Codzienna uważność

Awatar użytkownika
robert
Posty: 26
Rejestracja: 31 paź 2016, 21:58

Codzienna uważność

Postautor: robert » 12 paź 2016, 10:40

Moment walki z myślami, moment wewnętrznego oporu, niegodzenia się na jakiś stan emocjonalny albo próba niedopuszczania do siebie jakiś myśli. Poczucie "rozdwojenia" lub stania w opozycji do tego co się w tej chwili wydarza.

To jest moment wybicia z naturalnego rytmu życia, moment w którym ego próbuje łapać za nieistniejące stery. Takich chwil jest bardzo wiele, jedne są bardziej , inne mniej subtelne. Niektórych nawet nie zauważamy. Trwanie w takiej nieuważności prowadzi prędzej czy później do cierpienia.

Budda powiedział, że
W swoich nieustannych zmianach umysł ludzki przypomina wodę w rzece lub płomień świecy; jest podobny do skaczącej małpy.


I właśnie dlatego trzeba mieć się na baczności. Umysł bardzo łatwo może zboczyć z właściwej ścieżki. Często jest tak, że wydaje nam się że jesteśmy uważni, żeby po jakimś czasie ocknąć się i zorientować, że odpłynęliśmy na falach fantazji albo pogalopowaliśmy gdzieś daleko na grzebiecie myśli. Kiedy się nie pilnujemy to takie 'wypady' nabierają pędu, przypominają lawinę - zaczyna się od pojedynczych myśli, a kończy zazwyczaj na całych scenariuszach :-)

Umysł przyjmuje pewien kierunek, dryfuje zgodnie z nim, w końcu łapie wiatr w żagle i bardzo ciężko go zatrzymać. Z tego powodu należy pamiętać o właściwym ukierunkowaniu umysłu. Kiedy pozwolimy sobie na zbyt częste momenty pogrążania się w myślach, fantazjach, na momenty bezsensownej wewnętrznej walki itp. to w pewnym momencie zorientujemy się, że ciężko nam wyrwać się z takiego wiru nieuwagi. Ciężko będzie skoncentrować się i zachować uważność, być w tu i teraz, być w pełni świadomym doświadczenia. Taki stan rzeczy tylko napędza wir rozkojarzenia.

Dlatego musimy pamiętać o właściwym ukierunkowaniu umysłu, o codziennej praktyce uważności, o pilnowaniu czy umysł nie zbacza z właściwego kierunku.

Codzienna medytacja jest wspaniałym nawykiem. Mamy jednak pewną nieciekawą tendencję. Podczas samej medytacji jesteśmy uważni, trwamy w czystej świadomości. Jednak po takiej praktyce zapominamy się i nawet nie zauważamy kiedy dajemy się wciągnąć w coraz to kolejne wiry nieuwagi.

Dlatego codzienna praktyka uważności jest tak ważna. Przypominajmy sobie o byciu świadomym chodząc, stojąc, biegnąc, pracując czy ucząc się. Powinniśmy przypominać sobie o uważności w każdym momencie doświadczenia - w kolejce w warzywniaku, w autobusie, przed komputerem czy podczas zażywania kąpieli. Życie jest zbyt wspaniałe żeby pozwolić sobie na mentalne wypady w otchłanie iluzji.

Dlatego powinniśmy pamiętać o praktyce codziennej uważności.

Jeszcze jeden aspekt dotyczący praktykowania. Nie możemy sprawić, żeby uważność utrzymywała się przez cały czas - jest to niemożliwe. Dlatego próby utrzymywania jej "na siłę" muszą skończyć się fiaskiem i związaną z tym frustracją. Możemy wyrobić w sobie nawyk, przypominania sobie o byciu świadomym - tak jak przy każdym przejściu przez ulicę nawykowo rozglądamy się w obie strony - tak samo przy każdej kolejnej, wykonywanej przez nas czynności możemy przypominać sobie o byciu świadomym.

Wróć do „Emaho!”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość