąsiednim materacu, pytam się, a nie zasłaniam? zaśmiał się, że nie zasłaniam ....no i dobrze, słucham Patrycji, słucham i słucham, oko mi sie trochę przymyka , głowa na ręku już gdzieś podparta i taka myśl do mnie przyszła, a własciwie ochota, żeby koło chłopaka za mną się położyć i się do niego przytulić ^^ ale - sobie pomyslałam - te satsangi są fajne...żeby sie tak chcieć przytulać od razu do całkowicie obcych ludzi
i nie wiedzieć jak i kiedy - tak wrócili mi faceci ^^
którzy od trzech lat nie podobali mi się całkiem :P

teraz to dopiero mam w głowie zamieszanie....w każdym razie sobie przypominam co i rusz, że wszystko przychodzi i odchodzi, przychodzi i odchodzi
jaki morał z tej opowiastki?
do niczego się człowieku nie przywiązuj, do niczego

he, he

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:16

w Zielonej śnieg pada
przed wielkanocą akurat
chociaż całą zimę ciepło było :)

znowu byłam w Poznaniu, tym razem na Karen Richards

niedawno ktoś mi powiedział, 'nie potrzebujesz nauczycieli' :)
no i tak tego nie odbieram, 'satsang' jako 'spotkanie w prawdzie', 'przebywanie w prawdzie' - to coś takiego :)
było kameralnie, niedużo osób
sam 'zgniły zachód' ;) zawitał który kocham
uff
się coś oczyściło, nie wiem nawet co

aż przyszłam napisać

he, he

nieja
Posty: 59
Rejestracja: 15 sty 2017, 22:38

Re: Gerda - wątek całkowicie bezcelowy

Postautor: nieja » 17 paź 2016, 1:17

grad padał przed chwilą
zostawił mokre ślady na parapecie :)
miałam napisać, potem nie mogłam się zalogować
karty sobie rozstawiłam tarota
'co będzie'? - "Świat"
no a cóż może być innego
he, he

miałam opisać historyjkę pracowniczą
ale jest sobota, nie czas na to :)

:) straszą mnie te karty na leżance:
"Wieżą" Boga, "Śmiercią" i "Sprawiedliwością"

wszystko mija, mija i nic nie zostaje

na niebie niebieskie łatki


Wróć do „Notatnik "Alicji"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości