Strona poświęcona Alanowi Wattsowi


robot
Posty: 88
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:28

Re: Strona poświęcona Alanowi Wattsowi

Postautor: robot » 28 lis 2016, 18:27

Nie rozumiem tego:
"Stałe uszkodzenie mózgu.

Kiedy mówi ci się od dzieciństwa, że wymaga się od ciebie i każe ci się zachowywać w sposób, który będzie zaakceptowany, tylko gdy będzie on przejawem twej własnej woli, to pozostajesz w stałym pomieszaniu. To jest nic innego jak stałe uszkodzenie mózgu."


co mówić w takim razie dzieciom żeby nie tworzyć pomieszania ?

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 763
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Strona poświęcona Alanowi Wattsowi

Postautor: Bezdomny » 28 lis 2016, 22:29

Trudno jest tłumaczyć Wattsa, niemniej w moim odczuciu bardziej zrozumiałe tłumaczenie mogłoby brzmieć:
"Stałe skrzywienie umysłu.

Kiedy mówi ci się od dzieciństwa, że wymaga się od ciebie i każe ci się zachowywać w sposób, który będzie zaakceptowany.
Lecz tylko gdy będzie on różny od przejawu twej własnej woli, to pozostajesz w stałym pomieszaniu. To jest nic innego jak stałe skrzywienie umysłu."

Watts w swoich mowach był nie tyle moralizatorski, nie wystawiał recept jak powinno być, ani też nie oskarżał nikogo wprost, był raczej analitycznym obserwatorem który podobnie jak Ajahn Brahm, w dowcipny i celny sposób puentował zjawiska w społecznych relacjach pomiędzy ludźmi.
robot pisze:co mówić w takim razie dzieciom żeby nie tworzyć pomieszania ?

Rodzic, przy założeniu że w naturalny sposób kocha swoje dziecko, socjalizując je zazwyczaj czyni to w poczuciu jego dobra; oszczędza mu starcia nieskrępowanego nakazami i zakazami zachowania z normami kulturowymi.
Kontrast jaki może towarzyszyć obydwu zachowaniom (nieskrępowanemu i narzuconemu) tworzy konflikt tworzący pomieszanie wprost proporcjonalnie do niezrozumienia norm narzuconych dziecku, jak się wydaje.
"Twarde" narzucenie normy (tak i tak bo inaczej kara) taki konflikt będzie wzmagać bardziej niż "miękka" dyskusja tłumacząca dziecku dlaczego tak a nie inaczej, nie tak jakby chciało w sposób nieskrępowany, co oczywiście nie oznacza, że taki konflikt w łagodnej formie nie nastąpi.

Co mówić żeby nie tworzyć pomieszania?
Pomocne wydaje się osiągnięcie oświecenia :rabbit:


Wróć do „Alan Watts”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość