To wszystko jest Jednym - czy na pewno?

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz Zasady działu "Wirtualny satsang"
------------------------------------------------------------------------------------------
Zakaz wypowiedzi "niebieskich" w wątkach innych "niebieskich".
Awatar użytkownika
DziwnyJestTenSwiat
Posty: 27
Rejestracja: 30 gru 2017, 23:34

To wszystko jest Jednym - czy na pewno?

Postautor: DziwnyJestTenSwiat » 31 gru 2017, 0:28

Dzień dobry kochani :)

Po przejrzeniu iluzji "ja" w umyśle danej osoby pojawia się ogromna liczba zmian w codziennym doświadczeniu. Część jest całkowicie oczywista (i zawsze była) na wyciągnięciu ręki ale część niestety pozostaje w sferze teoretyzowania i konceptów nigdy nie urzeczywistniona. I tutaj mam pytanie właśnie o naturalną konsekwencję rozpoznania braku indywidualności (rozpoznanie braku "ja") i oczywisty wniosek, który z tego płynie: "Ja nie istnieję" -> "Nie ma żadnego "ja" " -> "Pozostaje tylko Istnienie" -> "Jest Tylko Jedno".

Spotkałem ogrom opinii na ten temat i wymiany zdań i z tego co zauważyłem to niewiele osób doświadcza "Jednego" po rozpoznaniu iluzji "Ja" (pomimo, że nic nie stoi teoretycznie na przeszkodzie oprócz "iluzji"). Czyli to o czym mówię to Bóg - Istnienie - Allah - Najwyższy i tak dalej niejako jakby się zakrywał (czym?!) przed świadomością pojedynczej jednostki przed rozpoznaniem.

Wydawałoby się, że wszystko jest Bogiem; powinniśmy tak patrzeć na świat, nas samych i każde doświadczenie rozumiejąc, że "Ja i Cała reszta jesteśmy Jednym" - świat byłby wtedy miejscem pokoju gdzie nikt nie mógłby tworzyć cierpienia (raniąc niejako samego siebie). Nawet w sferze konceptu idea piękna.

Jednak patrząc metaforycznie na Dzieło Stworzenia jak na drzewo rosnące w parku to korzeniem, pniem, konarem, gałęziami i całą resztą jest właśnie Pan Bóg, a my przesłonięci iluzją "ja" samotnymi listkami, które nie zdają sobie sprawy, że jednak są całym drzewem (obraz drzewa życia chodzi za mną od wielu, wielu lat - bardzo piękne metaforyczne przekazanie tego, o czym piszę :) ).

Brakuje mi jednak w tym wszystkim satysfakcji w związku z tym zadaję niewygodne pytania :)

1. Dlaczego rozpoznanie braku odseparowanego "ja" przez umysł zwykle nie powoduje natychmiastowego powrotu do Jedni?

2. Gdyby "Wszystko było Jednym" jakim cudem mogło w ogóle dojść do separacji na zasadzie - "Wszystko jest Bogiem oprócz Ciebie, ty Człowieku wygnany"?

3. Czy uzyskanie wglądu w to czym w ogóle jest Jedno (całe stworzenie, nie tylko widzialny świat ale również wszystkie "silniki" je animujące) jest aktem łaski czy raczej czymś co umysł potrafi we własnym zakresie osiągnąć?

4. Czy to prawda, że Istnienie nigdy nie straciło z nami kontaktu a jedynie zerwało sygnał w sposób o którym wspomina niejako Mooji - "Krańcowy obserwator jest obserwowany (tj. niejako coś patrzy się na Twoją Jaźń) przez "COŚ". Ty wiesz, że jesteś obserwowany ale nie widzisz Tego Co na Ciebie Patrzy. Czy możesz spojrzeć w drugą stronę?". Coś jakby spojrzeć z drugiej strony lustra - Prawdziwa osoba widzi odbicie, ale odbicie nie widzi Prawdziwej osoby.

5. Czy ktoś z Was może się przyznać do Tego, że jest Bogiem?

Ufff.... Ciekawość mnie zżera co napiszecie... zapewne nic ja kto wy :lol:

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 765
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: To wszystko jest Jednym - czy na pewno?

Postautor: Bezdomny » 03 sty 2018, 23:33

Lubisz dzielić włos na czworo :D

Kiedy JEDNO staje się jasne, wszystko staje się jasne.
Postaraj się osiągnąć JEDNO, zamiast o nim dyskutować: czym jest, skąd wiadomo, i tak dalej... :bla:

Awatar użytkownika
DziwnyJestTenSwiat
Posty: 27
Rejestracja: 30 gru 2017, 23:34

Re: To wszystko jest Jednym - czy na pewno?

Postautor: DziwnyJestTenSwiat » 04 sty 2018, 8:59

Postaraj się osiągnąć


No właśnie w tym jest sprawa - jak można "osiągnąć" jedno?

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 765
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: To wszystko jest Jednym - czy na pewno?

Postautor: Bezdomny » 06 sty 2018, 15:19

DziwnyJestTenSwiat pisze:
Postaraj się osiągnąć


No właśnie w tym jest sprawa - jak można "osiągnąć" jedno?

Poprzez rozpoznanie we własnym doświadczeniu.
Zasłyszane/wyczytane pozostanie teorią/wiedzą.


Wróć do „Wirtualny satsang”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość