Przestrzeń w głowie i krańcowy obserwator

UWAGA! Uprasza się "niebieskich", by nie brali udziału w wątkach innych "niebieskich".
Awatar użytkownika
DziwnyJestTenSwiat
Posty: 67
Rejestracja: 30 gru 2017, 23:34

Re: Przestrzeń w głowie i krańcowy obserwator

Postautor: DziwnyJestTenSwiat » 10 sie 2020, 20:10

Czasem to trwa krótko, czasem długo, bywa że do śmierci nie dostaniesz odpowiedzi.


Byłoby okropieństwem ze strony rzeczywistości jeżeli odzyskanie samego siebie nie było w naszych rękach. Otrzymać odpowiedź? Ale od kogo i na jakich warunkach? Ma się przypomnieć? Co i kiedy? Jak byłem jeszcze niemowlakiem? To nie zależy ode mnie? To co, mam cierpieć i czekać na łaskę niewiadomo skąd? Co jest tak naprawdę grane?

Jeżeli postrzegam przestrzeń to świadomość musi być poza nią. Nie znam nic poza tzw. czasoprzestrzenią więc odkrycie owej świadomości musi skutkować w odkryciu czegoś czego do tej pory nie poznałem.

Co ty na to? :???:

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 939
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Przestrzeń w głowie i krańcowy obserwator

Postautor: Bezdomny » 11 sie 2020, 22:14

A czemu by nie?
Odkrywanie nieznanego, to "to samo słodkie" :ok:

Awatar użytkownika
DziwnyJestTenSwiat
Posty: 67
Rejestracja: 30 gru 2017, 23:34

Re: Przestrzeń w głowie i krańcowy obserwator

Postautor: DziwnyJestTenSwiat » 14 sie 2020, 13:29

Przestrzeń nie zmienia się, jest stała. Nie mogę więc być ciałem które przemieszcza się w przestrzeni, to niemożliwe. Nie mogę być centrum doświadczenia jako człowiek. Mimo to wydawać się może że tak jest i jesteśmy ciałami w centrum i ruszajmy się po zewnętrznym trójwymiarowym świecie. Ale to iluzja.

Identyfikacja czyli to samo. Świadomość i zmysły są tym samym.

Co się zmienia skoro przestrzeń jest stała? Czy to świadomość się zmienia a reszta jest niezmienna czy może świadomość i zmysły jako jedność poruszają się tworząc wrażenie czasu? Sklejone w jeden byt tworzy tzw. człowieka.

Czym jest zmiana? Obserwacja zmiany się wydarza. Ale widzenie obserwuje identyfikację. Musi być coś stałego co widzi zmianę. Co to jest? Czy to widzenie może zobaczyć świadomość zmysłów i uwolnić ducha? Świadomość zobaczy świadomość? To co niezmienne zobaczy to co zmienne i zydentyfikowane?

Dlaczego mam wrażenie że obserwuje wnętrze mojej głowy i tam znajduje się wszystko?

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 939
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Przestrzeń w głowie i krańcowy obserwator

Postautor: Bezdomny » 15 sie 2020, 2:19

Na poziomie wrażeń ciała, odczucie "bycia" w głowie związane jest z umiejscowieniem oczu, odbieraniem poprzez nie wrażeń wzrokowych.
Ale chyba nie masz wątpliwości, że "jesteś" też w swoim małym palcu od nogi, czy brzuchu?

Wszystko wskazuje, że z przestrzenią jest podobnie jak z czasem, że nie jest czymś stałym i na poziomie podstawowym nie istnieje.
Doskonale to tłumaczy zjawisko splątania kwantowego bez względu na odległość.
Przestrzeń jak i czas, tworzą niejako scenę percepcji zmian jaka zachodzi w umyśle.

Gdy umysł zanika, można doświadczyć świadomości nie obarczonej ani czasem, ani przestrzenią (kiedyś doświadczyłem tego stanu podczas śmierci klinicznej).

Awatar użytkownika
DziwnyJestTenSwiat
Posty: 67
Rejestracja: 30 gru 2017, 23:34

Re: Przestrzeń w głowie i krańcowy obserwator

Postautor: DziwnyJestTenSwiat » 24 paź 2020, 16:13

Na poziomie wrażeń ciała, odczucie "bycia" w głowie związane jest z umiejscowieniem oczu, odbieraniem poprzez nie wrażeń wzrokowych.


Ale tam nie ma oczu, jest za to niejako widzenie, pusta przestrzeń i "przy zamkniętych oczach" ciemność którą można zaobserwować. Tak więc to wyrażenie obserwatora w głowie to chyba coś innego niż "punkt w głowie" a raczej widzenie które pochodzi niewiadomo skąd i zatrzymuje się na przestrzeni zmysłu wzroku. Czy to nie jest tak przypadkiem że zmysł wzroku jest tworzony przez mózg, jest obserwowany z miejsca źrenic i widziany w umyśle jako coś na zewnątrz? Jeżeli to co napisałem jest niejasne to bym podrzucił obrazem który przedstawia jak teoretycznie działa nasza percepcja, co ty na to?

Ale chyba nie masz wątpliwości, że "jesteś" też w swoim małym palcu od nogi, czy brzuchu?


To prawda, odczucie bycia które nie ma żadnej swoistej cechy dotyczy całego "ciała". Ale co jeżeli stracę rękę lub nogę? Zniknie też świadomość tego. Co jest takiego w głowie że jak zniknie to już "koniec"?

Przestrzeń jak i czas, tworzą niejako scenę percepcji zmian jaka zachodzi w umyśle


Czas i przestrzeń są w umyśle? Jeżeli tak to czy nie ma możliwości spojrzenie właśnie na tę scenę i zobaczyć sam "ekran"?

Gdy umysł zanika, można doświadczyć świadomości nie obarczonej ani czasem, ani przestrzenią


O, toto :O: i spierniczać jak najdalej :Y:

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 939
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Re: Przestrzeń w głowie i krańcowy obserwator

Postautor: Bezdomny » 25 paź 2020, 23:23

DziwnyJestTenSwiat pisze:Ale tam nie ma oczu, jest za to niejako widzenie, pusta przestrzeń i "przy zamkniętych oczach" ciemność którą można zaobserwować. Tak więc to wyrażenie obserwatora w głowie to chyba coś innego niż "punkt w głowie" a raczej widzenie które pochodzi niewiadomo skąd i zatrzymuje się na przestrzeni zmysłu wzroku. Czy to nie jest tak przypadkiem że zmysł wzroku jest tworzony przez mózg, jest obserwowany z miejsca źrenic i widziany w umyśle jako coś na zewnątrz? Jeżeli to co napisałem jest niejasne to bym podrzucił obrazem który przedstawia jak teoretycznie działa nasza percepcja, co ty na to?

Owszem, obraz powstaje z umyśle, ale jest zdeterminowany poprzez umiejscowienie oczu.
Jest taka koncepcja, że umysł jest w głowie.

BTW: mój ulubiony sposób szybkiego zasypiania, to wpatrywanie się w mroczki jakie powstają przy zamkniętych powiekach :geek:

DziwnyJestTenSwiat pisze:To prawda, odczucie bycia które nie ma żadnej swoistej cechy dotyczy całego "ciała". Ale co jeżeli stracę rękę lub nogę? Zniknie też świadomość tego. Co jest takiego w głowie że jak zniknie to już "koniec"?

Ponoć nie znika i jest nazywane kończyną fantomową. Taka kończyna potrafi boleć, potrafi też generować różne inne odczucia.

DziwnyJestTenSwiat pisze:Czas i przestrzeń są w umyśle? Jeżeli tak to czy nie ma możliwości spojrzenie właśnie na tę scenę i zobaczyć sam "ekran"?

Tak, czas i przestrzeń stanowią swego rodzaju defaultowe uporządkowanie w ludzkim umyśle.
Co masz na myśli mówiąc "ekran"?

Awatar użytkownika
DziwnyJestTenSwiat
Posty: 67
Rejestracja: 30 gru 2017, 23:34

Re: Przestrzeń w głowie i krańcowy obserwator

Postautor: DziwnyJestTenSwiat » 26 paź 2020, 15:27

Jest taka koncepcja, że umysł jest w głowie.


Od dawna mam to wrażenie, że wszystko jest upakowane we łbie, nawet mózg. Przestrzeń, zmysły i czas również są w głowie. No nie wiem skąd mi się to wzięło ale są poszlaki, które wskazują że właśnie tak jest.

Problem jest tylko taki, że jeżeli umysł jest w głowie to gdzie jest przejawiana głowa jako dotyk? :?? No bo tak ze strony umysłowej nasza głowa to nic więcej jak dotyk, jest sam w sobie niewidzialny i stanowi o miejscu "widzenia".

Co masz na myśli mówiąc "ekran"?


Mamy namalowane 5 zmysłów w przestrzeni, która przenika przez materialne elementy (dźwięk słyszymy np. zza ściany). Tak to wygląda w umyśle. Jednak ze strony biologicznej już dawno zostało udowodnione, że każdy nasz zmysł jest w rzeczywistości dwuwymiarowy, a przestrzeń to złudzenie; wszystko jest w mózgu, który może dać tylko wrażenie przestrzeni bo ośrodki interpretujące zmysły nie potrafią jej wytworzyć; więc pisząc o "ekranie" mam na myśli przestrzeń, w której to wszystko się unosi, każdy zmysł. I ciągnie mnie do tej głowy :lol: bo dwuwymiarowy "ekran" spokojnie pomieści całość zmysłów na płaszczyźnie X-Y, gdzie Z to złudzenie ;) No bo jeżeli nie na zewnątrz to gdzie?


Wróć do „Wirtualny satsang Bramy Oświecenia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości