Przypowieści

Awatar użytkownika
strzęp dezinformacji (restored)
Posty: 2
Rejestracja: 10 paź 2016, 13:34

Przypowieści

Postautor: strzęp dezinformacji (restored) » 10 paź 2016, 13:37

Jakby się ktoś chciał podzielić jakąś to będzie dobry wątek by ją tutaj wrzucić ;)

Na dobry początek
No. 1

"Uczniowie zapytali rabbiego, co jest tajemnicą jego mądrości. Na co on im odpowiedział: „Gdy siedzę, to siedzę. Gdy stoję, to stoję. Gdy idę, to idę". Uczniowie poczuli się zakłopotani i pomyśleli, że nie zrozumieli właściwie. A więc zapytali ponownie: „Rebe, co jest tajemnicą twojej mądrości?". On ponownie odpowiedział: „Gdy siedzę, to siedzę. Gdy stoję, to stoję. Gdy idę, to idę". Wtedy uczniowie się rozgniewali i odrzekli: „Rebe, co mówisz, czynimy również, ale jesteśmy dalecy od twojej mądrości". Wtedy rabbi potrząsnął głową i powiedział: „Nie! Gdy siedzicie, to już wstaliście. Gdy stoicie, to już wyruszyliście w drogę. Gdy idziecie, to już doszliście"."

Willigis Jager "Fala jest morzem- rozmowy o mistyce"

zielona radość (restored)
Posty: 3
Rejestracja: 10 paź 2016, 12:42

Re: Przypowieści

Postautor: zielona radość (restored) » 10 paź 2016, 13:38

"- Czym jest Droga ? - zapytał Joshu.
-Twój codzienny stan umysłu - odparł Nansen - to jest prawdziwa Droga.
-Czy można ją pochwycić - zapytał Joshu - by rozpocząć nad nią studia ?
-Im bardziej będziesz naciskać - rzekł Nansen -tym bardziej będzie się wymykać.
-A skąd wiadomo - Joshu kontynuował dociekania - że podąża się Drogą ?
-Drogi nie można poznać rozumowo - odparł Nansen - nie można również poznać jej bez udziału rozumu. Rozum jest tylko iluzją. Brak rozumu nie można zaakceptować. Kiedy dotrzesz do Drogi i będziesz pewien, że do niej dotarłeś, będziesz wolny jak bezmiar przestrzeni , jak niezgłębiona otchłań. Jak zatem można to wyjaśnić przy pomocy dualistycznych odpowiedzi ?"

"Mała Księga Zen"

Awatar użytkownika
MissFire
Posty: 5
Rejestracja: 07 lis 2016, 18:20

Re: Przypowieści

Postautor: MissFire » 10 paź 2016, 13:39

Co nie istnieje, nie będzie mogło zaistnieć.

Pilnie każdego miesiąca przesyłał uczeń swojemu mistrzowi sprawozdanie z poczynionych postępów. Pierwszego miesiąca uczeń napisał:
„Czuję, że moja świadomość się rozszerza i czuję się zjednoczony ze Wszechświatem.”
Mistrz rzucił okiem na wiadomość i wyrzucił ją.

Następnego miesiąca uczeń znowu zameldował swoje postępy:
„W końcu zrozumiałem, że Bóg jest obecny we wszystkim.”

Na twarzy mistrza pojawił się grymas.
Trzeciego miesiąca wysłał uczeń do swojego mistrza słowa pełne zapału:
„Objawiła mi się tajemnica Jedności i Mnogości”
Mistrz pokiwał tylko głową i wyrzucił list.

Wiadomość w czwartym miesiącu brzmiała:
„Nikt się nie narodził, nikt nie żyje i nikt nie umiera. Albowiem Ego jest niczym”
Mistrz westchnął głęboko i wzruszył ramionami.

Piątego miesiąca nie nadszedł żaden list. Również i szóstego, i w kolejnych miesiącach. Minął cały rok. W końcu Mistrz doszedł do wniosku, że już najwyższy czas przypomnieć uczniowi o jego obowiązku informowania Nauczyciela o swoich postępach.

Odpowiedź nadeszła szybko, tylko że w liście zawarte było jedno krótkie zdanie:

„A kogo to obchodzi?”

Twarz Mistrza rozświetliła się uśmiechem pełnym zadowolenia

Awatar użytkownika
strzęp dezinformacji (restored)
Posty: 2
Rejestracja: 10 paź 2016, 13:34

Re: Przypowieści

Postautor: strzęp dezinformacji (restored) » 10 paź 2016, 13:40

Kamienna głowa

Trzysta lat temu żył w Korei mnich zwany Sok Du, co znaczy „Kamienna Głowa”. Był on bardzo głupi. Sutry były dla niego o wiele za trudne, więc zdecydował się praktykować zen. Ale siedzenie zen dla niego było także zbyt trudne. Dlatego uprawiał tylko zen pracy w kuchni i na polach klasztoru. Dwa razy w miesiącu mistrz zen wygłaszał mowę Dharmy, która zawsze napełniała Sok Du zamętem. Pewnego dnia, po mowie Dharmy, Sok Du podszedł do mistrza zen i powiedział:

— Mistrzu, jestem zmęczony moją głupotą. Czy jest jakiś sposób, abym mógł zrozumieć?

Mistrz odpowiedział:

— Musisz zadać mi właściwe pytanie.

Sok Du podrapał się w głowę i myślał przez kilka minut. Potem powiedział:

— Dobrze. Zawsze mówisz o Buddzie. Czym jest Budda?

— Juk shim shi bul — odpowiedział Mistrz, co znaczyło „Budda jest umysłem”.

Ale Sok Du źle to zrozumiał i sadził, że mistrz powiedział: „Jip shin shi bul”, co znaczy: „Budda jest butem z trawy”. „Co za trudny kong-an”, pomyślał Sok Du, gdy kłaniał się mistrzowi i wychodził. „Jak Budda może być butem z trawy? Czy ja to kiedykolwiek zrozumiem?”.

Przez następne trzy lata Sok Du zastanawiał się nad tym wielkim pytaniem i wykonywał swój zen pracy. Nigdy nie prosił mistrza o wyjaśnienie, po prostu utrzymywał to pytanie w swoim umyśle przez cały czas. Wreszcie pewnego dnia, w trzy lata później, znosił wielkie naręcze drewna ze wzgórza do klasztoru. Stopą zawadził o kamień, stracił równowagę, drewno rozsypało się, a jego buty wyleciały w powietrze. Kiedy spadły na ziemie, okazało się, że są zupełnie zniszczone, a Sok Du osiągnął oświecenie.

Sok Du był bardzo szczęśliwy i bardzo podekscytowany. Pobiegł wiec do mistrza zen.

— Mistrzu mistrzu, teraz wiem, czym jest Budda!

Mistrz spojrzał na niego i powiedział:

— Tak? A wiec czym jest Budda?.

Sok Du zdjął z nogi jeden but i uderzył nim mistrza po głowie. Mistrz powiedział:

— Czy to prawda?

Sok Du rzekł:

— Moje buty są zupełnie zniszczone!

Mistrz wybuchnął śmiechem, a Sok Du skakał z radości. Soen Sa i uczniowie także wybuchnęli śmiechem. Potem wrócili do jajecznicy z grzankami.


Wróć do „Zen; chan; dhyāna ;sŏn”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość