Karma

UWAGA! Dział ze specjalnymi regułami - patrz Zasady działu "Wirtualny satsang"
------------------------------------------------------------------------------------------
Zakaz wypowiedzi "niebieskich" w wątkach innych "niebieskich".
Awatar użytkownika
Eshis
Posty: 42
Rejestracja: 28 paź 2016, 17:41

Re: Karma

Postautor: Eshis » 14 paź 2016, 1:48

Karma jest tylko mentalnym konstruktem,pewną ideą nie ma wiele wspólnego z oświeceniem.Karma nie jest przejrzystą ideą -są różne rozumienia tej koncepcji.Tak samo jak w chrześcijaństwie idea Boga jest różnie rozumiana,w zależności od odłamu.Tak samo jest z karmą w religiach wschodu.Dla zaspokojenia twojej wiedzy wymienię kilka znaczeń karmy które znam:
Hinduskie/Buddyjskie-Karma jest czymś w rodzaju punkcików które gromadzi się za złe uczynki.Gdy karma jest nagromadzona to osoba dalej inkarnuje. Karmę się traci cierpiąc lub robiąc dobre uczynki.
To jest najpopularniejsze znaczenie,ale natknąłem się także na tłumaczenie,że karma jest tożsama z słowem nawyk.Innym wytłumaczeniem jest karma jako "twoje działanie".Pewien filozof wychodząc z założenia ,że człowiek jest ciałem stwierdził że gdy uderzysz pięścią w drzewo to twój układ nerwowy zareaguje bólem.Jeśli utożsamiasz się z swoim układem nerwowym to jest to twoje działanie.
Ogólnie to nie polecam Ci się nad tym zastanawiać,ale jak Ci się nudzi abo cie to ciekawi to mogę wysłać jakieś materiały na ten temat. |O

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 770
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Karma

Postautor: Bezdomny » 14 paź 2016, 1:48

Karma, to inne imię dla prawa przyczyny i skutku w odniesieniu do jakiejś osoby, grupy, zjawiska - czytaj: zbioru wydzielonego z większej całości co do którego funkcjonuje przywiązanie umysłu dokonującego takiego wydzielenia.
Innymi słowy karma funkcjonuje dopóty takie wydzielenie wydaje się istotne dla podmiotu karmy.

Oświecenie "rozluźnia" więzy przywiązań, więc tym samym karma staje się do nich adekwatna. Stąd też wynika dalekowschodnia teza o anulowaniu karmy poprzez fakt oświecenia.

Rada: nie przywiązuj się do karmy, nie traktuj jej jak miecza Demoklesa czy innego fatum przeznaczenia.
Kontynuuj rozpoznanie ostatecznej pustki wszelkich zjawisk z pojęciem karmy i sobą włącznie.

Osiągnij oświecenie. :m_old:

jerry_1234
Posty: 39
Rejestracja: 27 sty 2017, 23:05

Re: Karma

Postautor: jerry_1234 » 16 lis 2017, 9:12

Nie wchodziłem w treść myśli.
Pojawiały się na tym krócej, im większa była "ciekawość" tego co sprawia, że wszystko znika.
Czasem pojawiały się emocje, ból w ciele ale w "nie wiem" było to redukowane jedynie do zjawiska.
Gasło.
Cokolwiek sie pojawiło umierało.

Pojawiło się odczucie, że to, co się temu przygląda nie jest prawdziwe.
Wrażenie, że jest jakieś subtelne "ja", które kontroluje bo przed czymś ucieka.
Była gotowość żeby to poczuć.

Zobaczyłem potwora ukrytego w owczej skórze.
Odniosłem wrażenie, że mechanizm ucieczki przed doświadczeniem tego był tym, co motywowało każde posunięcie w życiu.

Jest utożsamienie.
Ego atakuje, samo się biczuje osądzając to, co się odsłoniło.

Potrzeba świadomości. Jest lęk przed nie wchodzeniem w myśli.
Nawet nie wiem czy intelektualne wgryzanie się w temat coś daje, mam wrażenie, że wszystkie odpowiedzi już padły a zrozumienie przychodzi wówczas gdy uprzednio pojawi się tego świadomość.

Zapytam jednak:
Czy jakkolwiek odrażającą okazałaby się być treść, którą znajduję w sobie, jest ona czymś więcej niż wyrazem ludzkiej nieświadomości?

Yoshi

Re: Karma

Postautor: Yoshi » 17 lis 2017, 21:41

Nie.
Odrazajaca „tresc” = nieswiadomosc.


Wróć do „Wirtualny satsang”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości