Poza zmysłami

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz Zasady działu "Wirtualny satsang"
------------------------------------------------------------------------------------------
Zakaz wypowiedzi "niebieskich" w wątkach innych "niebieskich".
Awatar użytkownika
DziwnyJestTenSwiat
Posty: 27
Rejestracja: 30 gru 2017, 23:34

Poza zmysłami

Postautor: DziwnyJestTenSwiat » 09 mar 2018, 11:30

:welcome:

Świat nauki stoi w bezruchu. Najtęższe głowy tego świata połączone w ogromne zespoły i dofinansowane przez rządy całych państw nie potrafią stworzyć spójnej teorii, która połączyłaby elementy cząsteczek kwantowych z finalnymi ich obrazami w postaci tworów fizyki mechanicznej. Taka teoria, która połączyłaby dwa rozdzielone światy stanowi wydawałoby się jedyną nadzieję dla ludzkości przed samozagładą. A czas niestety leci nieubłaganie i w optymistycznych wariantach mamy około 30 do 50 lat egzystencji zanim staniemy na krawędzi śmierci jako ludzka rasa. Z perspektywy ekonomicznej mamy mniej czasu - upadek kapitalizmu, który jest tworem powstałym na ego nadejdzie w najbliższych 30 latach - a pomimo, że demokracja i kapitalizm jest do dupy to nie posiadamy żadnej alternatywy dla nowej ery.

Jest kłopot ale wydawałoby się, że u jego fundamentu stoi tylko jeden element i są to nasze zmysły, które mamią nas i ograniczają w każdy sposób ukazując zaledwie malutki wycinek ogromu rzeczywistości w jakiej istniejemy. Psychodeliki i inne substancje na chwilę otwierają okna naszych percepcji ukazując naszym oczom zupełnie inny świat, dużo lepszy, nową rzeczywistość jednak same w sobie mają przemijającą naturę i suma sumarum po każdym doświadczeniu zakazanego owocu lądujemy w punkcie wyjścia, a nierzadko z dodatkowym balastem pragnienia powrotu do tamtych chwil. Cierpienie się wzmacnia.

Problem fizyków i poszukiwanie prawdziwego lepidła naszego wszechświata wynikają z prostego ograniczenia - my nie widzimy obiektu - my nie widzimy rzeczywistości - my nie widzimy materii - my nie widzimy świadomości - widzimy już gotowy obraz percepcji stworzony przez nasze umysły i pokazany jako finalny produkt. Właśnie z tego powodu wydaję nam się, że to czego codziennie doświadczamy to materialny obiekt jednak tak naprawdę jest to już końcowy efekt pracy naszych mózgów, świadomości oraz umysłów dając pozór rozdzielenia pomiędzy nawet pomiędzy nami samymi. Większość ludzi wierzy, ze to co widzi i słyszy to oddzielony od nich obiekt, coś odrębnego od nich samych nawet nie zdając sobie sprawy, że tak naprawdę to... oni! Prymitywny niemalże małpi sposób postrzegania świata w całkowitej izolacji jako "ja-ciało" i "wszystko poza ciałem to nie ja".

Rozwiązanie problemu może być jednak dużo prostsze niż poprzez żmudne matematyczne i fizyczne badania i dostępne dla każdego z nas. Otóż wystarczyłoby... wyjrzeć poza zmysły!

Jedno spojrzenie, które przekroczyłoby granice zmysłów spowodowałoby ujrzenie rzeczywistości w postaci czystej oraz odkrycie swojej prawdziwej natury spoza klatki umysłu, w której jesteśmy bezlitośnie przetrzymywani. Problem jest jednak taki, że niewielu to się udało jeżeli w ogóle komukolwiek. Oświecenie jest rzekomym przekroczeniem ograniczeń umysłu i jako takie jest możliwym rozwiązaniem. Jednak jak to wykonać? Czy ktoś z forum przekroczył granice zmysłów i ujrzał rzeczywistość?


Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 764
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Poza zmysłami

Postautor: Bezdomny » 11 mar 2018, 17:29

DziwnyJestTenSwiat pisze:Czy ktoś z forum przekroczył granice zmysłów i ujrzał rzeczywistość?

Swego czasu splot okoliczności sprawił, że doświadczyłem tzw śmierci klinicznej.
"Doświadczyłem" można wziąć w cudzysłów, ponieważ mimo iż dotyczyło to ciała z którym mnie się identyfikuje i mam w pamięci to doświadczenie, to świadomość jaka była tego udziałem znacznie wykraczała poza to co można umownie określić jako "ja" i była z nim jakościowo czymś zupełnie odmiennym.
Nie było żadnych tuneli czy aniołów, lewitacji ducha nad ciałem czy innych, tym podobnych historii które odbieram jako narrację umysłu osadzoną w czasie i przestrzeni; tam nie było ani czasu, ani przestrzeni.


Powrót do czasoprzetrzeni cielesnej, materialnej, był nadzwyczaj trudnym i "bolesnym" w sensie wrażeń doświadczeniem.

Awatar użytkownika
goku
Posty: 156
Rejestracja: 01 lis 2016, 19:03

Re: Poza zmysłami

Postautor: goku » 11 mar 2018, 17:33

mi sie wydaje, ze jestem poza granicami percepcji wszystkich zmysłów. W zmysłach także.

Awatar użytkownika
DziwnyJestTenSwiat
Posty: 27
Rejestracja: 30 gru 2017, 23:34

Re: Poza zmysłami

Postautor: DziwnyJestTenSwiat » 12 mar 2018, 15:06

goku pisze:mi sie wydaje, ze jestem poza granicami percepcji wszystkich zmysłów. W zmysłach także.


Obrazek


Wróć do „Wirtualny satsang”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość