Hipoteza ekspandującej Ziemi

Awatar użytkownika
Bezdomny
Posty: 697
Rejestracja: 07 paź 2016, 12:24

Hipoteza ekspandującej Ziemi

Postautor: Bezdomny » 03 lis 2016, 23:55

W Polsce rozwijana jest m.in przez Jana Koziara -> Ekspansja Ziemi a tektonika płyt
http://morena.ing.uni.wroc.pl/~www/teksty/dowody_ekspansji.pdf

Hipoteza ekspandującej Ziemi - wikipedia:
Hipoteza ekspandującej Ziemi

Hipoteza ekspandującej Ziemi (często nazywana teorią) jest teorią geotektoniczną, traktującą o rozwoju Ziemi, alternatywną dla teorii tektoniki płyt. Głównym założeniem tej teorii jest brak kompensacji powstawania nowej skorupy oceanicznej w strefach spreadingu, co powoduje wykładniczo narastający od jury wzrost promienia Ziemi. Współcześnie jest to teoria nie uznawana przez zdecydowaną większość geologów. Uważają oni za poprawną teorię tektoniki płyt.

Choć koncepcja ekspandującej Ziemi powstała w XIX w. i rozwijana był w późniejszych dekadach, to obecną postać teoria ta zyskała po odkryciu spreadingu – powstawania nowej skorupy ziemskiej typu oceanicznego. Skoro powstaje ogromna ilość nowej skorupy ziemskiej, to jej przyrost musi być rekompensowany, albo na drodze pochłaniania na podobną skalę skorupy w innych miejscach (w strefach subdukcji co postuluje teoria płyt), albo poprzez przyrost objętości Ziemi i zwiększanie promienia i powierzchni naszej planety. Ponieważ zdaniem ekspansjonistów nie stwierdzono jednoznacznie pochłaniania starej skorupy oceanicznej w strefach subdukcji, to wówczas jedyną kompensacją spredingu pozostaje wzrost promienia Ziemi. Ponieważ we współczesnych ocenach najstarsze partie skorupy oceanicznej datowane są na jurę, to większość ekspansjonistów zakłada, że przed jurą oceany nie istniały. Powstałe wskutek powiększania się Ziemi oceany wypełniły wody juwenilne – powstałe z magmy. Duże ilości zmineralizowanych, gorących wód tryskających spod dna oceanu odkryto w obrębie Grzbietu Wschodniopacyficznego, Grzbietu Śródatlantyckiego, Grzbietu Nansena oraz w Morzu Czerwonym. Wydobywają się one w kominach hydrotermalnych.

Wedle teorii ekspandującej Ziemi, wyniki interpretacji obliczeń przyrostu skorupy oceanicznej wykazują, że przyrost promienia Ziemi wynosi obecnie ok. 2,6 cm w skali roku, co oznacza, że Ziemia miała przed jurą wielkość obecnego Merkurego. Przyczyna ekspansji nie jest przez tę teorię wyjaśniona, oprócz stwierdzenia, że znajduje się ona w jądrze Ziemi.

Spór

Obecnie teoria ekspansji ma znikome poparcie wśród naukowców i prawie nie jest wykorzystywana w literaturze naukowej. Jednak jest kilku badaczy, którzy prowadzą intensywne badania i popularyzują tę koncepcję, krytykując jednocześnie teorię wędrówki płyt tektonicznych. Jednym z jej głównych teoretyków był prof. Samuel Carrey, a także odkrywcy tzw. spreadingu: Bruce Heezen i Maurice Ewing. Po raz pierwszy została opublikowana w 1898 przez Jana Jarkowskiego, obecnie jest rozwijana i popularyzowana w środowisku wrocławskim, przede wszystkim przez Jana Koziara oraz w środowisku poznańskim przez prof.Andrzeja Pawułe.

Kontrowersje dotyczące genezy płaszczowin

Teoria prezentuje własny pogląd na temat powstania płaszczowin gór fałdowych, twierdząc, że płaszczowiny te powstały na drodze grawitacyjnego ześlizgiwania (tektoniki grawitacyjnej) się wielkich mas skalnych z rozległych wybrzuszeń skorupy ziemskiej (geotumor). Zwolennicy ekspansji Ziemi uważają, że trudno sobie wyobrazić, aby płaszczowiny mogły powstać w wyniku silnych nacisków bocznych, gdyż przemieszczone mniej więcej poziomo na odległość znacznie większą od miąższości płaszczowiny (od kilku do ponad 200 km) warstwy skalne powinny być najbardziej zafałdowane w miejscu, gdzie były te naciski (czyli z tyłu). Tymczasem największe deformacje obserwuje się w partii czołowej, podobnie jak w osuwisku. Jednak koncepcja grawitacyjnego mechanizmu powstawania większości płaszczowin, podobnie jak i teoria ekspansji, ma obecnie znikome poparcie wśród naukowców i prawie nie jest wykorzystywana w literaturze naukowej.

Argumenty zwolenników teorii

* Ziemia jest w przybliżeniu kulą (elipsoidą obrotową lub geoidą). Jeśliby przyjąć, za tektoniką płyt, że oceany Atlantycki, Arktyczny i Indyjski powstały kosztem Pacyfiku, to dawna Pangea była mniejsza niż koło wielkie Ziemi a Pacyfik obejmował więcej niż połowę powierzchni Ziemi. Przy niezmienionym promieniu Ziemi (również jej powierzchni) rozpad Pangei powodowałby wzrost obwodu nowo powstałych kontynentów i wzrost obwodu Pacyfiku aż do osiągnięcia koła wielkiego (można obliczyć kiedy powierzchnia Pacyfiku była równa połowie obecnej powierzchni Ziemi). Od tego momentu powierzchnia kontynentów i nowych oceanów dalej rośnie, powierzchnia Pacyfiku maleje, ale maleje też jego obwód. Od tego punktu zwrotnego poszczególne kontynenty otaczające Pacyfik powinny się do siebie zbliżać: Azja do Australii, Australia do Antarktydy, Antarktyda do Ameryki Południowej, Ameryka Południowa do Północnej, Ameryka Północna do Azji w tempie rozrostu Atlantyku, Oceanu Indyjskiego, Morza Arktycznego i otoczenia Antarktydy, tymczasem wszędzie tam obserwujemu procesy odwrotne;
* Długość grzbietów śródoceanicznych - stref spreadingu w których powstaje nowa skorupa oceaniczna jest dużo większa niż domniemanych stref subdukcji, w których wg tektoniki płyt jest ona niszczona;
* Strefy spreadingu mają przebieg zarówno południkowy (Grzbiet Śródatlantycki, Grzbiet Środkowoindyjski, Grzbiet Wschodniopacyficzny) jak i równoleżnikowy (system grzbietów wokół Antarktydy), co oznacza, że skorupa rośnie zarówno wzdłuż jak i w poprzek, tymczasem strefy subdukcji wyznaczone wzdłuż wschodniego i zachodniego brzegu Pacyfiku nie rekompensują rozrostu na linii północ-południe. Domniemane skracanie na linii Alpy - Himalaje jest za krótkie, nie rozwiązuje problemu drugiej półkuli. Dodatkowo powiększa się powierzchnia Oceanu Arktycznego, czyli Ziemia powinna być dyskiem;
* W okresie przedjurajskim nie istniały jeszcze obecne baseny oceaniczne – najstarszy poznany fragment skorupy oceanicznej pochodzi z jury;
* Ameryka oddala się od Afryki i Azji północnej (Syberii), przez co Atlantyk i Ocean Lodowaty powiększają się. Równocześnie Afryka oddala się od Azji, Australii i Antarktydy, przez co powiększa się również Ocean Indyjski, ale jednocześnie nie zmniejsza się Pacyfik, więc powierzchnia Ziemi powiększa się;
* Europa oddala się od Afryki, a równocześnie rozwijają się góry systemu alpejskiego w Europie i północnej Afryce, czyli nie powstają one w wyniku kontrakcji - przysuwania się płyt, ale tensji - ich oddalania;
* Podobieństwo linii brzegowych sugeruje, że wszystkie kontynenty stykały się ze sobą, co w XIX wieku było tłumaczone hipotezą pomostową, później częściowo teorią Wegenera;
* Odkryto "korzenie płyt litosfery" – chłodna część płaszcza sięgająca do głębokości 300-400 km, które uniemożliwiają ich dryfowanie i nie pozostawiają przestrzeni na zaistnienie tzw. "prądów konwekcyjnych";
* Na powierzchni dna oceanicznego znajdują się plamy gorąca – tzw. Hot Spots, będące wylotami materii. Odległości między nimi stale się zwiększają, podczas gdy ich zakorzenienie w płaszczu jest stałe;
* Afryka jest wyraźnie rozciągana, a równocześnie ze wszystkich stron otaczają ją strefy spreadingu, który nie jest nigdzie kompensowany, chyba że jest centrum od którego oddalają się wszystkie pozostałe płyty wraz z towarzyszącymi im prądami konwencyjnymi;
* Antarktyda jest ze wszystkich stron otoczona przez strefy spreadingu, czyli jest drugim centrum od którego oddalają się wszystkie pozostałe płyty wraz z towarzyszącymi im prądami konwencyjnymi;
* Na gruncie teorii ekspansji dużo łatwiej jest wytłumaczyć istnienie gór, takich jak np. Alpy czy Karpaty, które według teorii tektoniki płyt powstały na skutek zderzenia dwóch płyt kontynentalnych i noszą nazwę orogenów kolizyjnych, podczas gdy tak skomplikowana ich geometria musiałaby przyjmować napór płyt kontynentalnych w przypadku Karpat z północnego zachodu, północy, północnego wschodu, wschodu, południowego wschodu i południa, czyli ze wszyskich stron;
* Jeśli Pireneje miałyby powstać na skutek zderzenia Europy i Afryki (co zakłada teoria wędrówki płyt), to trudno wytłumaczyć powstanie w tym samym czasie Zatoki Biskajskiej i rotacyjny ruch Półwyspu Pirenejskiego ku południowemu wschodowi, przeciwnie do wskazówek zegara.
* W kwestii braku wyjaśnienia mechanizmów ekspansji Ziemi, co jest jednym z głównych argumentów jej przeciwników, zwolennicy tej teorii wskazują, że kwestia znajomości mechanizmu procesu nie jest niezbędna do udowodnienia istnienia procesu[2]. Przypominają także, że będąca prekursorką tektoniki płyt teoria Wegenera, została odrzucona głównie z powodu niewyjaśnienia mechanizmu dryfu kontynentów, a później przywrócona w zmienionym kształcie. Zdaniem ekspansjonistów dominująca obecnie tektonika płyt również nie wyjaśnia przekonywująco przyczyn ruchu płyt.
* Na Ziemię rocznie spada średnio 55 000 ton szczątków meteorów i meteorytów[3].

Kontrargumenty

* Powiększanie się Ziemi wiąże się ze wzrostem masy Ziemi, rocznie odpowiadającym sześciennej kostce granitu o boku ok. 26 km. Co ciekawe, z obserwacji przyrostu skorupy oceanicznej (a dla wcześniejszych czasów, skorupy kontynentalnej), aż do końca ery paleozoicznej (ok. 250 mln lat temu) wzrost promienia Ziemi zachodził bardzo powoli; tempo wzrostu zaczęło przyspieszać z początkiem mezozoiku – proces ten zachodzi do dzisiaj, a jego tempo stale rośnie;
* Zwiększanie się masy Ziemi bez dopływu dostatecznie dużej ilości materii z zewnątrz zaprzecza zasadzie zachowania energii, będącej fundamentalną zasadą fizyki. Ekspandująca Ziemia musiałaby więc zmniejszać swoją gęstość, co także jest trudne do wytłumaczenia;
* Wzrost promienia Ziemi od 2800 km do 6370 km oznacza prawie 12-krotny wzrost objętości. W niektórych publikacjach podaje się wzrost promienia ponad 3-krotny, co oznacza 30-krotne zmniejszenie gęstości pierwotnej Ziemi. Brak jest elementarnego, wiarygodnego wyjaśnienia takich spadków gęstości;
* Obserwowane jest istnienie strefy Benioffa, odkrytej na początku XX w. którą teoria płyt litosfery utożsamia ze strefą subdukcji, natomiast teoria ekspandującej Ziemi widzi w niej strefę głębokiego pęknięcia na granicy dwóch oddalających się płyt litosfery;
* Nowsze badania dowodzą, że korzenie płyt litosfery nie sięgają tak głęboko, jak wcześniej sądzono i wcale nie uniemożliwiają dryfu kontynentów[4],
* Rozciąganie Afryki wiąże się z powstawaniem doliny ryftowej, co mieści się w ramach tektoniki płyt – tektonika płyt zakłada, że nowa skorupa oceaniczna powstaje w strefach spreadingu, gdzie dochodzi do rozciągania skorupy kontynentalnej – co właśnie dzieje się w niektórych partiach Afryki;
* Na gruncie ekspansji nie sposób wytłumaczyć śladów rotacji płyt litosferycznych, które obserwujemy w danych paleomagnetycznych;
* Wzrost promienia Ziemi wiązałby się ze zmianą przyciągania ziemskiego:

Korzystając z zależności na siłę grawitacyjną można obliczyć, że przedmiot o masie m na powierzchni naszej planety działa siła Fg:

F_g=\frac{G M_z m}{r_z^2}

gdzie

Mz ≈ 5,9736×1024 kg – masa Ziemi,
rz ≈ 6373,14 km.

Stąd wniosek, że zmiana promienia Ziemi równałaby się zmianie tejże siły.
Znalazłoby to odzwierciedlenie w zapisie kopalnych struktur sedymentacyjnych, np. inny byłby kąt naturalnego zsypu piasku. Nic takiego nie zaobserwowano;

* Gdyby pierwsze oceany powstały w jurze, to poczynając od tego okresu, obserwowalibyśmy nieprzerwaną i globalną regresję mórz z obszarów skorupy kontynentalnej, oczywiście jeśli przyjmiemy, że wyrzuty ogromnych ilości wody z kominów hydrotermalnych można pominąć;
* Nie istnieją żadne dowody obserwacyjne potwierdzające rozszerzanie się Ziemi. W ciągu ostatnich parudziesięciu lat, od kiedy pomiary promienia Ziemi wykonywane są przez satelitarne misje geofizyczne, zaobserwowany wzrost promienia powinien był przekroczyć jeden metr, co przewyższa wielokrotnie precyzję pomiarów GPS. Również jeden z głównych argumentów zwolenników tej teorii – brak obszarów, w których skorupa ziemska ulega zniszczeniu – nie jest obecnie powszechnie uznawany przez społeczność naukową. Powszechnie przyjmuje się, że skorupa oceaniczna zostaje wciągnięta do płaszcza Ziemi w strefach subdukcji, co równoważy jej powstawanie w grzbietach śródoceanicznych. Obrazowanie metodą tomografii sejsmicznej ujawnia także struktury we wnętrzu Ziemi, które można interpretować jako fragmenty pogrążonych w procesie subdukcji płyt tektonicznych.

Punkty wspólne obu teorii

* Paleokontakt kontynentów ze sobą jest faktem powszechnie znanym, obie teorie tłumaczą go w odmienny sposób; naukowcy na podstawie teorii płyt są w stanie częściowo odtworzyć kontakt kontynentów w okresie przed powstaniem Pangei, w innej konfiguracji, (zobacz Pangea i Panthalassa, Rodinia); jak również na podstawie teorii ekspandującej Ziemi układ paleokontynentów wstecz aż do prekambru;
* Chociaż najstarsze dna basenów oceanicznych pochodzą z jury, to obserwujemy na obszarze kontynentów starsze ofiolity, które teoria płyt interpretuje jako pozostałości dawnych oceanów, a teoria ekspandującej Ziemi, jako pozostałości skorupy oceanicznej, która podściela skorupę kontynentalną;
* Obie teorie dobrze tłumaczą podobieństwa świata roślinnego i zwierzęcego oraz elementów tektoniki wewnątrz kontynentów po stronie atlantyckiej i indyjskiej, natomiast podobieństwa między Indiami i Azją oraz poprzez Pacyfik teoria ekspandującej Ziemi wyjaśnia tak samo, natomiast teoria płyt szuka wybiegów w rodzaju terranów;
* Żadna z teorii nie potrafi podać przyczyny ewolucji Ziemi.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_ekspanduj%C4%85cej_Ziemi







Wróć do „Zmiany na Ziemi, wszechświat, archeologia, niewyjaśnione”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość