Codzienność

UWAGA! Uprasza się "niebieskich", by nie brali udziału w wątkach innych "niebieskich".
robot
Posty: 101
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:28

Codzienność

Postautor: robot » 14 paź 2016, 1:58

Witam,
tematyką przebudzenia interesuję się od dawna próbowałem po trochu wielu ścieżek słuchając, oglądając wielu nauczycieli, medytując uczestnicząc w satsangach.

Wydaje mi się że to co jest charakterystyczne dla większości przebudzonych o których dowiadywałem się online to że żyją oni chyba głównie z nauczania tego przebudzenia. Piszą książki, nagrywają się na jutub czy wreszcie organizują satsangi w różnych miejscach na świecie.

Wchodząc tutaj na bramę zauważyłem niezwykłą szansę kontaktu z ludźmi przebudzonymi ale wydaje mi się że jednocześnie zwykłymi ludźmi z polskiej szarej (jak dla mnie) rzeczywistości. Zastanawiam się ile jest tutaj na forum tych osób przebudzonych. Jak wygląda wasza codzienność ? Czy pracujecie, uczycie się, macie rodziny, wychowujecie dzieci ? Być może robiąc zakupy w hipermarkecie spotykam czasem taką oświeconą osobę na kasie i nawet nie zdaję sobie z tego sprawy ?

Czy zwykła codzienność zaprogramowana w umyśle człowieka od stanu wojennego, Czarnobyla czy okrągłego stołu jest możliwa dla osoby oświeconej. Czy człowiek urzeczywistniający naturę buddy może po prostu pracować w korporacji za średnią krajową dla żony dwójki dzieci oraz psa i głosować na kolejne rządy z nadzieją że jednak jakaś ta emerytura będzie na starość ?

Rozumiem że to wszystko o co pytam jest istotne dla "ja", ego ale wydaje mi się że człowiek bez "ja" też coś w życiu robi, je, śpi, po prostu żyje. Opowiedzcie coś o swojej codzienności.

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 867
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Codzienność

Postautor: Bezdomny » 14 paź 2016, 1:58

adruido pisze:Wydaje mi się że to co jest charakterystyczne dla większości przebudzonych o których dowiadywałem się online to że żyją oni chyba głównie z nauczania tego przebudzenia. Piszą książki, nagrywają się na jutub czy wreszcie organizują satsangi w różnych miejscach na świecie.

Owszem, wielu łączy oświecenie z większym lub mniejszym interesem "dla siebie" ;)
Bez względu na to co mówią, fakt takiego wygibasu może zastanawiać. Lecz by oddać prawdę, zauważ że ilość oferty komercyjnej nauki o oświeceniu znacznie zmalała od czasu 22.12.2012 :lol:


adruido pisze:Być może robiąc zakupy w hipermarkecie spotykam czasem taką oświeconą osobę na kasie i nawet nie zdaję sobie z tego sprawy ?

Tak się może zdarzyć :lol:


adruido pisze:Czy człowiek urzeczywistniający naturę buddy może po prostu pracować w korporacji za średnią krajową dla żony dwójki dzieci oraz psa i głosować na kolejne rządy z nadzieją że jednak jakaś ta emerytura będzie na starość ?

Weryfikacja iluzji pozbawia złudzeń nadziei. Uwalnia też od matrixa "wyścigu szczurów", który udręką jest raczej, niż szczęściem. Po cóż więc taplać się w udręce?


adruido pisze:Rozumiem że to wszystko o co pytam jest istotne dla "ja", ego ale wydaje mi się że człowiek bez "ja" też coś w życiu robi, je, śpi, po prostu żyje.

Człowiek bez "ja", to coś jak "jeździec bez głowy"? :lol:
Weryfikacja JA to też weryfikacja "człowieka". Teksty typu : "nie ma ja, jest człowiek" wskazują na reakcję obronną ego, ukrycia się za "człowiekiem".
Kategorie "żyje/nie żyje" przypisane są do stanu organizmu; identyfikacji z ciałem określanym jako "człowiek" przez umysły identyfikujące się jako ciała, co potwierdza ich stan iluzji.
Umysł, to byt informacyjny, a ciało to byt energetyczno-materialny. Stawianie znaku równości w tej sytuacji jest co najmniej dyskusyjne.

robot
Posty: 101
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:28

Re: Codzienność

Postautor: robot » 14 paź 2016, 2:00

Czy mózg i umysł człowieka można postrzegać jako czuły instrument ?

Awatar użytkownika
Eshis
Posty: 42
Rejestracja: 28 paź 2016, 17:41

Re: Codzienność

Postautor: Eshis » 14 paź 2016, 2:01

Pewnie,że można.Patrząc z punktu widzenia fizyki mózg jest organizmem pobierającym i oddającym energie.Wszelkie wrażenia zmysłowe odbierane przez ciało fizyczne ,za sprawą nerwów wędrują do mózgu i tam neurony odpowiedzialne za reakcje odpowiednio działają.Później na tej podstawie stwarza się model "ja" i masz wrażenie ,że coś robisz(jest to oczywiście duży skrót).
Większość z nas jest szyta przez społeczeństwo na tą samą miarę.Znając odpowiednie techniki można wytresować sobie człowieka.Dawniej szkoliło super żołnierzy walczących w imię jedynego prawdziwego Boga,a teraz "ludzi sukcesu" pracujących po 12h na nowe porsche dla pana przedsiębiorcy. Jednak natura chyba lubi różnorodność i są coraz częstsze mutacje. :tort:

robot
Posty: 101
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:28

Re: Codzienność

Postautor: robot » 14 paź 2016, 2:02

Czy można w pewnym uproszczeniu powiedzieć że świadomość jest tłem wszystkiego co się przejawia ? Jeśli tak to gdzie to znika podczas snu ? I nie mam na myśli snu jako filmu umysłu tylko tej fazy głębokiej bez snów. W jaki sposób Wy doświadczacie głębokiego snu ?

Awatar użytkownika
Eshis
Posty: 42
Rejestracja: 28 paź 2016, 17:41

Re: Codzienność

Postautor: Eshis » 14 paź 2016, 2:03

Tak.Na poziomie konceptualnym można wyobrazić sobie świadomość jako tło na którym wszystko się pojawia.Podczas snu świadomość nie znika.Nie ma jednak umysłu który mógłby stwierdzić ,że ona istnieje.

robot
Posty: 101
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:28

Re: Codzienność

Postautor: robot » 14 paź 2016, 2:04

Skoro nie ma umysłu, który może stwierdzić że świadomość istnieje, to co może stwierdzić że świadomość nie znika ?

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 867
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Codzienność

Postautor: Bezdomny » 14 paź 2016, 2:04

"Umysł" - nie jest pojęciem jednoznacznym.

Nauka rozumie pod tym pojęciem ogół aktywności mózgu mający związek z uczeniem się, zapamiętywaniem, reakcją na bodźce, myślenie, etc., lecz poza niewątpliwą rolą wykonawczą mózgu jako układu sterującego funkcjami organizmu nie potrafi wskazać zasadnych argumentów za tezą o indukcji przez mózg tak rozumianego umysłu, o świadomości nie wspominając.

"Umysł" można też rozumieć jak zespół okoliczności, do których przypisane są określone działania, np. umysł matematyka, umysł rodzica, dziadka, itp.

Można też postrzegać umysł poprzez filtr "ja", czyli "mój umysł".
Konstrukcja to tyleż powszechna co ciekawa, bowiem może się zdarzyć malkontent z pytaniami w stylu: "Skoro twój, to w jaki sposób go nabyłeś? Potrafisz włączyć i wyłączyć umysł?", "Czy istnieje moment, w którym decydujesz co pojawi się w umyśle?"



adruido pisze:Skoro nie ma umysłu, który może stwierdzić że świadomość istnieje, to co może stwierdzić że świadomość nie znika ?

Świadomość" to następne pojęcie o niejasnej materii.

Nie wdając się w szczegóły różnych interpretacji, zasadnym jest również by wiązać ją ze zjawiskiem organizacji procesów życiowych o cechach negentropii, czyli porządkowaniu procesów przeciwnych ogólnemu trendowi do rozpadu i chaosu.
W układach umownie wyodrębnionych (np. ciało), obecność świadomości można stwierdzić poprzez brak znamion jego rozpadu, a jego rozpad jako oznakę jej braku.

robot
Posty: 101
Rejestracja: 28 lis 2016, 16:28

Re: Codzienność

Postautor: robot » 14 paź 2016, 2:05

Czy cala ta naukowo analityczna konstrukcja umyslu zostaje a znika tylko utożsamienie z konstrukcją zlożoną ze wspomnień, osobowością, o to mniej wiecej chodzi w przebudzeniu ?

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 867
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Codzienność

Postautor: Bezdomny » 14 paź 2016, 2:05

Chodzi o to, by widzieć rzeczy takie jakie są.

Że umysł jest umysłem, a mrzonki mrzonkami. :D


Wróć do „Wirtualny satsang Bramy Oświecenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość